reklama

Listopad 2009

Kurcze dziewczyny, dziś się dowiedziałam, że jak byłam w pracy i moja mama była z chłopcami i wracała ze spaceru to wniosła Filipa na górę do domu, nie zamknęła drzwi na klatkę i wróciła po Olafa....a Filip wyszedł na klatkę i spadł ze schodów!!!!
Matka mi nic nie powiedziała, rozumiem, że się bała, no ale POWINNA!!!! Zła jestem strasznie! Boże nie wiem, ale chyba obowiązki przerosły babcię. Spacery z dwójką to jednak nie takie hop siup. Nie wiem co mam myśleć teraz... nie wiem. Dziękuję Bogu, że nic się nie stało!

Ostatnio, jak teściowa była z nimi to też mnie zwaliła z nóg jak powiedziała, że jak chłopcy spali to ona ich zostawiła i poszła do sklepu!!!! I ona uważa, że nic się nie stało. Powiedziałam stanowczo, że nie można ich zostawiać samych w domu, nawet jak śpią!!!!
straszne! Oba przypadki

dziubasku, to mnie by tez krew zalała!!

kurcze wiem że kiedyś było inaczej i moze niektórym naszym mamom i teściowym wydaje się, ze dziecku nic się nie stanie, ale mi się to w głowie nie mieści. Musisz im jasno wyłożyć swoje zasady chyba, nawet te które wydają ci się oczywiste...
Kiedyś jedna kobitka z rodziny M, emerytowana nauczycielka mówiła, że jak jej syn był malutki a ona wróciła po macierzyńskim do pracy, to mieszkała w takim bloku przy szkole, dla nauczycieli. Wiec zostawiała dziecko, szła na lekce i na przerwach wpadała tylko...
:szok::szok::szok::szok:
ja się uwazam za skrajnie nieodpowiedzialną, bo zdaża mi się dremac gdy chlopcy oglądają bajki i siedza ze mną na kanapie (czyt. na mnie)

Alez jestem padnięta. wrócilam z terapii z Kubą i nie wiem jak to ogarnę, bo niby dużo nie jest ale po tym co ćwicylismy do tej pory bylam padnięta i ledwo starczalo mi czasu, a teraz dosżlo 2 razy tyle :baffled:
czuję się jak niepelnosprawna

Sawi
Kuba "rozwalił" woim zachowaniem (płakał) przedstawienie na dzięń babci i pani się żółć ulała orzekła, ze Kuba ma ADHD i nikt sobie nim nie radzi. A do te pory ja pytałam to wsyztsko bylo ok, a teraz nagle od pół roku sobe z nim nie radza. I zarządała wizyty u psychologa. Psycholog ADHD oczywiscie nie zdiagnozowała ale dostrzegła problemy w integracji sensorycznej
 
reklama
Alusia pojechała a ja mam czas na chwilę na kompa;-)muszę się jeszcze ogarnąć , bo na 18 wizyta. Ciekawe co mi lekarz powie.. mam wrazenie , ze mała lezy poprzecznie - na ostatnim usg 2 razy zmieniła pozycję:cool2:

Dziubasku najawazniejsze, ze maluchowi nic się nie stało
 
Witajcie :-)

Objadłam sie i lezę pod kocykiem z laptopem na brzuchu, jeju jak mi dobrze jeszcze slodkosciami sie doprawiłam.

Jest taka juz ladna pogoda ze na dworzu siedzimy coraz dluzej. Przed wczoraj Oli zobaczyl sasiadkę ktora spacerowala ze swoim 1,5 synkiem ktory jezdził na autku po naszej ulicy. Kurczę spryciula taki dwa razy sie odepchnie i jedzieeeee szybko! Oli ma tylko lwa FP na ktorym nie umie jeździc, zawsze jakos cięzko itd a teraz to juz pewnie jest za mały. Jak zobaczył tego chłopca to zazyczył sobie rowerek zebym mu wyjęła (mamy taki czerwony smart ROWER ROWEREK SMART TRIKE ZOO 3w1 3 KOLORY (2186838006) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.) ale ja wpadlam na pomysł zeby z domu zniesc rowerek biegowy na ktory Oli wchodzi na sekundę w domu. Wiec wyjęłam a Oli tak sie napatrzył na tego małego ktory nogami na jeźdzku się odpycha ze jak wsiadł na nasz biegowy PUKY to 2h na nim jeździł. Wczora bylismy 2x po 2h na dworzu i tez z rowerkiem. Nawet na miescie nim bylismy, wsadzilam do auta, zaparkowalam po dziadków blokiem i na rowerku. Ludzie patrzyli sie i oglądali hehehe jakby ufo zobaczyli, a Oli zachwycony i normalnie pokochał go. Były momenty ze szedł sobie a ja niosłam rowerek ale po chwili mowił ooooomój rowerek ukochany zapomnialem o nim i dalej jeździł. Dzis tez bylismy na dworzu 2h z czego ok 1h na nim brykał, idzie mu swietnie! A ja nachwalic sie nie mogę :-D

Ciasto drozdzowe mi rosnie, Oli spi a ja poleguję, jejuuu jak mi dobrze :tak:
 
Hej,

ale mnie dzisiaj moj ukochany wkurw...:wściekła/y:
Niech lepiej spi do wieczora:-D
chyba te dlugie nocki go wykanczaja:tak:


dziubasek
dobrze, ze dzieciom nic sie nie stalo:tak:
gratuluje pracy.

kilolek, sawi super ze Wam sie udalo spotkać:-)

Kuba spi a slonko tak fajnie swieci wiec jak wstanie to Go biore na spacerek jeszcze.
Albo nie, obudzę męża i niech z Nim idzie:-D
Ja musze odpoczywać:-)
 
pollaa pewno zmęczony. Pracuje cąle noce i tak się pry Kubusiu stara

Dzisiaj na terapii spotkałam starego znajomego. Był synem, miesiac starsym od Kubusia. Nie widziałam ich chyba rok i szoku dostalam, bo mały nic przez ten rok nie urósł, tylko jakos tak "opuchł", ślini się, nie gada nic. Urodzil się krwiakiem na mózgu ale później wyglądąlo wsytsko w kiare normalnie. Owszem nieco wolniej się rozwijał ni inne dzieci ale jeszcze w granicach normy a tu nale taki regres. Nie pytałam dokładnie ocb ale wychodili od terapeutki od upośledzeń wiec raczej dobrze nie jest. DO tego jeszcze mamusia ich zostawiła. Z dnia na dzień stwiedziła, ze sie wyprowadza - 40m od nich, po miesiacu przysłała pozew i zabrała dziecko. Tylko mały tu chodiz do przedskola, wiec codiennie go tu prywoi, a tatus odbiera i terapie chodzi. Oan się nie pofatyguje. Wkurzyła mnie straszliwie, bo tak naprawde to od malego średnio zainteresowana dieckiem była nawet jak w spzitalu po urodzeniu jej powiedzieli ze diecko umierające muszą przewieść do innego szpitala to ona się nie wypisała i nie pojechała z dieckiem tylko została w tym niewiadomo po co, bo ona się wyspac musi. Póxniej jak trzeba było ocs przy dziecku to tylko on. Nawet pieluch nie zmieniała a tera żada wyłacznej opieki. Ciekawa jestem kto się tym dzieckiem bedzie zajmowal. Od wrzesnia ma isc do innego przedszkola, innego terapeuty itd, bezmyslnie
 
pollaa pewno zmęczony. Pracuje cąle noce i tak się pry Kubusiu stara

Dzisiaj na terapii spotkałam starego znajomego. Był synem, miesiac starsym od Kubusia. Nie widziałam ich chyba rok i szoku dostalam, bo mały nic przez ten rok nie urósł, tylko jakos tak "opuchł", ślini się, nie gada nic. Urodzil się krwiakiem na mózgu ale później wyglądąlo wsytsko w kiare normalnie. Owszem nieco wolniej się rozwijał ni inne dzieci ale jeszcze w granicach normy a tu nale taki regres. Nie pytałam dokładnie ocb ale wychodili od terapeutki od upośledzeń wiec raczej dobrze nie jest. DO tego jeszcze mamusia ich zostawiła. Z dnia na dzień stwiedziła, ze sie wyprowadza - 40m od nich, po miesiacu przysłała pozew i zabrała dziecko. Tylko mały tu chodiz do przedskola, wiec codiennie go tu prywoi, a tatus odbiera i terapie chodzi. Oan się nie pofatyguje. Wkurzyła mnie straszliwie, bo tak naprawde to od malego średnio zainteresowana dieckiem była nawet jak w spzitalu po urodzeniu jej powiedzieli ze diecko umierające muszą przewieść do innego szpitala to ona się nie wypisała i nie pojechała z dieckiem tylko została w tym niewiadomo po co, bo ona się wyspac musi. Póxniej jak trzeba było ocs przy dziecku to tylko on. Nawet pieluch nie zmieniała a tera żada wyłacznej opieki. Ciekawa jestem kto się tym dzieckiem bedzie zajmowal. Od wrzesnia ma isc do innego przedszkola, innego terapeuty itd, bezmyslnie
to nie jest matka! ehhh ciśnienie mi skacze na takie wieści
tak samo jak piszesz że KUbuś płakał na przedstawieniu i przypięły mu tabliczke że ma ADHD
dałabym im popalić...ja to zadymiara jestem :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry