reklama

Listopad 2009

Oj wyrzuty gosiulek to na pewno ma:tak:
bo zawsze mowil, ze On to moze zrobic a ja moge polezec ale ja oczywiscie w goracej wodzie kapana i jak mam natchnienie to zaraz chce to robić. Np po obiedzie jak odejdziemy od stolu ja ide od razu myc naczynia:tak:
on sie zlosci bo twierdzi, zeby to zrobil ale troche pozniej a ja nie lubie garow w zlewie:no:

Cleo nie wyrobi sie z Nimi, racja:-D
 
reklama
hej
pola to ja mam tak jak twój mąż , też mi się nie spieszy z myciem garów :tak: ,ale żeby mój nie narzekał to je pakuje w miarę szybko do zmywarki żeby go w oczy nie kłuło :tak:
kilolek no niestety coraz więcej osób się rozwodzi , osobiście znam kilka i jeszcze kilka par które właśnie rozważają taką ewentualność :-(
dziubasek współczuje sytuacji z mamą chociaż na szczęście dobrze się to skończyło

u mnie dzisiaj leje cały dzień i do tego wieje więc siedzieliśmy w domu :baffled: , no ale może jutro będzie ładniej (łudze się)
trochę się wkurzyłam bo moja bratowa miała być chrzestną i pewnie by się zgodziła ale jak się dowiedziałam że dzień wcześniej też będzie chrzestną u swojej kuzynki to jakoś nie potrafię jej poprosić , uważam że to byłoby trochę za dużo , no i tym samym trwają poszukiwania , a że rodzina liczna w kawalerów to się pojawił problem
 
Ania tez bym pewnie nie prosila w takiej sytuacji, u nas sie jeszcze nie urodzilo a nie mamy pojecia kto bedzie chrzestnym ani chrzestną:no: u Kuby jest moje rodzeństwo wiec teraz chcemy kogos od strony Piotrka:tak: On jest jedynakiem wiec brata ani siostry nie ma, z kuzynami maly kontakt, bedzie ciezko
 
no właśnie jakbyśmy mieszkali w PL to pewnie nie mielibyśmy takiego problemu bo znajomych mamy sporo , ale bez sensu byłoby teraz kogoś prosić z kim mamy marny kontakt
 
AniaSm u nas ten sam problem, brak kobit. Już Michałowi na siłe wzięliśmy dzieczynę mojego brata która z resztą niby miał się żenić, a on tydzień po chrzcinach ją zostawił. A pytalam go cy to na powaznie, żeby ptem problemów nie bylo to się zarzekał, ze tak. I teraz kontakt gorzej niż marny. Przyjeżdża 3 razy do roku - urodziny i święta ale zawsze w inny dzień niż moja rodzina :baffled:
 
Jeszcze śpicie?
Kuba i Artur też, tylko Michał mnie ściagnąl godizne temu na kachę :/ a teraz nic nie moge robic żeby nie pobudzić reszty ehhh

Cleo, anawawka podobno gdzies w Ursusie jest hurtownia wózków. Wiecie gdzie?
 
Jeszcze śpicie?
Kuba i Artur też, tylko Michał mnie ściagnąl godizne temu na kachę :/ a teraz nic nie moge robic żeby nie pobudzić reszty ehhh

Cleo, anawawka podobno gdzies w Ursusie jest hurtownia wózków. Wiecie gdzie?


żartujesz już dawno nie.
Połowa Częstochowy żyje z produkcji wózków.

Wiosna idzie, czas brać się za budowe domu. Plan na dziś muszę przyciąć ostatnie kamienie do Dobrusi i łazienki i zacząć przygotowywać dach pod gont bo w tym tygodniu przywiozą.
Zamarzł w lutym przepust pod drogą, którym przepływa woda z naszej oczyszczalni i mamy coraz większe jezioro lodu. Lód musi mieć w rowie jakieś 30-40 cm grubości.:-)
No znikam pojawię się wieczorem.
Acha Dobrusia Jest wróżką I jak się ją poprosi to pokazuje "skrzydełka" (na plecach niby)
 
Kilolku nie mam zielonego pojęcia o hurtowniach wózków na Ursusie :sorry2:ja swój kupiłam jak pamiętasz na stadionie.I to Retrusa własnie z Częstochowy:-)i to taniej niż na allegro.Ciekawe gdzie można jeszcze tak kupić tanio??..gdzieś jedynie na targowiskach pewnie..

Igi wstał jak tylko otworzył oczy poleciał odkurzać,tata wymienił baterie ...to się teraz dzieje:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry