Witam wieczorowo
Muszę się pochwalic ze moj niejadkowy syn bardzo lubi rybkę dorsza. Wyszło całkiem przypadkiem kiedy to pewnego razu kupilam swiezego dorsza w płatach. Sprobował i od tamtej pory co piątek mamy rybkę, nie jakies tam mrozone swinstwa ale pyszne dorszyki lub halibuty. Oli wcina. Wczoraj długo spacerowalismy wiec obadu nie mialam, zajechałam do restauracji i wzięłam rosołek i II danie. Oli znadł rosół a potem tak zainteresował sie II daniem ze ciągle pytał - mogę sprobowaaaaac i jadł nawet surówkę.
Dzis obudził się z drzemki i powiedział ze chce surowkę. Wiec ja polecialam znowu do sklepu, kupiłam surowkę, frytki (Oli jadł je po raz 3 w zyciu) i usmazyłam dorszyka. Zjadł jak na niego bardzo duzo a potem upomniał sie o niespodziankę po obiadku. Super!
Oli jeszcze biega, wstał o 17 wiec zejdzie nam sie do 22 pewnie, ale jest taki kochany i rozkoszny (ostatnie parę dni miał kiepskie) ze niech gania!
Dzis poszłam na targ i kupilam Oliskowi 2 podkoszulki białe z granatową oblamówką formy Gerber po 3zł każda. Podejrzewam ze to pewnie jakies firmowki nie na sprzedaz były ale co tam. Mi sie nigdy nie trafia cos tak taniego kupic wiec wzięlam, a co!
Jeju juz piątek, znowu weekend i znowu tydzien przed nami.
Miłęgo wieczorka dziewczynki!