reklama

Listopad 2009

Jagoda zjadła w tym tygodniu cała tabliczkę białej czekolady i NAPRAWDĘ poszło jej w cycki. A że po Dobrusi ma C to jest z nich wreszcie dumna. Normalnie jak by im 20 lat kto odjął :-D
po jednej tabliczce? oj to ja bym się ju potykała przelcając tabliczki czekolady

Mnie dziś młodszy po 6 z łózka wywlekł. Potem sprzatnie, zakupy, spacer i plac zabaw, obiad i ledwo dycham. A mam tylko krótka przerwę, bo teraz oglądają bajki poobiedzie a jak skończą to musże z Kubą ćwiczyć. Jakoś nie mogę tego ogarnąć.

edit: mój pierwszy wózek to byl Anmar Safari z częstochowy wlaśnie, kupiony na allegro. AMm go do tej pory choc juz zajeżdżony solidnie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,

maxwell dzieki ze pytasz ale dzisiaj jeszcze gorzej:-(
On chce odpoczać i nie wychodzi z lozka od wczoraj od 11 w poludnie:szok:
takiego numeru mi jeszcze nie wycial nigdy:wściekła/y: tzn wstal oczywiscie do lazienki, przywital sie z Kuba i zapytal sie mnie jak sie czuje i czy sobie poradze sama dzisiaj.
Dziwne zeby nie:wściekła/y: Bo On musi odpoczać, nie wiem o co chodzi bo ile mozna spac?!
cos Go chyba boli bo przeciez jak sie przekreca na lozku jak ide do pokoju to wzdycha jak nie wiem ale jak pytalam to oczywiscie wszystko ok.
Kube wlasnie polozylam spac i sama odpoczywam:-)
Zrobilam lasagne na obiad, Kubus zjadl z takim smakiem ze az milo :tak:

kilolek ja sie zaczelam zastanawiac jaki Artur u Ciebie jeszcze spi:zawstydzona/y::-D


a mnie z tych nerwow moj kochany bark rozbolal:wściekła/y:
teraz to juz jestem pewna, ze to na tle nerwowym
 
Pola jaką lasagne robiłas? Juz dawno nic takiego nie robiłam i pod kątem OLiska bym zrobiła.

Oli usnął u dziadków a ja jeszcze w domku. Maz wrocił z pracy i zagoniłam go do mycia lodówki i wywalenia z niej tego co niepotrzebne. Ja się narobiłam a pogoda nie sprzyja dobremu nastawieniu, spiąca jestem na maxa i kłótliwa na 2 maxy. Najchętniej polezalabym cały dzien a najlepiej zaszyła się pod kołdrą do jutra jak za dawnych czasów.
 
Jakaś połamana jestem, śpiąco-płacząco-jęcząca..., spacer w lekkiej mżawce , Gosia zaliczyła go w wózku, tak sobie panna zażyczyła, ale jak się rządzi po nocy , a potem wcześnie wstaje to takie są efekty;-) , zasnęła nam pod koniec spaceru i spała w domku jeszcze trochę.
Polaa - może to przesilenie zimowo-wiosenne u Twego małżona?
Martolinka - to Antonio nie zobaczył siostry przed narodzinami. Zdrowia życzę.

Okazało się przy okazji, że Goni urosła stopa i mamy problem z kapciami:szok:, trzeba kupić, bo 22 na styk, a jedne mamy sandałki 23, ale takie zdobne, więc raczej niezbyt wygodne do wariactw. Mi się właśnie buzia drże, łóżeczko do mnie ślicznie mruga, a tu niestety towarzystwo stęsknione...:zawstydzona/y:oby dziś ładnie zasnęły, bo mi brakuje wieczoru dla siebie...;-)
 
ja pospałam calkiem konkretnie, chłopaki też. Kuba niestety goraczkę ma i kaszel porzadny. Bardo nie dobrze, nie po drodze nam z przeziebieniem w tym tygodniu :/
 
hello
maxwell tak w drugi dzień świąt robimy chrzciny , no i wiesz u mnie panów też nie brakuje , tylko z paniami jest problem ;-)
martolinka zdrówka dla Antka :tak:
Jacku co to za czekolada?? koniecznie musze sobie ją kupić skoro ma takie cudowne działanie :tak::-D

u mnie dzisiaj były wszystkie pory roku na polu :szok: , no ale zaliczyliśmy polską mszę w kościele a potem zakupy
dodatkowo zaczynam zakupy na allegro bo musze młodemu kilka rzeczy kupić zwłaszcza jakieś zabawki bo jak taka pogoda ma być to musimy mieć co w domu robić :tak:
 
Myśmy już wrócili..dziewczyny śpią - Marysia padła przed chwilą, Marta jeszcze z auta śpi. Musieliśmy się wracać do znajomych w połowie drogi, bo...zapomnieliśmy nocnika Marysi:szok::-)
Kilolku, Martolinka - zdrówka dla Waszych chłopaków..
Polaa, kochana tulę..nie denerwuj się lepiej, bo wiesz..nie warto..
Jacek, teraz doczytałam o tej czekoladzie;-) Zdradź właśnie, jakiej firmy, bo jak skończyłam karmić, to ...masakra:zawstydzona/y:;-)
AniaSm- u mnie nasze braciki wszystkie żonate i bez rozwodów..więc i chrzestnych mam masa;-)
 
Witam wieczornie
U mnie sobota mija rodzinnie, najpierw byliśmy u mojej mamy potem do tesciowej przyjechała rodzinka (brat mojego męzą z dziecmi).
teraz juz moje chlopaki smacznie spią, a jutro mąż jedzie w trase.

Martolinka dużo zdrowka dla was!!!!

dziunka a co u Was?
 
u nas dzisiaj piekna pogoda, chyba z 16 st, slonce, od 12 do 17 bylismy na dzialce. ja jak zwykle kopalam, a mloda swietnie sie bawila z synem znajomych w jej wieku. doslownie jakby ich nie bylo:happy2:

jacku, ja tez chce taka czekolade!
dziunia gdzies zabalowala :cool2: i nas olewa

ana, to jakie twoje corki nosza rozmiary butow? wydaje mi sie,ze jakies male,albo moja ma takie wielki po mnie:sorry: moja nosi teraz 6,5 - 7 angielskie, a wasze 22 to chyba nasze 5, musialabym sprawdzic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry