reklama

Listopad 2009

Etna faktycznie tanio. Muszę tam zajść.

Sawi dziecko nie odpycha ciągle nogami:sorry2:rozpędza się, nogi bierze w gorę i jedzie:tak: Dzięki wielkie za rowerki z bocznymi kołami - sama mam wrażliwą i strachliwą 7-latkę w domu która dopiero w zeszłym roku załapała o co chodzi z RÓWNOWAGĄ na rowerze (a rower ma od 3 lat) i dała się po wielkich błaganiach namówić na odczepienie kółek. I właśnie dlatego pragnę zaoszczędzić tego Asi i zakupić dla niej biegowy. Potem wsiąść na większego dwukołowca już nie będzie takie straszne.
Ogólnie to się zastanawiam na jaką cholerę ktoś wymyślił boczne kółka? I tak trzeba je odczepić żeby dziecko nauczyło się jeździć:sorry2: Do tego uczą dziecko że wystarczy lekko się przechylić a kółko już je podtrzymuje więc nie potrzebuje uczyć się utrzymywać równowagę.

Oczywiście dzieci są różne i jedne od razu łapią o co chodzi, a inne nie.

Po drugie jest to niesamowita frajda, mogą się rozpędzać i jechać, jechać, jechać, aż im zazdroszczę:-) To tak jak jeździk (które dzieci uwielbiają) tylko bardziej poręczne.

Po trzecie czym tu szpanować, rowerkiem za max 300 zł?:-D



Witam porannie, nasza Martolinka leży chora, ale Antek ciut lepiej.

Asia już w żłobku, wybroniła się szybko, nie dała się wirusowi:tak:
 
reklama
Witajcie,

u nas obejdzie się chyba tym razem bez lekarza. Na Antka podziałały syropki , paracetamol z poprzedniej kuracji i dziś ma się lepiej. Kaszel i katar został a gorączki nie ma. Może wezmę go na 30 minut spaceru wokół bloku , bo osiwiejemy tu razem. Natomiast ja czuję się fatalnie. Kaszel mam niemal gruźliczy . Jutro udam się do lekarza ogólnego , bo jak tak dalej będzie od samego kaszlu urodze;-)

jakoś nie widzę tego ze dziecko lepiej się uczy równowagi na nim,bo sie non stop odpycha nogami i łapiąc równowagę nogami staje na ziemi,a na takim 2 kołowcu inaczje to działa prawda??

no i w Warszawie to pełno lasek ma te rowerki "na pokaz"

nie non stop odpycha się nogami- gdy poczuje się na tyle stabilnie nóżki zostają w górze i maluch wtedy ćwiczy równowagę.
Można powiedzieć na pokaz , bo każdy broni swojego zdania. Widać mam te parę stów za dużo i wydam na rowerek . Niektórzy powiedzą , że na pokaz a ja troszkę na ten temat wiem i wiem co robię.
 
witam z rana z kawka
wczoraj przepiekna pogoda (17 st - w sloncu 20 :happy2:), amelka miala z tata jechac do parku / lasu (tutaj sa takie ogromne kilometrowe parki, jak nasze asy) na rower,a ze udalo mi sie szczesliwe urwac z pracy po 3h to zrobilam im niespodzianke i pojechalismy razem.
jak ludzie poubierani... masakra. niektorzy w kurtkach zimowych,ale wiele osob w szortach i koszulkach na ramiaczkach, sama mialam sweter, bo jednak troche sie boje takiego ciepla w marcu, ale duzo dzieci bylo porozbieranych na maksa. lody obowiazkowo,pelno samochodow je sprzedawalo,a w tym parku ludzi wiecej jak w czasie wakacji, pierwszy rraz zdarzylo nam sie czekac 10 min,zeby zaplacic za wjazd, taka kolejka byla.
ale ja prrzyjechalisy do domu to doslownie padlam,bo caly poprzedni dzien kopania na dzialce, w nocy nie moglam spac, a z samego rana do pracy, w pracy na nogach, spacer po parku i o 17 juz normalnie przysypalam, wiec mala do wanny,do wyrka i razem poszlysmy spac o 19....


dziunia, zaskoczylas mnie tymi rodzynkami i zatwardzeniem. dobrze wiedziec. a co do sernika,to chyba przedobrzylam z jajkami, bo akurat mialam na zbyciu a konczyl sie okres waznosci wiec dalam kilka extra :-)

m mamy 3 rowerki w domu :baffled: smarta, normalny z dostawkami, i biegowy,ale 3 kolowy. o tych biegowych to zajarzylam dopiero jak wleilyscie zdjecie, bo u nas to sie nazywa balance bike. tatus wlasnie chce jej kupic, ale ja sie opiera, bo juz nie mam miejsca w domu.... wolalabym zeby wsiadla na normalny. begowy 3kolowy uwielbia, ale juz chyba z niego powoli wyrasta, a wczoraj smigala na smarcie, ladnie pedalowala...:-)

kilolku, odpoczywaj :tak:

mloda wstala i juz zapomnialam, co komu mialam napisac


czas na sniadanie i do przedszkola. :baffled: strasznie sie tam nudze....
 
oszaleje za chwila pomozcie

nie moge plikow pdf otworzyc sciagnelam program i dupa *******ca zaraz dostane a chce do przedszkoal zapisac ale mam nerwa normalnie zaraz kompa rozwale.
otwiera mi sie w media center i tyle zmienic nie mam na co ***** zaraz sie porycze zajebiscie


chyba sobie poradzilam jak zawsze sama ze wszytskim
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nie wiem czy jestem przewrażłiwiona, ale coraz bardziej odczuwam fakt, że mój Jaśko jest za bardzo do mnie przywiązany. Oststnimi czasy przechodzi granice, ciągle tylko mama, mama musi przykryć, jak jest na dole u dziadków i coś mu się przypomni to moment i do góry, na dworze to samo. Wiem, że wina też jest otocznia, bo z byle problem wszyscy prowadzą go do mnie.
Teraz pytanie jak go bezstresowo odseparować, bo niedługo nie będzie mnie ciągle przy nim??? A ja juz cała w nerwach, bo teściowa chora i nie wiem czy da sobie z nim radę. Pisałam to na zachowaniu, ale gdzieś zaginął wśród innych i nie doczekał się odpowiedzi.
 
Pathanka Igi tez jest przywiazany do mnie bo ma tylko mnie i D.

I jak sie nie dostanie do przedszkola albo mnie nie bedzie stac na prywatne to bedzie strasznie skrzywdzony.Skrzywdzony przez Nasz debilny niesprawiedliwy kraj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo nie ma kontaktu z dziecmi w ogole !!!!!!!! latem to jeszcze jeszcze bo plac zabaw ale zima nic.ryczec sie chce już tylko i tyle.

i chyba tylko pozostaje mi ryczenie bo ja worka pieniedzy nie mam pochlastac sie tylko :(

Ci co nie maja powodów to tak czasem narzekaja ze normalnie bym łep urwala

ok ide bo mam nerwa od rana z tym przedszkolem.w dodatku nie mam drukarki zeby wydrukowac podanie. Igi zakatarzony !!!!

Wszystko sie wali znowu znowu to samo!!!!!!!!!!
 
A widziałyscie pierwszy odcinek "Na kłopoty zawadzka?" nowego nic nie wnosił ale był ciekawy przypadek 4 latek ktory siedzi w domu z mama, sa w pieluszki, je tylko papki itp ale ciekawe było tak naprawde to ze pratcznie nic nie potrafił, nic narysowac, wyciac, nie znal mnóstwa rzeczy. Po tym widze, ze przedszkole faktycznie bardzo duzo robi
 
Całą sytuacje z rowerem można odwrócić. Jak będzie wyglądała nauka pedałowania tylko na dwóch kółkach po rowerku biegowym? Bo chyba nie myślicie że wytłumaczycie dziecku a ono siądzie i zacznie pedałować?

U nas też tylko mama i mama. Tym bardziej że teraz po powrocie z pracy Bełdę kontynuował budowę domu. Ale sobotni poranek i niedziela to wisi na tacie.
 
A widziałyscie pierwszy odcinek "Na kłopoty zawadzka?" nowego nic nie wnosił ale był ciekawy przypadek 4 latek ktory siedzi w domu z mama, sa w pieluszki, je tylko papki itp ale ciekawe było tak naprawde to ze pratcznie nic nie potrafił, nic narysowac, wyciac, nie znal mnóstwa rzeczy. Po tym widze, ze przedszkole faktycznie bardzo duzo robi

dokładnie przedszkole uczy i bawi a ja oprócz uczenia i zabawy mam na głowie obiad sprz atanie i jeszcze bym czasme chciała odpocząc zrobić coś dla siebie....

wczoraj D byl z nim u kolegi i ten mial farby i idzis od rana ze chce farby no to idziemy kupić:-)
 
reklama
Całą sytuacje z rowerem można odwrócić. Jak będzie wyglądała nauka pedałowania tylko na dwóch kółkach po rowerku biegowym? Bo chyba nie myślicie że wytłumaczycie dziecku a ono siądzie i zacznie pedałować?
moim zdaniem tez to nie równowaga jest dla dziecka najtrudniejsza tylko pedalowanie. Przynajmniej dla mojego. ale chyba i tak kupię im takie rowerki żeby Kuba nogi wzmocnil, ćwicyc nie chce to go moze podstepem wezmę na rowerku biegowym.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry