reklama

Listopad 2009

Ja już Julce cieńszą, ale jeszcze nie wiosenną. Taką przejściówkę. Asi przeważnie też, ale czasem uprze się na zimową:tak:

Ja chyba jeszcze nie zaszaleję z przejściowymi kurtkami bo jednak na Pomorzu to zimne wiatry są:tak: Ale Julce już zmienię Julce na lżejsze od jutra tylko nie wiem gdzie je mam i muszę wyszperać. U nas już w większości dzieciaki chodzą w adidasach, ale w trampkach jeszcze nie.

Pathanka A przed chwilą dzwonił, że to zamówienie na dużą ilość mebli przez które wracał późnym wieczorem dziś facet odwołał:szok: firma oczywiście sprzeda, choć nie tak szybko więc szef wkurzony, a pracownicy wściekli że tak się spieszyli. No ale choć trochę tych nadgodzin sobie nabili (ale żeby nie było za różowo płatne jak normalne godziny pracy :baffled:).

Ojciec mojej koleżanki za to pracuje za darmochę, nie płacą mu trzeci miesiąc ale on chodzi bo ma nadzieję że mu nadpłacą ...ech...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej.
My jeszcze w kurtce zimowej, kozakach, tylko czapka lżejsza. Strasznie nie lubie tej przejsciowej pogody. U nas dziś słońce pieknie swieci ale wieje okropnie. Niby +11 ale wogóle tego nie czuć. Ja chce lato :-D:-D:-D
Polecicie mi jakiś rowerek biegowy?? (może być na innym wątku ;-) )
Kasiula co u Was??
MamaMarcel trzymam &&&
 
Hej.
Zuzia obudziłą się dzisiaj rano z "mama swędzi". Nawet nie musiałam sprawdzać bo wiedziałam że ospa:wściekła/y: Narazie ma 2 krostki, jeszcze ok 3 wychodzi. Mam nadzieje że nie będzie źle. Ale wkurzyłam się, byliśmy u lekarza i dała jakąś maść na opryszczkę, tubka 3g, wcale nie łagodząca swędzenia i spędziłam teraz 2 godziny na szukaniu jak leczyć ospę..


Ana - dzięki za info od Mamy, pewnie już się nie dogada z mężem:-( Ale najważniejsze żeby ona i Marcel byli szczęśliwi.

My tylko czapki lżejsze, szalików nie nosimy i rękawiczki też rzadko, swetrów nie kładę i spodni ocieplanych. A tak to w kozakach, kurkach zimowych, ale nie mają ich znowu aż tak pardzo puchowych. Muszę poszukać wiosennych ciuchów, ale teraz to i tak nas czeka w najlepszym wypadku 2 tygodnie więzienia domowego, a jak Julek załapie to pewnie miesiąc:szok::no:
 
ja ubieram a cebulkę
bo jak wybywam na spacer to na pół dnia a pogoda moze się zmienić w ciagu 2h
Emilkę to nie wiem w co ubierać,bo tyle mamy kurtek,płaszczy (po szwagierki córce) ale już z zimowych rezygnujemy
ale nie wiem jak tą moją młodszą ubrać
chyba w kombinezon cienszy,bo ona leży ,nie chodzi wiec jej zimniej...
muszę wkońcu przejrzeć ciuszki i zimowe spakować w pudła a do szafy wiosenne powkładać

gorzej ze mną,bo ja nie mam w czym śmigać
mam tylko polar i płaszcz puchowy zimowy
ehhh trzeba na zakupy się wybrać
bo i butow tez nie mam
kozaki wiosenne do naprawy musze dać bo suwak mi poszedł
 
Czesc dziewczynki ;)

Ja dzisiaj mialam ranek wolny ale strasznie leniwy... niby wstalam z mezulkiem aby go odwiezc do pracy i drazy mala odstawic do przedszkola ale normalnie bylam nieprzytomna...oczywiscie Vicky w przedszkolu plakala jak nie wiem-kurcze dlaczego ona zawsze tak reaguje jak ja zostawiam:-(
potem przyjechalam do domku, ogarnelam sie troszke i smignelam na zakupy...wreszcie moglam szybko przeleciec sklepy bez ciaglego uganiania sie za moim dzieckiem:laugh2: na szczescie udalo mi sie zalatwic to co zaplanowalam...no prawie bo mialam jeszcze zajrzec do sklepow z moimi ulubionymi ciuszkami ale na to juz zabraklo mi czasu...moze nastepnym razem...

teraz czekamy na mezulka. powinnam poprasowac bo az dwie pralki na mnie czekaja...ale mi sie nie chce:no: no i jak moj T przyjdzie to zrobimy probe nowego lozeczka turystycznego dla Vicky...hi hi zobaczymy jak jej sie spodoba;-) 41ZaiD29RlL__SL500_AA300_.jpg


A co do ubiorow...to ja zrezygnowalam z zimowych kurtek zaraz po powrocie z PL...u nas juz wtedy bylo okolo 10 stopni i ztwierdzilam ze na zimowke jest za cieplo...wiec mamy teraz wiosenna kurteczne, lzejsza czapke i adidasy albo polbuty :)
 
Sawi ja tez mam problem z ciuchami dla siebie. I to coraz większy, bo bardzo bym chciała cos sobie kupic ale zupelnie w nic sie nie mieszcze mam tak ogromny brzuch, a barki dosc szczupłe jeszcze (w porównaniu do brzucha) i to co ewentualnie uda mi sie wcisnac na brzuch wisi mi na ramionach, a bruch rośnie i rośnie, masakra jakas :baffled: smarkata jakos nisko sie usadowila cala macica poszla do przodu i wydela tak brzuch a od góry pusto, tylko naciegnieta skóra
 
wybrałam się jednak z młodym do lekarza.Na szczęście tylko zapalenie górnych dróg oddechowych , ale wygląda ok. Pediatra dorzuciła nam tylko flavamed i wsio;-)

Kilolek już mniej jak wiecej Ci zostało wiec coś na pewno jeszcze donosisz do końca

Ewela , Dziunka z jednej strony dobrze jakbyscie miały ospe u dzieci z głowy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry