reklama

Listopad 2009

A i jeszcze zapomniałam dodać że w żłobku panuje ospa i połowa grupy Asi już chora więc z niecierpliwością czekamy na wysyp u panny;-)

Ja to się bardzo boję ospy :baffled:, Paweł ma skażę białkową a to + ospa = katastrofa :baffled:
Pediatra namawia mnie na szczepionkę (Pawel nawet załapałby sie na darmowa) teraz czekam na wizyte u dermatologa i jego opinie a potem bede podejmowac decyzje za czy przeciw ospie :confused:. Po ospie dziecko traci tez odpornosc a tego to boje sie jeszcze bardziej.



no mam 1 bluzkę koszulową i 1 sweter męża ale i tak generalnie mało z domu wychodzę :-D

Bo ten twoj maz musi miec tylko jeden sweter :-D

Paweł ma jeszcze kurtke zimowa (ale ona jest taka powiedzmy jesienna cieplejsza :laugh2:), czapka tez juz lzejsza, buty jesienne z zeszłego roku i nawet puszczam go bez rajstop na cieplejszych spodniach.


Przedszkole tez dzisiaj ładnie zaliczył, troche mu sie łezka w oku zakreciła jak zobaczyl mame w przedszkolu a nie mogł do mnie podejsc, ale dał radę. Panie szybko się nim zajęły (byłam poproszona u udzial w komisji recytatorskiej dzisiaj w Pawła przedszkolu, przedział wiekowy 3-6 i działo się działo, coś pięknego). Męża mam w domu ale juz spi od 19. Odebral Pawła z przedszkola o 14.30 poszli na frytki i pozniej Pawel posiedzial ze mna w pracy 1,5 godzinki. Przed 19 wyladowalismy w domu, a dalej to juz wiecie ;-).
 
reklama
heheh etna no cóż maż ma więcej swetrów, generalnie ciuchów ma dużo więcej niż ja ale on jest 1/3 mnie, nawet i bez ciązy a ten jeden duży sweter to nie wiem skąd mu się zaplątał, w życiu go nie nosil, bo by się utopił więc przejęłam :-)

Pawełek bardzo dzielny, bo sytuacja z konkursem nie łatwa
 
Witam dziewczynki:-) trochę byłam odcięta od netu ale już wszystko gra-miejmy przynajmniej nadzieję:tak:

DZIUNKA , EWELIA a może Asia i Julek się nie zarażą i będzie wszystko ok. U mnie Julia miała ospę w czerwcu 2011 i Igor się nie zaraził, ale za to mój 33 letni mąż podłapał i była masakra:szok: więc lepiej przejść to cholerstwo jak jest się dzieckiem:tak:

MARTOLINKA zdrówka dla ciebie i Antoniusza.

KILOLEK już niedługo urodzisz i wtedy wybędziesz na zakupy to poszalejesz:tak:

Jeśli chodzi o ubieranie to u na jeszcze zimno ale już czapki mamy lżejsze, rękawiczki i kurtki zimowe, buty też ,a poza tym to u nas wieje okropnie:wściekła/y:

ETNA moja Julia też ma skazę i gdy miała ospę było całkiem nie żle nawet bym powiedziała że lepiej niż gdy ma wysyp skazy na skórze np po mleku:tak:
duże brawa dla Pawełka- super z niego chłopak.
 
Ostatnia edycja:
Mamajuli wiesz ja mialam ospe w dziecinstwie i tez mam skaze, moja mama wspomina to jak koszmar do dnia dzisiejszego :baffled:, mialam tego pelno i wszedzie :baffled:(powieki, kaciki oczu, w sprawach kobiecych, w odbycie, na ustach, uszachitp) rozdrapywalam sie do krwi, blizny mam do dzisiaj i potem lapalam juz wszystkie choroby. Dodam, że moj brat tez to przechodzil, ale lajcikowo.
 
etna to nieciekawie przechodziłaś tą ospę:-( biedula.
Mam nadzieje, ze jak złapie Pawełka to nie bedzie tak żle:tak:

mąż dzwoni dzisiaj do matki na skype, gadaja gadaja i Ona po chwili:
"Jak sie Pola czuje"? wiec jej mowi, ze w miarę, nie narzeka itp:tak:
"a daje rade z Kuba" na co mąż" nie ma wyjścia" a Ona: "bo jak co to ja wezme wolne i przylece do Was i pomogę":szok: tak więc czuje sie rewelacyjnie i nie potrzebuje zadnej pomocy:-D:-D
moi lecą za 9 dni do Polski wiec Kuba sie nacieszy i powinno jej wystarczyć:zawstydzona/y:
wiem, świnia jestem ale chyba mam na Nią uczulenie:zawstydzona/y:

juz powiedzialam mezowi ze chce zeby moja mama lub moja babcia przyleciala jak bede szla rodzic, musi ktos byc bo z Kuba nie ma kto zostać a wiadomo chce miec meża przy sobie :tak: a wiem, ze mama mi pomoze:tak: a jakby byla tesciowa to niedośc, ze co po chwile musi iść na papieroska:wściekła/y: to jeszcze bede jej kawe musiala robić pewnie:baffled: wiec odpada, wiadomo pozniej moze przyleciec ale na sam poczaek nie chce jej widzieć:zawstydzona/y: mąż nie ma nic przeciwko i wie ze wiecej bym sie udenerwowala niz miala z niej pożytek
 
To ja z samego rana z informacją jutro zaczynam pracę. Najpierw rozkładanie towaru itp. pewnie zajmie nam to cały dzień, więc jutro wielki test dla babci, taty, Jasia no i mnie.
Jaśo znowu zrobił sobie pobudke o 6, a ja z wrażenia nie mogłam spać w nocy.


POLAA dobrze, że mąż cię popiera. I wcale się nie dziwie, że nie chcesz mieć takiej pomocy.
 
Czeeee
Pathanka - wow, super!!!
Etna - z tą ospą jest różnie... małżon przechodził ją teraz ok, a podobnież inni koszmarnie w dorosłym wieku ( łącznie z siadaniem psychiki ), Gośka miała prawie wszędzie krostki i trochę rozdrapała, ale odporność ma minimalnie zmniejszoną ( po operacji na sercu powinna mieć też zmniejszoną odporność , a jakoś tylko na katarkach i kaszelkach się kończyło ), za to starsza niby po szczepionce na ospę i kontakcie z ospą 29 października, odporność ma dennowatą. Ja miałam ospę jak miałam 12 czy 13 lat, rozdrapałam sobie ją na twarzy i mam leje... ale dodatkowych atrakcji nie miała... Jeśli Pawełek podłapałby to oczywiście życzę przejścia tego bezproblemowo.
Polaa - ta wersja dla teściowej dobra! :-D:-D rozumiem oczywiście, jak mam się czuć psychicznie i fizycznie zdołowana to wolę też twierdzić, że daję radę ;-)

Byłam wczoraj w Factory z moją bandą i nic nie zakupiłam :wściekła/y::wściekła/y: Dziś cd prób zakupu przejściówek butów dla Hanki, dla Gośki kapci i czapek dla nich przejściowych...
 
witajcie z rana
Włączyłam kompa i zaczęłam od tego, ze się poryczałam. Słyszeliście o tym wypadku belgiskiego autokaru z dziećmi? Wypadek belgijskiego autobusu w tunelu w Szwajcarii - 28 zabitych
moje dzieci chyba nigdy nie będę beze mnie nigdzie jeździć.:no: Ja juz katusze przezywam jak Kuba jedzie z przedszkolem do Warszawy. Raz jak jechali do Plocka (100 km) to chciałam za nimi jechac :zawstydzona/y:

Ja się szykuję na zakupy w sobotę, mam nadzieję, ze Kubie już przejdzie nieco do tego czasu, przynajmniej goraczką
 
Hej
Ja też miałąm alergię pokarmową na białko..Ospę przechodziłam fatalnie dlatego zaszcepiłam małego.Zreszta lekarz polecał.
U nas pochmurno:wściekła/y:
Co do tesciowej,hmmm tez bym nie chciała pomocy.Oczywiście jesli chodzi o moją.
 
reklama
Etna no to faktycznie ciężko przechodziłaś. No ale podobno lepiej przejść w wieku dziecięcym niż dorosłym... fakt taki, że szczepionka i tak nie uchroni, ale choć złagodzi objawy, więc szczepcie. Ja się cieszę i czekam z niecierpliwością, żeby mieć to z głowy, bo jak nie teraz to później, mało jest chyba dzieci które jej nie przechodzą w dzieciństwie.
Na pocieszenie Julia po ospie odporność nadal ma świetną:tak: tylko trzeba uważać żeby ospy nie przeziębić.

A jeśli chodzi o lekarzy to inni zalecają, drudzy odradzają, to jest bardzo sporny temat.

mąż dzwoni dzisiaj do matki na skype, gadaja gadaja i Ona po chwili:
"Jak sie Pola czuje"? wiec jej mowi, ze w miarę, nie narzeka itp:tak:
"a daje rade z Kuba" na co mąż" nie ma wyjścia" a Ona: "bo jak co to ja wezme wolne i przylece do Was i pomogę":szok: tak więc czuje sie rewelacyjnie i nie potrzebuje zadnej pomocy:-D:-D

Rozbawiłaś mnie do łez:-D


To ja z samego rana z informacją jutro zaczynam pracę.

SUPER!!!!


Hej, hej :-)

Opowiem Wam fajną historyjkę.

Julce wisiał ostatni mleczak i za nic nie chciał odpaść mimo, że był na ostatnim "włosku", a stały już wyszedł do 1/3 długości. Przez tydzień próbowaliśmy do tego się dobrać, ale Julia nauczona doświadczeniem ;-) nie chciała się dać.
Na to Asia przejęta sprawą stanęła na wysokości zadania i pożyczyła wczoraj od swojego kuzyna Szymona (zwanego przez nią Mymonem) hantelek 1kg i precyzyjnie wymierzyła cios w Julki pyszczek:baffled: Zrobiła to tak idealnie że mleczak wypadł, a pozostałe zęby nie zostały uszkodzone. Jedynie warga trochę napuchła:baffled:
Krzyku było co nie miara, ale dziś już wszystko ok, śladu po opuchliźnie nie ma, a Julia przeszczęśliwa bo ma upragnione śliczne 4 stałe jedynki, ufff;-)

Będę miała co opowiadać wnukom:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry