reklama

Listopad 2009

rzeczywiście cisza jak nigdy:szok:

U nas wreszcie ładna pogoda wiec jak wstalismy to sniadanie i od razu pojechaliśmy do parku, pozniej powrot na obiad i teraz spokoj bo Kuba śpi:tak: Jak wstanie to z powrotem na spacerek, trzeba korzystac bo znajac zycie znowu bedzie padalo przez kilka dni:baffled: a przynajmniej w domu czlowiek tyle nie myśli;-)
Wlasnie piorą się ciuszki dla Małego, najwzszy czas:tak:
cześć rzeczy juz poukladana w szafie od linijki jak to moj mąż się śmieje:-D jutro pewnie prasowanie i niech czeka, oby do 15 czerwca:tak::-)
(nie wcześniej).

maxwell na pewno dziewczynki ładnie zasną i przespią noc, 3mam kciuki. Oj ja tez jeszcze smoka nie zabralam Mlodemu:zawstydzona/y: i chyba tegoi nie zrobie przed urodzeniem sie Mlodego bo sie boje, ze znowu za miesiac wroci a moze i niepotrzebnie?! Wazne ze z pielucha zdazylismy:-)
 
reklama
Moja mame dzis kobiet w piekarni zapytala czy urodzilam, na wiesc, ze jesacze nie owa pani stwierdzila ze dzis niz, spadek cisnienia i dzisiaj urodze. Moja mama tak to do siebie wziela ze dzwoni do mnie co 5 minut z pytaniem jak sie czuje. Albo zameldowac - "ide na ogród", "tata idzie na drzemke ale z telefonem" :wściekła/y: wlasnie przed chwila jej oswiadczylam ze jeszcze raz zapyta i o narodzinach wnoczki dowie sie z gazety...
a wszystko dlatego ze pani z piekarni miala "wizje"
 
KIKOLKU ale widzisz jesteś w centrum zainteresowania, no i dobrze, że mama przeżywa, choćw yobrażam sobie, że jest t o denerwujące.

POLAA raczej nie dostanę, bo jeśłi wśród osób zaproszonych na tą rozmowę był ktoś kto pracował na takim stanowisku to ja nie mam szans. Pytanie były konkretne dot. telefonów i technik sprzedaży. Choć w sumie zawsze cień nadziei jest.

ETNA gratulacje dla Pawełka. Jasiek też robi postęy w tym temacie. Ma swego dydusia bardzo pogryzionego i oszczędza go :tak: po wypiciu mleka trzyma go w rączce do buzi weźmie na chwilę a późńiej wyciąga i tak zasypia trzymając go w rączce. Jak się przebudzi to na chwilkę kładzie do buzi i znowu wyciąga. Ale co musiałam mu opowieści o oszczędzaniu dydusia naopowiadać to moje :-D
 
pathanka &&&&&&&&&&&&&&&&
fajny sposob z tym smoczkiem

edit;
no sluchajcie jak nie urodze za tydzien to na panienski jestem zaproszona
laugh.gif
i mam zamiar się wybrac
yes2.gif
pod warunkiem, ze mnie nie przeglosuja, bo albo bedzie u panny mlodej kilka metrow ode mnie albo w klubie w warszawie. klubu to ja juz nie zaryzykuje ale do sasiadki siie chetnie poturlam
yes2.gif
troche wrazen mi sie przyda
laugh.gif

tylko zeby mnie zlosliwie w szpitalu nie polozyli
 
Ostatnia edycja:
hej
cleo zdrówka
ana u nas też idą zęby tylko Lenka dopiero zaczyna ;-) no ale mamy już drugą jedynkę :-)
kilolku no widzisz twoja mama przechodzi ze skrajności w skrajność ale chyba dobrze że się o ciebie martwi :tak:
etna jak tam sytuacja smoczkowa??
pathanka trzymam kciuki żeby się udało z tą pracą :tak:
banana no biedronka rewelacyjna :-D
myśmy dzisiaj zaliczyli polską mszę w kościele i zakupy , no i jakaś taka spokojniejsza dzisiaj jestem bo wczoraj się czułam fatalnie , oj jak ja bym już chciała mieć to z głowy , zobaczymy co nam w poniedziałek powiedzą w szpitalu bo Kuba standardowo ma katar więc mogą nas odesłać do domu
 
Cześć, u nas weekend mija spokojnie. Pogoda pozwoliła na spacery wiec korzystałyśmy.
Poola
odnosnie smoczka to zawsze możesz spróbować :-) U nas jak mała przestała miec smoczek, nie przeszkadzało jej ze inne dzieci miały. Czasami tylko zapytała.
Pathanka trzymam kciuki za znalezienie pracy.
Kilolek o to zaszalejesz ;-)
 
AniaSim ciekawe jak zareaguja na ten katar z jednej strony byłoby po wszystkim a tak bedziesz dalej sie denerwowac. Ale to juz decyzja lekarzy, bede czekac na wiesci

Kilolku twoja mama mnie szokuje :szok:, a jak tesciowa?
Poola ja tez chcialam poczekac z tym odstawianiem smoczka do wakacji, ale los chcial inaczej ;-), poszlam za ciosem i ciagle jestesmy bez "tito" :tak:.
Dzięki za wszystkie ciepłe słowa :tak:
powiem Wam szczerze że byłam wczoraj przerazona:zawstydzona/y:, w nocy slabo spalam, czekalam na koncert:zawstydzona/y:, ryk i nie wiem co jeszcze, ale .... nic takiego się nie przytrafiło ;-). Dwa razy tylko wołał "mama mama" to go przytuliłam, o smoczek zapytał dopiero rano, ale przegadalam go i wybraliśmy się na zakupy. Dostał obiecaną zabawkę (Zygzaka - auta - na pilota). O soczka pytal się w samochodzie, nawet pomarudzil troche, oczywiscie byl senny ale nie zasnał (byl czas spania a mysmy mieli pare spraw do załatwienia, ale normalnie zasnalby w aucie), potem na 16 pojechalismy na urodziny do meza chrzesniaka i w domu bylismy po 20. Paweł bez drzemki przed 21 padł, dwa razy pytal o smoczka ale tłumaczyłam, opowiedziałam bajkę i zasnął uffff. Zobaczymy jak bedzie dalej, ciekawa jestem ile czasu dziecko potrzebuje żeby zapomniec o tym smoczku :confused:
 
etna no generalnie nie znieczulają ogólnie jeśli jest jakaś infekcja , no ale zobaczymy co lekarz powie , jestem rozdarta bo chciałabym żeby mu w końcu ulżyło ale z drugiej strony ten strach
jeśli chodzi o smoczek to u nas w sumie też wyszło przez przypadek , no i w sumie Kuba widzi Lene ze smoczkiem a o swój się nie upomina
 
Teraz cos mu sie przysnilo i poplakal sobie (ale bez łez). narpierw cos opowiadal, tak po jakims czasie zaczal "chce tito prosze" ale tulilam, glaskalam (przeganial mnie) potem troche ponosilam, pospiewalam..... spi, ale to mnie kosztuje nerwow, nie wiem czemu sie tak denerwuje (chcialam na koniec juz mu dac, nawet wyciagnelam z szafy, ale jeszcze poczekalam i zasnal na szczescie - juz nawet sobie mowie ze przez sen by nie pamietal ze mial "tito" w nocy :zawstydzona/y:). Tym razem sie udalo, co to bedzie dalej :-(.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry