reklama

Listopad 2009

Etna będzie coraz lepiej ale pod warunkiem że się nie poddasz....Nie wolno Ci dla Pawełka dobra.:tak:
Właśnie poszłam do łazienki na co tesciowa do mnie że czemu ja go tak męczyłam:baffled: (przeciez nic mu nie robiłam, własnie byłam przy nim jak najblizej sie dalo, zadaje sobie tylko jedno pytanie: kto ma uspokoic moje dziecko jak nie ja? - jakis smoczek:no:/ Teraz ja bede jego "smoczkiem", "uspokajaczem" itp. i tej wersji sie trzymam). Juz chciala mi powiedziec zebym dala mu smoczek (a wcale ta strasznie nie plakal - potrafi robic gorsze cyrki), że jak on tak bedzie sie dalej meczyl to przeciez powinnam mu go dac (to samo było jak odstawilam pampersy, ale jak teraz to przypomnialam to tesciowa powiedziala, ze to co innego) - a tam, zamiast wspierac matke to sie ja tylko potrafi krytyowac, moj mąż też miekki w tych dziedzinach (na szczescie malo sie wtraca) wiec
zostalam sama na polu walki
 
reklama
aleeee pustki :)
U nas dziś lało, ale nawet dzień zleciał - najpierw na adaptacji w przedszkolu, potem w Pepco chwilę, potem poszłam z Alą spać, a wieczorem w końcu musieliśmy pójsc na godzinę naplac zabaw bo Alę już roznosiło.

etna, brawo!! trzymam kciuki za noc
Cleo, jak Igi ? Do mnie dziś pisała mama koleżanki Ali ze żłobka, ze mała ma zapalenie gardła i oskrzeli, robili RTG płuc bo było też podejrzenie zapalenia. A potem, ze mała ma wysypkę podobną do ospy mimo ze była szczepiona :/. Ja alę w czwartek mam szczepić na ospę wiec teraz czekam co to bedzie, w poniedziałek bede dzwonić do żłobka czy ospy nie mają przypadkiem i już Ali do żłobka nie puszczę w tym tyg tylko nie wiem jak dam radę z nią całymi dniami... No ospa teraz jak moge rodzić to ostatanie czego bym dla niej chciała :(

jutro znowu ma padać, a mi sie nie chce obiadu robić - nie cierpie takiego gotowania na mus, a mój M niestety palcem w kuchni nie kiwnie w kwestii obiadów. Jeśli już to zaraz będzie cudował z jakimś pracochłonnym daniem, a ja bym chciała zeby zrobił zwykły obiad, zebym jak nie musiała. Dziś wystarczyło odgrzac mieso, ugotowac ziemniaki i pokroić pomidory. Ale cóż, to zbyt prozaiczne było dla faceta.

A jak już mam narzekać to jeszcze narzeknę na moją szwagierkę - deklaruje się, ze jak zaczne rodzić żeby po nią dzwonić to się zwolni z pracy, ale nie wiem czy nie rozumie, czy nie chce rozumieć, ze to się moze zdarzyć także w nocy i także w weekend. No i poszła dziś imprezowac znowu (imprezowac tzn. miedzy innymi wypić sporo). No i co, wyobraża sobie, ze pijaną poproszę ją o zostanie z Alą ? Mi jest aż głupio zaczynać ten temat z nią, mówiłam M zeby to zrobił,ale on też ani be ani me, tylko, ze ja się tym stresuję. Eh....
 
etna barawa OGROMNE dla Pawełka dzielny duży chłopczyk z niego!!!!:-)
a teściową olej olej i jeszcze raz olej:tak:

agrafka
a dlaczego chcesz Alę na ospę zaszczepić??
a co do szwagierki to współczuję męża troszkę pognęb to może pogada w końcu

kilolku
jestem pod wrażeniem zapału mamy ostatnimi czasy pewnie wnuczki nie może się doczekać:tak:
 
etna super ze bez "tito" dalej:tak: i tak juz bedzie tylko sie nie poddawaj a Pawelek da radę na pewno:-)

ilona ja wiem wiem ze moze mogloby byc inaczej ale troche sie obawiam, bo Mlody juz rozdziela smoczki, znalazl ostatnio swoje stare i dzielil, ktore dla dzidzi ktore dla Niego:baffled:
(oczywiscie mam kupione nowe dla Malego, zeby nie bylo, ze po Kubie dam mu:-D)

kilolku teraz doczytalam o Twojej mamie, super, ze Ci pomaga:tak:

to teraz w Polsce pada deszcze a u nas ladnie?! :)
 
Aga chcę zaszczepić bo się boję że złapie jak Wojtek bedzie jeszcze malutki i bede miec dwójkę z ospą - nie wybrażam sobie tego. Oczywiscie boję się też powikłań poospowych mimo, że ja lekko przechodziłam, ale głównie chodzi mi o ryzyko, ze obydwoje zachorują.
 
Aga chcę zaszczepić bo się boję że złapie jak Wojtek bedzie jeszcze malutki i bede miec dwójkę z ospą - nie wybrażam sobie tego. Oczywiscie boję się też powikłań poospowych mimo, że ja lekko przechodziłam, ale głównie chodzi mi o ryzyko, ze obydwoje zachorują.

tak właśnie myślałam
różnie to kurcze bywa mojej koleżanki córa 2 tygodniowa właśnie przechodzi ospę synuś z przedszkola przyniósł (a sam nie zachorował) ale pewnie też bym się zabezpieczyła na szczęście my już wszyscy po ospie...
 
Etna bądź twarda! nie daj się ani Pawełkowi ani teściowej ;-)

agrafka no bardzo nieodpowiedzialna ta twoja szwagierka. A jak nie na to masz kogos?

co do mojej mamy to ja sama jestem zdziwiona i zastanawiam się o co jej tak naprawde chodzi. Pewno niedlugo sie dowiem.

polaa u mnie nie pada ale zimno i pochmurno dzisiaj


Jutro mam komunie. Powiedzialam ze przyjde ale zastanwiam sie czy sie nie wymigac jednak.
 
kilolku ja podpisuje sie pod postem Poli idz i chwal sie Zuzia!!!!

Dzieki dziewczyny :)

mam na jutro rano juz w kaciku lozeczka przgotowana nowa poszewke na podusie (oczywiscie z Zygzakiem) i maly samochodzik od Mikolaja (ale dam mu jak zapyta o smoczka na zachete ze byl dzielny bez smoczka)

Agrafka ja tez szczepilam na ospe tydzien temu (teraz sa darmowe szczepionki dla dzieci uczesczajacych do placowek opiekunczych - po wczesniejszym zamowieniu) po tym jak pawel mial kontakt z ospa (szczepic mozna do 72godzin po kontakcie z ospa)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Cze
Gonia już od piątkowej nocy nie ma gorączki, wczoraj robiliśmy zakupy, teście są, bo mamy ich samochód, kiedy nasz był w naprawie.;-)
Za ciążówki trzymam kciuki, chorowitkom życzę zdrowia, tym co mają chandrę poprawy nastroju, a przede wszystkim spokoju;-)
To tak na szybciocha, mam nadzieję usiąść na dłużej dziś....;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry