E
etna36
Gość
Właśnie poszłam do łazienki na co tesciowa do mnie że czemu ja go tak męczyłamEtna będzie coraz lepiej ale pod warunkiem że się nie poddasz....Nie wolno Ci dla Pawełka dobra.![]()
(przeciez nic mu nie robiłam, własnie byłam przy nim jak najblizej sie dalo, zadaje sobie tylko jedno pytanie: kto ma uspokoic moje dziecko jak nie ja? - jakis smoczek
/ Teraz ja bede jego "smoczkiem", "uspokajaczem" itp. i tej wersji sie trzymam). Juz chciala mi powiedziec zebym dala mu smoczek (a wcale ta strasznie nie plakal - potrafi robic gorsze cyrki), że jak on tak bedzie sie dalej meczyl to przeciez powinnam mu go dac (to samo było jak odstawilam pampersy, ale jak teraz to przypomnialam to tesciowa powiedziala, ze to co innego) - a tam, zamiast wspierac matke to sie ja tylko potrafi krytyowac, moj mąż też miekki w tych dziedzinach (na szczescie malo sie wtraca) wieczostalam sama na polu walki
)