reklama

Listopad 2009

Kilolek, dzięki, ale niestety zong:baffled::wściekła/y::-(
A więc od początku.
Seba pojechał tam na 14.00 i tu zaskoczenie. OKazało się, że ten facet nie jest właścicielem,
tylko jego ojciec i ten ojciec też jest zameldowany tam..(już niedomówienie z jego strony.
Po drugie - mają księgę wieczystą, ale jakoś tak dziwnie, że nie mają numeru tej księgi..i po trzecie - facet nie ma żadnego świstku stwierdzającego, że ma umowę hm..dzierżawy tego zabudowanego korytarza i tego dodatkowego pomieszczenie - coś tu troszkę śmierdzi..
Seba i pośredniczka powiedzieli mu, że spotkają się jutro o 18.00 i on ma przedstawić te brakujące rzeczy..więc jesteśmy teraz w kropce, jesli teraz tyle niedomówień, to co będzie jeszcze się działo??..:wściekła/y::wściekła/y:
Bracik z rodzinką właśnie pojechali, a my oglądamy siatę..
Kilolek - oglądałam ten mecz ping-ponga - kurcze, "nasz" wygrywał już 3-0 , a tu taki szok:szok::-)
Ana, u nas też postraszyło, troszkę popadało..i tyle z burzy..
 
reklama
maxwell no coś tam śmierdzi z tym mieszkaniem.
Co do meczu, jakby nie było grodziszczanin wygrał :-D u nas też siatka leci

troszkę się u nas ochłodziło. Dało się pospacerowac po południu.
Teraz wreszcie Zuzia snęła, bo spłakała się strasznie, zupełnie uspokoic jej nie mogłam i nie mam pojęcia o co chodziło. Ona praktycznie wcale nie płacze wiec jak jej się zdarzy to w szoku jestesmy i postawieni do pionu a tu jeszcze tyle czasu

Kurcze powinnam poprasowac ale tak mi sie nie chce :baffled:
 
Zobaczymy, co jutro będzie gadał.. S. próbował zagadywać jego rodziców - oni byli właśnie na podpisaniu umowy jako właściciele- a oni ani me ani be..:baffled: cholercia, jeszcze się okaże, że jakieś kredyty ma na mieszkanie..
 
hej
kilolek to fajnych masz sąsiadów :tak: , ja akurat włączyłam tv i patrze ,gra dwóch chińczyków i trochę się zdziwiłam że on dla Polski , a potem mój jeszcze sprawdził że on urodzony w Chinach nielegalnie :-D
co do Zuzi i jej płacze to może te upały jej też dają popalić , a biedna jeszcze nie umie tego inaczej przekazać tylko płacze
maxwell mam nadzieje że wszystko z tym mieszkaniem się okaże ok i nie będziecie mieć przez to żadnych kłopotów :tak:
myśmy dzisiaj mieli piękną pogode więc po kościele zaliczyliśmy kawke u znajomych i potem spacer z dzieciakami , a teraz odpoczywamy
przez ten zepsuty ekran w lapku nie mam jak podgladać tv a tu widzę że siatkarze grają
 
Witam!
my po intensywnym dniu! umówiliśmy się wczoraj ze znajomymi, że jedziemy dziś nad zalew! podjeżdżamy do nich rano, a tu zaczyna padać! no to myślimy, myślimy i pojechaliśmy na basen kryty! po drodze tak lało, że świata nie było widać! siedzimy na basenie, patrzymy za okno, a tu piekna pogoda się robi :szok:no to myk z basenu nad zalew :-) po drodze pobłądziliśmy, bo jechaliśmy tam pierwszy raz, ale jak już dojechaliśmy to było super! woda czysta, ciepła, plaża fajna, prawie pod samą wodę dało się autem podjechać! no super! no, ale posiedzieliśmy z półtorej godziny, zaczęło się chmurzyć i zwinęliśmy się do nas! ale jeżeli się uda, to za tydzień znów jedziemy :-)
lotka u nas dziś na zmianę upał z deszczem :-)po deszczu na jakieś pół godziny robiło się całkiem przyjemnie, a później znów upał ;-)
pola he he ;-) ja dlatego nie piję alkoholu! bo nienawidzę mieć kaca :-D dlatego piję bardzo okazjonalnie i w niewielkich ilościach :-D aczkolwiek zdarzyło mi się "urżnąć w trupa" 3x w swoim życiu! 1. na 18-nastce przyjaciółki, 2. po maturze, 3. na swoich własnych poprawinach poprawin :-D i do dziś dnia pamiętam jak się wtedy czułam! ten 3 raz był najgorszy i NIGDY więcej się tak nie upiję :-D
maxwell oj niedobrze z tym mieszkaniem! :-( no ale może znajdziecie lepsze!
kilolek u mnie prasowanie się już w szafce nie mieści i leży w pokoju Martyny na krześle! zaraz i tam nie będzie miejsca, a ja po prostu jak mam w te upały usiąść do żelazka to od razu wymyślam milion innych rzeczy do zrobienia ;-)
no nic znikam! na moje dziecko nawet nadmiar tlenu nie działa :szok: jeszcze nie śpi :szok: więc idę ją pacyfikować :-D
 
Maxwell - trzymam kciukasy za mieszkanie.
Kikolek - ja wkładam pranie do szaf bez prasowania, prasuję kiedy ubieram daną rzecz lub zakładam dziewczynom;-)Może Zuziakowi jednak ten upał doskwiera?
Ania
- fajnie, że Was pogoda "dopieściła";-)
Gawit - ale mieliście dzień fajny.
Ja jutro znów do roboty,,, ale ostatni tydzień i urlop, więc znikam spać. Miłej nocy.
 
Witam
maxwell jak to ma byc takie nie wiadomo jakie to tez bym sie martwiła:-(

Ja po dlugim weekendzie:-p:zawstydzona/y: w sobote mialam kuzyna na nocke (4latka) i nawet bylismy z nim i Pawlem na urodzinkach meza kolegi i jak sie okazalo jego zony:szok:, wrocilismy po 23 na szczescie dzieci mi zasnely w samochodach i tylko je poprzenosilam do lozek. Tak o 3 sie wyciszyli:-( przestali wierciec, piszczec z tej duchoty przez sen, a jaka dalo burze o 3:szok: w nocy moje uszy juz dawno takiej nie slyszaly. Rano szykujemy sie do kosciola, ale spasowalam z dzieciakami bo dalej potworna burza i to w dzien. Po 11 sie uspokoilo i ruszylismy odwiess Maksia, do prababci na kawe i do mojego brata na urodziny, a potem jeszcze dalej na urodziny do Pawla kuzynki i teraz juz w domu uff. Chłopaki padły a ja odpoczywam mam cheć na zubrowke z sokiem jablkowym:-p:-p:-p, ale mam takie bole glowy od kilku dni ze chyba nie bede rzyzykowac:wściekła/y:.
 
reklama
Witam sie z Gorzowa :))) Wszystko u nas oki. J ajuż po 3 drinkach hehe... a co, szaleję :)))

Maxwell mam nadzieję. że wszystko będzie oki z tym mieszkankiem... Co do wypadu to myślałam w którąś niedzielę sierpnia pojechać do Krasiejewa do Parku Dinozaurów. Podobnie mamy w kilosach a dzieciaki myślę by się wybawiły... :))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry