Witam!
Dziewczyny moja szefowa jest po prostu - brak mi słów! dziś do drugiego oddziału oddelegowała moją dobrą koleżankę! niby to ma być za karę! aż sie popłakałam, bo bardzo lubię tą dziewczynę! razem jeździłyśmy, miałyśmy dużo wspólnych tematów! na szczęście, mimo zakazu szefowej (bo wyobraźcie sobie, że małpisko zakazuje nam kontaktować sie poza pracą - czy to nie podpada pod mobbing?) będę się z Kasią kontaktować! w ogóle myślę o pójściu do jakiegoś psychiatry! nie ukrywam, że głównie po L4, bo takie od psychiatry będzie trudno podważyć! w takim stresie jaki panuje w pracy to ja w ciążę w życiu nie zajdę! :-( a jak opowiem co sie w pracy wyrabia, że normalnie sie boje tam chodzić, nie śpię po nocach, a planuję ciażę, to chyba psychiatra L4 da? no zobaczymy! na razie muszę jakiegoś znaleźć! wolałabym tak z polecenia, a nie iść do jakiegoś obcego! no, ale nikt z moich znajomych psychiatry nie zna :-(
kilolek z tego co pamiętam, to przed ciążą z Zuzią bardzo ładnie na dukanie chudłaś :-) może trzeba by do tego wrócić? tylko to chyba nie trzeba karmić?
Lotka wow to Ty co i rusz powinnaś w ciaży chodzić
a tak na poważnie to zazdroszczę! ja przytyłam w ciąży z młodą jakieś 13 kg i to było strasznie pilnowane, bo gdybym jadła to na co miałam ochotę to chyba przytyłabym ze 30kg
a mówią, że tęgie kobiety dużo w ciąży nie tyją! chyba mnie nie brali pod uwagę 
dziunka no nareszcie! to pisz co u Was? szukasz pracy? jak dziewczyny? i w ogóle co u Was :-)
ana ciekawe ile ja kroków robię :-)też sobie muszę takie cóś ściągnąć :-)
Gosia super te spodenki! nie martw się! będą na po ciąży :-)
Martolinka, Etna, Dziunka super, że spotkanie udane! no i miałyście "przygody" :-)
Agrafka szerokiej drogi! i odpocznij :-)
MamaPatryka pamiętam jak mój mąż pracował od 8 do 23
matko Martyna to już zapominała, że ma tatę :-( dlatego kazałam mu z jednej pracy zrezygnować! i owszem mamy teraz o jakieś 2 tyś zł mniej, ale za to dziecko ma ojca! no i ja męża, bo w sumie też mi samej ciężko było :-(całe dnie z malutką Martynką z którą nawet sobie wtedy nie pogadałam, bo jeszcze nie mówiła!
Mama bawcie sie dobrze!
Dziś po pracy wybrałam się z młodą do Lidla! i siantrapa usnęła mi w samochodzie! dobrze, że Lidl koło moich rodziców to zaniosłam ją spać i sama na spokojnie zrobiłam sobie zakupy! no, ale spała od 17 do 17.45 (mama ją obudziła) więc ciekawe o której zaśnie?
Dobrej nocki :-)
Dziewczyny moja szefowa jest po prostu - brak mi słów! dziś do drugiego oddziału oddelegowała moją dobrą koleżankę! niby to ma być za karę! aż sie popłakałam, bo bardzo lubię tą dziewczynę! razem jeździłyśmy, miałyśmy dużo wspólnych tematów! na szczęście, mimo zakazu szefowej (bo wyobraźcie sobie, że małpisko zakazuje nam kontaktować sie poza pracą - czy to nie podpada pod mobbing?) będę się z Kasią kontaktować! w ogóle myślę o pójściu do jakiegoś psychiatry! nie ukrywam, że głównie po L4, bo takie od psychiatry będzie trudno podważyć! w takim stresie jaki panuje w pracy to ja w ciążę w życiu nie zajdę! :-( a jak opowiem co sie w pracy wyrabia, że normalnie sie boje tam chodzić, nie śpię po nocach, a planuję ciażę, to chyba psychiatra L4 da? no zobaczymy! na razie muszę jakiegoś znaleźć! wolałabym tak z polecenia, a nie iść do jakiegoś obcego! no, ale nikt z moich znajomych psychiatry nie zna :-(
kilolek z tego co pamiętam, to przed ciążą z Zuzią bardzo ładnie na dukanie chudłaś :-) może trzeba by do tego wrócić? tylko to chyba nie trzeba karmić?
Lotka wow to Ty co i rusz powinnaś w ciaży chodzić
a tak na poważnie to zazdroszczę! ja przytyłam w ciąży z młodą jakieś 13 kg i to było strasznie pilnowane, bo gdybym jadła to na co miałam ochotę to chyba przytyłabym ze 30kg
a mówią, że tęgie kobiety dużo w ciąży nie tyją! chyba mnie nie brali pod uwagę 
dziunka no nareszcie! to pisz co u Was? szukasz pracy? jak dziewczyny? i w ogóle co u Was :-)
ana ciekawe ile ja kroków robię :-)też sobie muszę takie cóś ściągnąć :-)
Gosia super te spodenki! nie martw się! będą na po ciąży :-)
Martolinka, Etna, Dziunka super, że spotkanie udane! no i miałyście "przygody" :-)
Agrafka szerokiej drogi! i odpocznij :-)
MamaPatryka pamiętam jak mój mąż pracował od 8 do 23
matko Martyna to już zapominała, że ma tatę :-( dlatego kazałam mu z jednej pracy zrezygnować! i owszem mamy teraz o jakieś 2 tyś zł mniej, ale za to dziecko ma ojca! no i ja męża, bo w sumie też mi samej ciężko było :-(całe dnie z malutką Martynką z którą nawet sobie wtedy nie pogadałam, bo jeszcze nie mówiła!Mama bawcie sie dobrze!
Dziś po pracy wybrałam się z młodą do Lidla! i siantrapa usnęła mi w samochodzie! dobrze, że Lidl koło moich rodziców to zaniosłam ją spać i sama na spokojnie zrobiłam sobie zakupy! no, ale spała od 17 do 17.45 (mama ją obudziła) więc ciekawe o której zaśnie?
Dobrej nocki :-)

ale przynajmniej jak urodzisz nie będziesz musiała się odchudzać.;-)
,przecież ona nie może wam zakazać się spotykać po pracy bo niby z jakiej racji
,
, dobrze że się już kończą i moi znajomi powoli wracają tutaj bo normalnie wieje nudą że szok