reklama

Listopad 2009

Lotka Szkoda budzić:tak:

Kilolek no to żeś się umordowała z tym prysznicem. A teściu naprawdę jest świetny :-D

Agrafka, Kilolek ja zawsze jeździłam autem po Julię i z fotelikiem do przedszkola i z powrotem też się nalatałam, ale i tak, i tak gorąco było jak diabli, i kto wie czy ten katar w wieku 1 miesiąca się u Asi nie wziął z tych różnic temperaturowych....a gdybyście się na chusty przesiadły? Gorąco też by było, bo na to nie poradzimy, ale dwie ręce wolne i pchać wózka nie trzeba czy dźwigać gondoli.



U nas dziś zapowiada się piękna pogoda, Asia przyszła do mnie po 7, zrobiła siusiu, przytuliła się do mnie i dalej śpi :-) a ja się wymknęłam, powiesiłam pranie i wskoczyłam na bb :-)
 
reklama
hej laseczki :-)

Igi już w przedszkolu...od rana gada że chce do kąta( pani mówi że dzici sie nie stawia u nich do kąta ,Igi jest grzeczny)..ale to ja czasem gadam że jak bedzie nie grzeczny to go postawię...ale on się śmieje i stoi w kącie;-)a potem gadał że chce na materac już spać...no wstał o 6:30 ..pewnei go położą...to jest artysta dopiero:-D

Lotka Witamy znowu :-) czekamy na foteczek więcej MAciusia
Kilolku ja nadal się nadziwić nie mogę jak Ty ogarniasz ten dom:szok:mi się nawet tyłka ruszyć nie chce nic...
Pola daj znac jak z Tobą...

mam nastrój jak pogoda ..czyli do bani..jestem przed @ to już podwójnie do bani:-(

zmokłam wczoraj wracając...buty przemoczone i się rozkleiły z tyłu extra....a na dzien dzisiejszy nie mam za co kupić bo ważniejsze są Igorka rzeczy itp do przedszkola...szłam dzis w mokrych ....załamać się można jeszcze bardziej...:-(
 
hej dziewczyny..

dziubasku, dzięki... ja wiem ze to minie, ale jest cieżko. Dziś też Wojtka skopałą jak już była zmęczona, eh..
jak tak Wojtek ryczy, a obok ala się wije i też ryczy to tylko sobie w duchu myślę, ze powinni mnie z dzieciakami w tej chiwli nakrecić i puszczac ku przestrodze :)

pola, a robiłaś sobie badania krwi ? taka gorączka do dziwne trochę.. nie czujesz sie dziwnie ?
martolinka, podziwiam i zazdroszczę motywacji :) ja miałam nadzieję odchudzić się trochę na ślub siostry, ale chyba niz z tego..

MAtko, proces odbierania z przedszkola mnie dziś wykończył :). Poszłam na 3, bo nie wiedziałam o której bedzie rymika. Rytmika trwała do 3.20 ale potem okazało się, ze Ala jednak chce isć na gimnastykę (wcześniej nie chciałą bo jej się pan nie podobał). Zanim wyszła z gimnastyki, i się wybrałyśmy była 16. Po drodze jeszcze wracanie bo zgubioną bluzę, upał w przedszkolu, Wojtek wyjący, wiszący na sysu lub po prostu grzejący mnie na rękach. Ufff...
Potem plac zabaw, jabłka w cieście, mała histeria i o 19.30 Ala przykryła się narzutą onok mnie usypiajacej Wojtka i zasnęła. I śpi.

agrafka, ja nie zapomnę jak Filip mi wył w chuście bo mial kolki, a ja z nim tanczyłam i karmiłam Olafka obiadem bo jeszcze przeciez nie umial i patrzył na mnie jak na wariata...wiem, ze Ci cholernie ciężko, sama to przezyłam i nie za bardzo bym chciala znowu do tego wracac ;)
Pociecha w tym, ze minie ;)

Cze
u nas od wczoraj szaro, buro, więc humor mój też taki.:zawstydzona/y:
Gawit - fiu, fiu... szybko zaczyna Martyna
Dziubasek - i ile trwało zebranie?;-)
Agrafka - też któregoś dnia musieliśmy zaczekać na Goniaka , bo poszła na gimnastykę, ale nie tak długo i nie mieliśmy malucha, współczuję i mam nadzieję, że jakoś się powoli wyprostuje u nas wszystkich ten dzień.
Polaa - marsz do lekarza z tą raną i gorączką, niech zrobią Ci usg brzucha, bo może w środku się zbiera ropa i dopiero po pewnym czasie wycieka... a zatruwa organizm.....
Jestem zniechęcona, mam jakieś załamanie jesienne. Dociera do mnie nieuchronność pewnych rzeczy, a może dołuje mnie zachowanie Goni, problemy dnia codziennego, muszę się kopnąć w zad i zmobilizować. Ehhh

trwało 2 godziny ;) mamy ksiażeczki za 16 zł, wiec w miarę i generalnie jestem zadowolona
hej laseczki :biggrin2:

Igi już w przedszkolu...od rana gada że chce do kąta( pani mówi że dzici sie nie stawia u nich do kąta ,Igi jest grzeczny)..ale to ja czasem gadam że jak bedzie nie grzeczny to go postawię...ale on się śmieje i stoi w kącie;-)a potem gadał że chce na materac już spać...no wstał o 6:30 ..pewnei go położą...to jest artysta dopiero:-D

Lotka Witamy znowu :biggrin2: czekamy na foteczek więcej MAciusia
Kilolku ja nadal się nadziwić nie mogę jak Ty ogarniasz ten dom:szok:mi się nawet tyłka ruszyć nie chce nic...
Pola daj znac jak z Tobą...

mam nastrój jak pogoda ..czyli do bani..jestem przed @ to już podwójnie do bani:-(

zmokłam wczoraj wracając...buty przemoczone i się rozkleiły z tyłu extra....a na dzien dzisiejszy nie mam za co kupić bo ważniejsze są Igorka rzeczy itp do przedszkola...szłam dzis w mokrych ....załamać się można jeszcze bardziej...:-(

Kiepsko z tymi butami :( na szczęście - dziś wiecej slońca.
 
Witam!
No obrobiłam się z zakupami i porządkami domowymi i jestem :-) dziś idę po Martynę dopiero około 14! a od przyszłego tyg to mam zamiar po podwieczorku ją odbierać więc będę miała dużo czasu :-) ale to mój ostatni tydzień "byczenia się w domu" i muszę sobie kupić kieckę na wesele! więc mam rajd po sklepach, a że z moim rozmiarem jest ciężko to już widzę jaka będę wściekła! tym bardziej, że ja wiem czego szukam, ale w soim rozmiarze to takiej jeszcze NIGDZIE nie widziałam :-(
AZA Ty pracujesz gdzieś na produkcji? kurde faktycznie tak na 3 zmiany to nie za dobrze! ja np. bardzo lubiłam pracować na nocki i tylko tak pracowałam w UK. no raz przez pół roku pracowałam na ranki, ale to był dla mnie kosmos - wstawać 4.20 :szok: dziękuję! tym bardziej, że mój P pracował tylko nocki :-) i chętnie bym gdzieś na nocną zmianę wróciła! ale tylko na nocną, a chyba w PL takową znaleźć to trudne
Dziunka oj ja też mam w planach zapisać się na zumbę! tylko niestety nie mam żadnej koleżanki, która chciałaby ze mną chodzić :-(a samej mi z deka wstyd :zawstydzona/y:
a co do angielskiej służby zdrowia to na swoim przykładzie mogę podać cóż tam wyprawiają :-(w trakcie drugiej ciąży skończył mi się duphaston! poszłam i mówię, że muszę go mieć, bo mam za niski progesteron i że bez tego poronię! a tam facet lekarz - kawał chama! nie on mi nie przepisze! przetrwają tylko najsilniejsi i mam sobie paracetamol kupić! pamiętam to jak dziś! zanim przyszedł mi duphaston z PL to poroniłam oczywiście :-(
Pojechaliśmy ze znajomimi i ich roczną cócią do szpitala (nie mówili za dobrze po angielsku) Malutka miała 40 stopni gorączki! czekaliśmy 5 h zanim przyjął nas lekarz! w między czasie sami podaliśmy młodej coś na zbicie gorączki! :szok:
Na innym forum na którym uczestnicze (nazywa się "macierzyństwo i starania po stracie ciąży" ) dołączyła właśnie do nas aniołkowa mamusia! z UK! straciła swojego synka w 37 tc! mówiła im, że słabo czuje ruchy, że ona czuje , że się coś dzieje, błagała o kolejne usg (bo przecież robią tylko dwa) i co? nie zrobili jej! synek okręcony pępowiną, za mało wód płodowych udusił się podczas porodu :-(
Nie! ja dziękuję! ja wiem, że to tylko moje doświadczenia i że są bardzo hardcorowe, ale nie zdecydowałabym się prowadzić ciąży w UK :-(chociaż bardzo byłam zadowolona z opieki dentystycznej! i gorsze płaciliśmy, bo raz na pół roku coś około 40 funtów! i ZAWSZE dali znieczulenie, a ja panikara na tym punkcie więc nadal chętnie bym tam latała zęby leczyć :-)
Pola i jak?
Lotka super sobie radzisz! fajnie, że Maciuś póki co, jest grzeczny :-)
mamajulij a ten pas pani teresy to na allegro można kupić? i czy teraz, tylko po porodzie, to ma jakiś sens?
ana u mnie też nie bardzo ze sprzątaniem mieszkania! :szok:no, ale ja mam remont więc to jest moje usprawiedliwienie :-)
Cleo nie dobrze z tymi butami! niby od dziś ma być więcej słońca!
 
Gawit tak, pracuję na produkcji. Robię płytki elektroniczne do ABS-ów. Wczoraj np. robiłam 1700 szt. eletronik do BMW :))) Kto jeździ BMW strzec się hehe... Powiem Ci, że jak przyszłam do pracy to kazali mi podpisać świstek, że zgadzam sie pracować w godzinach nocnych bo jak masz dziecko do 4 lat to nie musisz. Jednak ja wolałabym aby mi pozwolili na 2 zmiany nie robić :))))

Ana, Cleo dołączam się do grona kobitek przed @...

Mnie właśnie złapała senność. Dopiero co wróciliśmy ze spaceru, KOnrad teraz ogląda baje, zaraz kąpiel ii lulu bo nie spał w dzień. Ja zaś do robienia klusek śląskich, potem ogarnę chawirkę i do tyry...
 
Hehe... a ja myślałam, że to pospolity wyraz... :)))


Mój potworek już śpi, mii jeszcze zostało zrobić kluchy i musze wreszcie wrzucić kilka fotosków. Zbieram się z tym od kilku dni i ciągle się nie wyrabiam. Jutro mam ciężki dzień, bo śpię od 6.30 do 8.30 bo Jarosław idzie do pracy na 9. Jak położę małego na drzemkę to pewnie sama też padnę a koło 16 robimy z sąsiadami pewnie już ostatniego grilla...
 
Ostatnia edycja:
reklama
aza o 19 już śpi?? :szok: zdradź jak to robisz mojego to ciężko do wyrka o 20 zagonić pomimo że wymęczony po przedszkolu
dostaliśmy dzisiaj plan zajęć na najbliższy tydzień w przedszkolu ,no i mamy w końcu dostęp do strony internetowej przedszkola gdzie są fotki dla rodziców :-) , teraz na bieżąco będziemy wiedzieć co to nasze małe robi :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry