Witam!
No obrobiłam się z zakupami i porządkami domowymi i jestem :-) dziś idę po Martynę dopiero około 14! a od przyszłego tyg to mam zamiar po podwieczorku ją odbierać więc będę miała dużo czasu :-) ale to mój ostatni tydzień "byczenia się w domu" i muszę sobie kupić kieckę na wesele! więc mam rajd po sklepach, a że z moim rozmiarem jest ciężko to już widzę jaka będę wściekła! tym bardziej, że ja wiem czego szukam, ale w soim rozmiarze to takiej jeszcze NIGDZIE nie widziałam :-(
AZA Ty pracujesz gdzieś na produkcji? kurde faktycznie tak na 3 zmiany to nie za dobrze! ja np. bardzo lubiłam pracować na nocki i tylko tak pracowałam w UK. no raz przez pół roku pracowałam na ranki, ale to był dla mnie kosmos - wstawać 4.20

dziękuję! tym bardziej, że mój P pracował tylko nocki :-) i chętnie bym gdzieś na nocną zmianę wróciła! ale tylko na nocną, a chyba w PL takową znaleźć to trudne
Dziunka oj ja też mam w planach zapisać się na zumbę! tylko niestety nie mam żadnej koleżanki, która chciałaby ze mną chodzić :-(a samej mi z deka wstyd

a co do angielskiej służby zdrowia to na swoim przykładzie mogę podać cóż tam wyprawiają :-(w trakcie drugiej ciąży skończył mi się duphaston! poszłam i mówię, że muszę go mieć, bo mam za niski progesteron i że bez tego poronię! a tam facet lekarz - kawał chama! nie on mi nie przepisze! przetrwają tylko najsilniejsi i mam sobie paracetamol kupić! pamiętam to jak dziś! zanim przyszedł mi duphaston z PL to poroniłam oczywiście :-(
Pojechaliśmy ze znajomimi i ich roczną cócią do szpitala (nie mówili za dobrze po angielsku) Malutka miała 40 stopni gorączki! czekaliśmy 5 h zanim przyjął nas lekarz! w między czasie sami podaliśmy młodej coś na zbicie gorączki!

Na innym forum na którym uczestnicze (nazywa się "macierzyństwo i starania po stracie ciąży" ) dołączyła właśnie do nas aniołkowa mamusia! z UK! straciła swojego synka w 37 tc! mówiła im, że słabo czuje ruchy, że ona czuje , że się coś dzieje, błagała o kolejne usg (bo przecież robią tylko dwa) i co? nie zrobili jej! synek okręcony pępowiną, za mało wód płodowych udusił się podczas porodu :-(
Nie! ja dziękuję! ja wiem, że to tylko moje doświadczenia i że są bardzo hardcorowe, ale nie zdecydowałabym się prowadzić ciąży w UK :-(chociaż bardzo byłam zadowolona z opieki dentystycznej! i gorsze płaciliśmy, bo raz na pół roku coś około 40 funtów! i ZAWSZE dali znieczulenie, a ja panikara na tym punkcie więc nadal chętnie bym tam latała zęby leczyć :-)
Pola i jak?
Lotka super sobie radzisz! fajnie, że Maciuś póki co, jest grzeczny :-)
mamajulij a ten pas pani teresy to na allegro można kupić? i czy teraz, tylko po porodzie, to ma jakiś sens?
ana u mnie też nie bardzo ze sprzątaniem mieszkania!

no, ale ja mam remont więc to jest moje usprawiedliwienie :-)
Cleo nie dobrze z tymi butami! niby od dziś ma być więcej słońca!