reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie,
odstawiłam małego do przedszkola , z Alą byłam na pobraniu krwi a teraz mała śpi;-)czekam na kuriera i mozemy w końcu iść na spacer..

Lotka nie kuś kobito!!! mmm pączek
Dziunka , czyli jeden wielki galop non stop... a ile naprawa tego auta będzie kosztować?
Kilolek same spożywcze rzeczy musisz kupic? Czy ubraniowe szaleństwo?
Agrafka cuuuudna ta sukienka. Białe rajstopki i bedzie super;-)
Gosiulek ja uwielbiam Lisieckiego
 
Martolinka sholowaliśmy auto od mechanika do mamy, a tam ma przyjechać taki nasz osobisty mechanik :-D:-D:-D facet jest fajny no i super spec, już to auto z tym samym problemem-czyli brakiem iskry na świecach - raz naprawił. Jedyny jego mankament to to ze lubi pić, trzeba go zgarnąć o 9 rano sprzed bloku, zawieźć do auta, pogadać z nim, postawić kilka piw a potem odwieźć do domu:baffled: a jak się spóźnisz pod blok to już go nie zastaniesz trzeźwego.... w każdym razie naprawia z powodzeniem wszystkie auta w naszej rodzinie za piwo lub pół litra, a specjalizuje się w mercedesach.
Problem taki ze nie ma komu go zgarnąć i chyba ja będę musiała....

Czemu małej pobierali krew?
 
rozbawił mnie ten fachowiec :-D:-D jak z programu "Usterka" o ile pamiętacie
Lekarka chciała sprawdzic małej TSH przez moją niedoczynność w ciąży. Do tego profilaktycznie morfologia i żelazo. Swoją drogą sama jeszcze nie sprawdziłam swojej tarczycy po ciązy... niedobrze
 
Martolinka tyle że on naprawdę dobry fachowiec, a w "Usterce" były same patałachy :-D Jedynie w nim nadzieja bo inaczej autobusy na stałe mnie czekają :szok:


Kurcze muszę iść po zaświadczenie z Kościoła że Julka moze być przyjęta w Wejherowie. I nic nie szkodzi że mieszkam tu tylko kilka miesięcy i być może za kilka już nie będę. Myślałam zeby napisać kartkę ze mieszka tam gdzie ma adres zameldowania ale przecież przy Kolędzie się wyda ;-)


edit. A dziś Julkę odbierze brat! I mi ją przywiezie do domu, razem z moim telefonem bo wczoraj zostawiłam w jego aucie. Ale się cieszę , nie muszę znowu jechać ;-)
 
Dziunka daleko masz do szkoły? Jak Kacper pójdzie do szkoły to pierwsze trzy klasy będą blisko ale kolejne dalekoooo.A u nas nie ma komunikacji miejskiej.Trzeba będzie na piechotkę lecieć albo jak S. będzie w domu to zawiezie,odbierze. Kurcze ja musz ezacząć jeździć.

Czytała któraś Lilkę Kalicińskiej?
Etna przeczytałaś krok do szczęścia? Ja tak i teraz mi czegoś brakuje. Ciekawe kiedy wyjdzie kolejna część?
 
Ostatnia edycja:
Hejka!
Polaa - witaj w pl, dpobrze, że lot taki spokojny
Agrafka - cholewa mam czarne lakierki jak znalazł do tej sukienki by były, nie pamiętam rozmiaru... sukienka cudna, nie ma cielistych rajstop, jedynie białe..;-)
Kikolek - ale masz dziś dzień zwariowany;-)
Dziunka - ale masz dzisiaj dzień. Mam nadzieję, że mechanior coś zaradzi.;-)
Martolinka - mam nadzieję , że małej nic nie wykażą badania.
Gosiulek - nie czytałam,
 
Gosiulek dość daleko, ale połączenia dobre:tak: Jedziemy autobusem jakieś 15 minut, potem na pieszo ok. 10 minut. Najgorsze że zawsze trzeba czekać na powrotny autobus a to już różnie, zależy jak się wyrobię. Myślałam żeby rowerami jeździć ale Julka po takiej trasie to by chyba padła.
A dlaczego macie tylko 3 klasy? Może do tego czasu się coś zmieni:tak:

Jeszcze tylkodwa lata tym naszym maluchom zostały do szkoły, szok:szok:
 
reklama
W miejscu gdzie jest teraz szkoła,tzn. te 3klasy było kiedys przedszkole. POdejrzewam że po prostu nie ma miejsca.dobrze ze chociaż 3klasy. ja chodziłam od razu tam daleko.
My to pikuś ale Wy to szok tak daleko macie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry