reklama

Listopad 2009

Oczywiście, niech każdy rodzic wybiera, jak najbardziej się z tym zgadzam. Ale nie popadajmy w paranoję, że ten 1 rok zaważy na całym jego dalszym życiu jak wnosi artykuł ;-) Bez względu na rocznik w każdej klasie zdarzają się słabsze ogniwa - czyli te bardziej wrażliwe czy słabsze dzieci którym trzeba poświęcić więcej uwagi.
 
reklama
witam sie z rana. wyjatkowo nie przy kawce,a przy goracym rosole, bo dalej jestem chora. na 11.25 do lekarza, bo ilez mozna.

widze,ze dyskutjecie o szkole. mnie ten problem ominal,ale dzieci w uk ida wczesniej do szkoly. po skonczeni 4 lat ida do reception-zerowki, a od 5 rok zycia szkola. z tym,ze dzieci musza miec skonczone 4 lata, wiec te urodzone do max sierpnia danego roku, ida we wrzesniu do szkoly,a te urodzone od wrzesnia do grudnia, ida albo od stycznia albo od nastepnego wrzesnia, nie jestem pewna. chociaz wydaje mi sie,ze od wrzesnia. wynika to z zalozenia,ze jest dza rozniaca w rozwoju dzieci z poczatku roku,a tymi z konca tego samego roku, i ze chca wyrownac szanse. niewiem, czy jasno to wytlumaczylam, staralam sie :-D
ana, jak sie nazywa nowa ksiazka chmielewskiej. ostatnio znajoma uzyczyla mi byczki w pomidorach. czytalam,ale dlugo nie moglam sie wciagnac, dopiero po jakims czasie akcja sie rozkrecila. a czytam zazwyczaj w wannie, jak mloda spi. tylko musze dolewac cieplej wody :-D
agrafka,sliczna sukienka
maxwell, chyba nie mozesz sie doczekac przeprowadzki,a raczej nowego mieszkania? juz niedlugo :tak:
dziunka, swietny fachowiec! :-)
 
Dziunka może nie zaważy na całym życiu ale na tym jednym roku tak. A rok dla takiego dziecka to duzo. Jak ty bys sie czula gdyby s w pracy nie dawąla rady a mówiliby cie, za rok dorównasz. Julka jest ze styczniia, to żadna różnica. Czasem w klasie sa dzieci z 2 letna równica, bo sie trafia 7 latki ze stycznia i 6 latkiz grudnia.Z listpada to juz ogromna i ja mówię to nie tylko jako matka. Moze jakbym nie wiediząla jak to wyglada z drugiej strony to bym była za. Fajna masz skzołe, nie przeładowana, z zasadami. Nie kazda skzoła am dobre warunki niestety. widziałam kiedys w wiadomosciach ja pokazywali standardy wc w szkołach to w niektórych były dziury zamiast sedesów, a ciepła woda była żadkością. Nasza skzoła ma wysoki standard, jest najwyzej w rankingach wiec niby ok ale jednak nie, bo w klasach jest po 32 osoby mimo, ze ustawa przewiduje 25 ale dzieci przyjac trzeba, bo z rejonu a gmina nie chce dac pieniedzy na kolejne klasy,bo i tak jest ich 5-6 w roczniku. Na dużej przerwie na jednym korytarzu jednoczesnie jest ok 300 dzieci od 1-6 klays. Maluuchy często sa poturbowane przed starszych, którzy teraz sa juz duzo wieksi ode mnie np i zwyczajnie nie patrza co im sie kolo kolan pałeta. To ze sie wszystko da upilnowac jest mitem i bujdą choc stwarzam pozory w postaci 3 nauczycieli na 1 korytarz, monitoringu itp. Pracujem na 2 zmiany. Druga przychodiz nawet na 14, zwykle kończą o 16.15 a czasem i o 17,05. Świetica działa od do 7 i wierz masę dzieci siedzi od rana do nocy. Okna owszem sa ale co? wyskocza prze to okno? jedna duza sala na niej 250 dzieci i 3 panie a ja po 5 minutach jestem wykonczona. Zajecia na swietlicy sa, swietne ale albo z samego rana albo późnym popoludniem bo w innych godiznach nie da rady w takim tłumie, nie przymierzajac jak na jarmarku europa.
Ustawa przewidywała ze dzieci ucza sie i bawia bez dzownkow ale nie jest to mozliwe, bo przeciez nauczycel musi wyjsc na dyzur, wiec dzieci musza wyjsc w ten tlum, bo same nie zostana. Mialy byc kaciki do zabaw ale jak sie ustawi 15 ławek to ledwo na malutki dywan zostaje miejsca. Mialy byc zabawki, nie ma na nie pieniedzy. Nie a tez czasu an zabawe bo trzeba realizowac denna podstawe programowa, przeladowana glupotami a istotne rzeczy lizaca po łebkach.Podreczniki mozna sobie do tego wybrac rozne i te posiadajace mniej zadan zrobi sie szybciej ale czy to na pewno jest utrwalone?szczerze watpie, bo i to co my robimy a jest tego masa czasem nie wystarcza na kuratoryjnych testach kompetencji. Wyscig szczurów od 6 lat. A lekcje kazde dziecko w domu powinno odrabiac od pn do czw by utrwalic to czeg sie nauczylo. Praca domowa powinna zajmowac pierwszakkowi 10-15 minut ale nie oszukujmy sie mlodsze i mniej utalentowane dzieci spedzaja nad tym duzo dluzej.
watek w koncu zgubiłam hihi.
ja w kazdym razie jestem bardzo bardzo przeciwna. Powinni dalej chodzic do przedskzola i sie bawic a nie wpychac je w niepotrzebny i mega stresujacy kierat

ana obawiam sie ze te dotychczasowe zmiany nie są odpowiedzia na rządanai rodziców tylko każda taka zmina pociąga za sobą ogromne premie. Jak wymyslą teraz cos co im te premie zapewni to tej kwesti nie tkną. A skoro szykuja sie na gimnazja to juz raczej te premie maja w kieszeni a nie wezma sie za to na raz, bo z amało wyciagną. To jak bicie rekordu po sekundzie, dla wiekszej kasy.

ja bym pod cały ten ministerialny bajzel bombe podłożyła. Ruszyliby moze tyłki ze stołków i zobaczyli od środa co sie da a co nie da zrobic, bo tak sie im wydaje ze wszystko jets mozliwe, samym tylko cudem, bez nakładu środków. Znaja sie jak mucha na sporcie

o to mi sie znówżólci ulało, przynajmniej na inny temat niz zwykle ;)
moje leki na cisnienie super działaja ale tak sie zapieniam ze szok
 
Ostatnia edycja:
a mi sie chce rzygac na to wszystko!!!!!!!!!!!! wymyslają szkoły od 6 lat a nie ma miejsc dla każdego przedszkolaka w przedszkolu!!!!!!! niech się w głowę popukaja debile...my poszlismy sie uczyc w wieku 7 lat i nikt debilem nie jest...ten co chciał sie uczyc to nauczył i już...

to tak samo jak z podnoszeniem wieku emerytalnego...niedługo bedzie 100 a szkoła od urodzenia 2 dni po porodzie juz nauka mówienia a nie jakieś tam " agugu " zobaczycie :wściekła/y:
 
Cleo ale nasi dziadkowie uczyli się od 5 roku życia i krzywda im się nie stała ;-) Tylko nie można porównywać bo wtedy były inne czasy, my też żyliśmy w innych i nasze dzieci też. A z tymi przedszkolami, to fakt, masakra.


Kilolku jak widać szkoły są diametralnie różne. Ja tylko odnoszę się do artykułu z mojego punktu widzenia. Niech nie straszą szkołą skoro nie we wszystkich jest tak jak piszą. Wydaje mi się że w większości tak nie jest, ale mogę się mylić.
U nas nie przyjmują do świetlicy dzieci jak leci i nigdy tłumów (250 dzieci?! No to podziwiam Was-nauczycielki naprawdę.) nie widziałam. Itd. itp. Dlatego mam inne odczucia.
Co nie zmienia faktu że Julki do szkoły rok szybciej bym nie puściła gdybym wiedziała że będzie miała tak beznadziejną zerówkę i że jednak będzie miała Komunię w 2 kl. Ale więcej argumentów przeciw znaleźć nie potrafię, może rok czy dwa lata temu by się znalazły, teraz przypomnieć sobie już nie mogę. Najwidoczniej jest dobrze jak jest.



Ładna pogoda a zimno jak diabli, nic nie schnie. W domu 16 stopni. Szał normalnie.
 
Dziunka u na tez trzeba d swietlicy sie dostac tzn w podanie jak do przedszkola ze steplami z pracy ale istawa mowi ze szkola musi zapewnoc opieke dzieciom ktore ich nie maja wiec trzeba przyjac wszystkich co spelniaja kryteria.
Ja to bym chlopakow na wies gdzies do szkoly zapisla gdybym miala jak dowozic
 
jeżeli jest nacisk na szkoły od 6 rż to niech zaczną z miejsacmi dla przedszkoli bo można sobie wyobrazic tylko jak ciezko takiemu maluchowi który nie chodził do przedszkola i idzie z marszu do szkoły...

mam nadzieję że do 6 rż mnie tu nie bedzie w Wawie ...a Igi jak bedzie sie chciał uczyc to się wyuczy...nie ma znaczenia miejsce tylko chęci...

miałąm iśc spać...
 
reklama
a bo widzisz oni sobie wymyslili ze jak te dzieci pojda wczesniej do szkoly to zrobia miejsca w przedszkolach. Juz w sumie teraz nie ida do szkoly dzieci bez przedszkola, bo jets obowiazek przedszkolny od 5rżi gdzies musza być przyjete ale wczesniej faktycnzie nawet jak 7 latki przychodizły do skzoły bez przedszkola to była tragedia, napradę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry