Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a dziś nie wiem czy nie wybiore sie do Gesslerowej na pączki ale pewnie kolejki więc odpada...ech....bede musiała się posilic z cukierni osiedlowej ...
na początku zrobiłam błąd bo smażyłam na zbyt dużym ogniu i wychodziły brązowiutkie a w środku surowe. Szybko się zorientowałam i dalej było ok. Chce jeszcze kupić szprycę i nadziać je . Ciekawe , czy takie małe się udadzą

ale już mówiłam A zeby się nie przyzwyczajał
wczoraj wróciłam do domu o 14 i w ciągu dwóch godzin zdążyłam suche pranie poskładać, zrobić dwa prania, rozwiesić, posprzątać wszystkie pomieszczenia łącznie z odkurzaniem, zrobić zupę pomidorową, rosół dla Julki, odebrać Asię z przedszkola (musiałam zupę zostawić na gazie na pół godziny więc ryzyk fizyk ;-) ) i zrobić zakupy;-) o 16 siedziałyśmy we trzy przy obiedzie w czystym domku 





(ale też zaprzeczył), Oli mówi, ze to hiszpańskie słowo, wiec pytam sie jak miała na imię dziewczynka a Oli - "kochanka hiszpańska"
Myślałam ze padniemy z mamą.
no wszystko zapamiętał i przekazał.
ale tłumaczę sobie, że to tłusty czwartek to nawet trzeba zjeść, a nie tylko można
w związku , że dziś pracuję po południu to siedzę w domu i wysprzątałam całą łazienkę (łącznie z naprawą spłuczki
którą wcześniej popsułam ) , wysprzątałam kuchnię, rano byłam w Biedronce na co tygodniowych zakupach (powinnam jechać jutro, ale jutro nie będę miała samochodu, bo musze dać mężowi) , podszykowałam obiad, i już druga pralka się pierze
no jestem z siebie dumna 
ja dziś kupiłam strasznie dużo mleka, bo odkąd Martyna pije takie UHT to po prostu idzie u nas tego tyle, że w szoku jestem
moja babcia piecze pyszne pączki 
eh jednak kobiety to potrafią
mój mąż wczoraj to mi powiedział, że on to mnie podziwia
praca zawodowa , prace domowe , dziecko, popłacenie rachunków, a on w sumie tylko ma swoją pracę i czasem pomoże mi w domu! no, ale z drugiej strony jak ja mam pracę taką jaką mam to stwierdzam, że musiałabym być leniem śmierdzącym, żebym jeszcze z obowiązkaami domowymi czekała na męża który pracuje fizycznie po 10-12 godzin! no musiałoby mnie ostro walnąć
pewnie, że są prace, które robi P, np. w weekend przeważnie to on gotuje z Martysią też sie super bawią
a rachunki to ja lubię mieć pod kontrolą :-)


takie wypasione mam pod blokiem że hoho...
czasem mają w nosie nasze bułki