reklama

Listopad 2009

ja jak sobie pomysle o chrzcie to robi mi sie slabo..znowu czeka nas przeprawa z ksiedzem bo mamy tylko cywilny slub i bedzie gadanie jezeli w ogole sie zgodzi ochrzcic dziecko:angry::angry::angry: z Majka tez mielismy wielkie problemy dopiero 3ksiadz sie laskawie zgodzil ale powiedzial ze za ten chcrzest bedzie sie w piekle smazyl...noz jak to uslyszlam to odechcialo mi sie tych calych chrzcin...co jest dziecko winne??poza tym ksidz nie ma prawa odmawiac chrztu dziecko a oni niestety to robia wrrrrrrr:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
ale jak cos to bedziemy na wielkanoc chrzcic!!
 
reklama
DZIEWCZYNY! ZASTRAJKOWAŁAM!
Właśnie wróciłam od lekarza ze zwolnieniem do pn
Mam już po dziurki w nosie biegania po 10h - mówię biegania bo nawet jeśli w sklepie/restauracji nie ma dużego ruchu to i tak jest to praca non stop na nogach i już czuję że znowu ból u podstawy pleców mi się odzywa
Tak więc do pn siedzę w domku i wykorzystuję fakt, że mój Ł tez ma wolne :-p
Równocześnie zdecydowałam się złożyć wniosek o health & safety benefitt ale to dopiero od poczatku września bo wiąże się to dla mnie z dużymi różnicami finansowymi...
Tak więc - przede mną 4tyg pracy, 2tyg urlopu i ostatni tydzień... Obym dotrwała...
Chodzi mi o to że firma w której pracuję to taka nazwijmy to "biedronka" i załatwianie z nimi czegokolwiek może przynieść różne niepożądane efekty...
No ale przecież nie dam się zarżnąć... tym bardziej że godziny dla pracowników zostały poobcinane i nieźle trzeba się naharować...
Oby tylko wniosek mi wypełnili... :dry:
 
no nareszcie!

dobrą podjęłaś decyzję!
jak dzisial poszłam do lekarza i lekarz mnie zobaczyl taką zapłakaną, to od razu, że zwolnienie, a ja uparcie, że nie chcę (oczywiście przez łzy)

tylko się śmiał i powiedział, że podziwia...:cool2:
 
moja droga! nic mi nie mów... ja w ogóle ślubu nie mam, a i dziecko będzie miało moje nazwisko a nie ojca....
a nie chcesz żeby dziecko miało nazwisko po tatusiu??
ja znam dużo osób bez ślubu którzy ochrzcili dzieci.....:tak:
nawet takich co bez bierzmowania są chrzestnymi i świadkami weselnymi....:tak:
alerzy od parafii i księdza

DZIEWCZYNY! ZASTRAJKOWAŁAM!
Właśnie wróciłam od lekarza ze zwolnieniem do pn
Mam już po dziurki w nosie biegania po 10h - mówię biegania bo nawet jeśli w sklepie/restauracji nie ma dużego ruchu to i tak jest to praca non stop na nogach i już czuję że znowu ból u podstawy pleców mi się odzywa
Tak więc do pn siedzę w domku i wykorzystuję fakt, że mój Ł tez ma wolne :-p
Równocześnie zdecydowałam się złożyć wniosek o health & safety benefitt ale to dopiero od poczatku września bo wiąże się to dla mnie z dużymi różnicami finansowymi...
Tak więc - przede mną 4tyg pracy, 2tyg urlopu i ostatni tydzień... Obym dotrwała...
Chodzi mi o to że firma w której pracuję to taka nazwijmy to "biedronka" i załatwianie z nimi czegokolwiek może przynieść różne niepożądane efekty...
No ale przecież nie dam się zarżnąć... tym bardziej że godziny dla pracowników zostały poobcinane i nieźle trzeba się naharować...
Oby tylko wniosek mi wypełnili... :dry:
mary nie martw się....:tak:uuda Ci się napewno... ja też miałam obawy co do mojej szefowej a jednak wypełniła mi wniosek ... choć nie powiem lekko mnie ożnęła...
ale puszcxę to mimo uszu:dry:
ja się bałam że mi nie podpiszą i nawet na forum spotkałam się z niemiłymi docinkami że wolę zabić swoje dziecko niż iść na zwolnienie....
i jakoś to przeżyłam..... a ttera z jestem w pełni zadowolona....że poszłam wtedy co poszłam..... a nie ani za wcześnie ani za późno.....
 
moja droga! nic mi nie mów... ja w ogóle ślubu nie mam, a i dziecko będzie miało moje nazwisko a nie ojca....

no to Ty jestes w duzo lepszej sytuacji niz ja wg kosciola...bo jestes samotna matka wiec Ty nie bedziesz miec problemu ze chrztem...wg kosciola lepiej wyglada jak rodzice sa bez slubu a jescze lepiej jak dziecko ma nazwisko matki czyli ojciec je pozucil...TAK NAM KSIAG POWIEDZIAL!!!jakas masakra:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
 
...
mary nie martw się....:tak:uuda Ci się napewno... ja też miałam obawy co do mojej szefowej a jednak wypełniła mi wniosek ... choć nie powiem lekko mnie ożnęła...
ale puszcxę to mimo uszu:dry:
ja się bałam że mi nie podpiszą i nawet na forum spotkałam się z niemiłymi docinkami że wolę zabić swoje dziecko niż iść na zwolnienie....
i jakoś to przeżyłam..... a ttera z jestem w pełni zadowolona....że poszłam wtedy co poszłam..... a nie ani za wcześnie ani za późno.....
Wiesz, to czy komuś podoba się lub nie moja decyzja zostania lub nie w pracy to mnie akurat nie obchodzi bo osobiście mam wyrobioną opinię na ten temat...
Każdy mierzy swoją miarą i nie ma prawa osądzać drugiego człowieka a co do tekstu z zabijaniem wlasnego dziecka... - wybacz ale to zakrawa na hipokryzję... bo chyba oczywistym jest że każda z nas jak już naprawdę źle się czuję to protestuje i coś z tym robi, a skoro któraś coś takiego ci zarzuciła dla mnie oznacza, że sama nie do końca postępowała fair - nie wiem czy wiesz o co mi chodzi
Mniejsza z tym.\
Na to stale zwolnienie to ja dopiero od września bo jednak pieniążki są potrzebne i z nieba nie spadają a jak pisałam wcześniej to dla nas duża różnica między normalnym wynagrodzeniem a benefittem....
 
no to Ty jestes w duzo lepszej sytuacji niz ja wg kosciola...bo jestes samotna matka wiec Ty nie bedziesz miec problemu ze chrztem...wg kosciola lepiej wyglada jak rodzice sa bez slubu a jescze lepiej jak dziecko ma nazwisko matki czyli ojciec je pozucil...TAK NAM KSIAG POWIEDZIAL!!!jakas masakra:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
zobaczymy. czas pokaże. ale czuję, że będzie jazda. bo tatuś będzie jak najbardziej obecny na chrzcinach :) więc ani nie porzucił tyle, że ślubu nie ma :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry