reklama

Listopad 2009

Ka...m
Nie musisz się przecież tutaj tłumaczyć - dlatego pisałam że nikt nie ma prawa osądzać - ani w jedną ani w drugą stronę :tak:
Chodziło mi tylko o to że każda z nas ma trochę inną sytuację i podejmuje decyzje wg własnego uznania i wcale nie jest to dowodem na to że jest bardziej lub mniej odpowiedzialna. po prostu trzeba podejmować decyzje biorąc pod uwagę wszystkie argumenty za i przeciw oraz konkretną sytuację
A swoją drogą uważam, że trzeba w sobie wyrobić swego rodzaju odporność na wszelkie komentarze i opinie ludzi... na zdrowie to wychodzi...;-)
 
reklama
Dziękuję Wam bardzo ;-) Mąż mnie właśnie rozpieszcza :-) Przyniósł mi lody, zrobił zdjątko i jeszcze zaprasza na masaż stópek... I jak tu go nie kochać ;-)
no widzisz, ty to masz dobrze :-) mój niedawno przyszedl z pracy, śmierdzący... i jeszcze zrobił mi awanturę, że ciągle od niego wymagam, żeby więcej kasy do domu przynosił :wściekła/y:wkurzył mnie na maksa, bo o niczym takim nawet nie pomyślałam. Jestem pewna że ta awantura miała na celu odwrócic moja uwage od "śmierdzącego" tematu.
No i jeszcze oświadczył, że on na wczasy nie jedzie :wściekła/y:
 
A dziękuję :-D

Ja dzisiaj od rana szprycuję się witaminkami. Piję sobie zmiksowane nektarynki :tak: Ale coś się zapowiada na brzydką pogodę znowu... Szaro, buro i pewnie deszcz będzie padać...
 
Kam u nas w ksiazce jest napisane ze mama zaczyna wic gniazdo dla dzidziusia i ona najlepiej wiec co do niego i dla niej dobre (bo jak kocha to nigdy mu krzywdy nie zrobi) a rozne bywaja sytuacje w zyciu i trzeba sie do nich dopasowac a nie np zalamac...

a co do chrzcin nie jest tak zastaw a postaw sie... u nas urodziny robimy na raty bo bysmy sie nie pomiescili... w sumie dwa raz po 14 osob i to tylko najblizsza rodzina... ale w tym my jestesmy ujeci :) wiec jak jeszcze pare najblizszych przyjedzie ktorzy niestetety wyjechali to dla mnie normalka :) teraz w sobote idziemy na chrzest wiec rozeznam sytuacje cateringu :D
 
Przeczytałam posty na temat chrztu i aż mi się gorąco zrobiło...Znowu zaczęłam myśleć o tym załatwianiu, a to, a tamto. Dziecko nie jest niczemu winne, ale nie ochrzcimy bo....-czysta obłuda. Dlatego oboje z P jesteśmy nie wierzący, a kościół to mamy wiadomo gdzie. Ślub bierzemy równo za rok(co do dnia, bo dzisiaj 3rocznica;-)) ale tylko cywilny. Chcieliśmy(i nadal chcemy) małą ochrzcić, ale jeśli jakiś ksiądz mi powie, że się będzie za to smażył w piekle, to będę mu życzyć powodzenia w grillowaniu i podziękuję. Bo chcemy to zrobić chyba tylko i wyłącznie dla naszych rodziców(a tym bardziej P. bo oni co niedziela chodzą do kościoła i są dosyć mocno wierzący).
Żaden ksiądz nie będzie robił mi łaski czy ochrzci moje dziecko czy nie, i tylko z tego powodu nie będziemy brali kościelnego.
Nie będą chcieli - łaski bez i na razie :wściekła/y:
 
reklama
Przeczytałam posty na temat chrztu i aż mi się gorąco zrobiło...Znowu zaczęłam myśleć o tym załatwianiu, a to, a tamto. Dziecko nie jest niczemu winne, ale nie ochrzcimy bo....-czysta obłuda. Dlatego oboje z P jesteśmy nie wierzący, a kościół to mamy wiadomo gdzie. Ślub bierzemy równo za rok(co do dnia, bo dzisiaj 3rocznica;-)) ale tylko cywilny. Chcieliśmy(i nadal chcemy) małą ochrzcić, ale jeśli jakiś ksiądz mi powie, że się będzie za to smażył w piekle, to będę mu życzyć powodzenia w grillowaniu i podziękuję. Bo chcemy to zrobić chyba tylko i wyłącznie dla naszych rodziców(a tym bardziej P. bo oni co niedziela chodzą do kościoła i są dosyć mocno wierzący).​


Żaden ksiądz nie będzie robił mi łaski czy ochrzci moje dziecko czy nie, i tylko z tego powodu nie będziemy brali kościelnego.
Nie będą chcieli - łaski bez i na razie :wściekła/y:

Ja też to pitole - jak jakiś pacan w sukience się bedzie stawiał to mam to w 4literach - sama była chrzczona (nie wiem po co) 3 dni przed komunią, zrezygnowałam z zabawy w tym cyrku w wieku 12 lat - samodzielnie podjęłam decyzję i oświadczyłam ją matce - nigdy mi nie kazała wracał na tzw "łono"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry