reklama

Listopad 2009

Wiecie jaki jest ich problem? Oni uważają, że mogą wszystko. u nas jest to nie do pomyslenia. Czy dziecka rodzice są po ślubie kościelnym czy też nie - nie można odmówić chrzczenia! Czy Chrystus odmówił komus? Oni zapominaja na jakim świecie żyja i po co tu są. Nie chcę, żebyście mnie źle zrozumiały, nie chcę mówić, że kościół jest zły a cerkiwe cacy, bo u nas też bywa różnie. Z tym, że nikt u nas nie odmówi chrztu ani nie ma pokuty przy spowiedzi, jest trochę inaczej. i dla mnie to jest szok, jak slyszę, że ktoś nie dostał rozgrzeszenia, albo, że nie chcieli ochrzcic dziecka, bo rodzice nie brali slubu koscielnego... A wszystko to przez kasę....


dla mnie kosciol to jedna wielka biurokracja:dry:ja tam w kosciol tez niewierze...jesli chodze do kosciola to tylko po to by pomodlic sie za innych i swieczki zapalic..na tym u mnie sie konczy...ja tez jestem teraz bez slubu i tez tak zasatnawiam sie jak to bedzie z tym chrztem:confused::confused::confused:bedzie trzeba cos kombinowac:dry:
 
reklama
A wszystko to przez kasę....

ciekawe gdzie jest napisane że za sakramenty trzeba płacić no nie??? Mi dzień przed slubem w tamtym roku kościelny kazał dopłacić 200 zł więcej bo inaczej jak to on powiedział nie będzie w kościele kwiatów.To burknęłam że ja od Gości tyle kwiatów dostanę że mi nie potrzeba tych jego kościelnych.I wyszłam zła i to bardzo!!!Moja szalona teściowa dla świętego spokoju zapłaciła. A kwiaty były obleśne i tak.
 
ciekawe gdzie jest napisane że za sakramenty trzeba płacić no nie??? Mi dzień przed slubem w tamtym roku kościelny kazał dopłacić 200 zł więcej bo inaczej jak to on powiedział nie będzie w kościele kwiatów.To burknęłam że ja od Gości tyle kwiatów dostanę że mi nie potrzeba tych jego kościelnych.I wyszłam zła i to bardzo!!!Moja szalona teściowa dla świętego spokoju zapłaciła. A kwiaty były obleśne i tak.


u mnie bylo podobnie...tyle ze ja sie spytalam ile musze zaplacic za swoj slub koscielny...ksiadz mi odpowiedzial co laska ale minimum 200zl...no i dla organisty 100zl:szok:...rozsmieszylo mnie te co laska:-D
 
u mnie bylo podobnie...tyle ze ja sie spytalam ile musze zaplacic za swoj slub koscielny...ksiadz mi odpowiedzial co laska ale minimum 200zl...no i dla organisty 100zl:szok:...rozsmieszylo mnie te co laska:-D

U mnie nie było co łaska, tylko z góry ustalona kwota 800zł!!! a pózniej jeszcze 200zł!!! To dla mnie był naprawdę duży wydatek.Wesele miałam małe na 40 osób i każdy grosz się liczył.A zapomniałam że na tzw. zapowiedzi jeszcze wysepili 150 zł.
 
dla mnie kosciol to jedna wielka biurokracja:dry:ja tam w kosciol tez niewierze...jesli chodze do kosciola to tylko po to by pomodlic sie za innych i swieczki zapalic..na tym u mnie sie konczy...ja tez jestem teraz bez slubu i tez tak zasatnawiam sie jak to bedzie z tym chrztem:confused::confused::confused:bedzie trzeba cos kombinowac:dry:
Anja, w Holandii księża też robią takie problemy ?
 
A ja sie z wami nie zgadzam. Jesli rodzice nie zyja w zgodzie z tym co mowi kosciol i religia katolicka, to dziecka tez nie beda wychowywali w zgodzie z tym wszystkim (co jest logiczne), wiec po co dziecku chrzest? Mysle, ze u nas kosciol i wszystko z tym zwiazane jest za mocno wpisane w tradycje, w zycie i mentalnosc ludzi. Nie kazdy musi byc wierzacy - i nie znaczy to wcale, ze jest gorszy niz ktos inny. Gdyby wiekszosc ludzie to zrozumiala mielibysmy mniej chrzcin, slubow koscielnym itp (w zwiazku z tym mniej zaklamania).
A swoja droga - to ciezki temat i nie wiem, czy to dobre miejsce na takie dyskusje:)
 
no wlasnie....ja tak sobie spojrzalam na sowaczek...jeszcze 4 miesiace do porodu:szok:kurcze a ten czas tak szybko mija...zwlaszcza gdy swieci sloneczko i dzieci maja wakacje:tak::tak:ja wsumie tez moge powiedziec ze na pudlach siedzie w domu...bo mieszkanie mamy rozpalcelowane jak tylko sie da..wszedzie jakies narzedzia...kurzu co niemiara...mati spi na zwyklym ala polowy lozku a my na rogowce...:szok:i moj M tez ciagle powtarza ze mamy czas na wszystko...no to mam pole do popisu...ptrzez 4 miechy wszystko zrobic...zobaczymy czy mu to sie uda..dobrze ze ja sama dla dziecka troche kupuje..bo znajac mojego M...to jechalabym z nim na porodowke i jeszcze by mi powtarzal..spokojnie..mamy jeszcze czas;-):-D:wściekła/y:
 
Wiecie co dziewczyny, zgadzam sie z Wami ze to cale placenie w kosciele to paranoja ale co do chrztu dziecka to mam troche inne zdanie
mysle ze jak rodzice swiadomie rezygnuja z kosciola, z sakramentow, ze slubu to po co robia chrzest dziecku? Przeciez chrzest jest po to by wychowywac dziecko w wierze, a jesli rodzice z tego rezygnuja to po co dziecko chrzcza, to nie jest zwyczaj to sakrament, wiec jak sie w niego nie wierzy to po co?
To tak jakbym swoje dziecko, nie wiem obrzezala bo taki jest zwyczaj dookola, mimo ze nie mam z judaizmem nic wspolnego...Jak kiedys dorosle dziecko podejmie decyzje, ze chce byc w takiej czy innei wierze, to sie ochrzci, obrzeza czy co tam jeszcze...
Co o tym myslicie?
 
Ja z zakupami jestem jeszcze w lesie:szok:Mam tylko ubranka i to tak jeszcze coś dokupić trzeba przecież. Wózek zostawiam sobie na końcu.Nie wiem nic na temat tych odciągaczy pokarmu, sterylizator matko potrzeba to kupować czy nie?? a jak tak to jaki??? Buteleczki, szczoteczki do czesania, kosmetyki, pieluchy tetrowe ile ?? nie wiem nic?? Każdy mówi co innego, każda rada dobra i już jestem skołowana. A jeszcze wanienka do kąpania. A dla siebie... oj zwariować można:-D ale każde zakupy są przyjemne a te to już w szczególności:-D
 
reklama
Ja nie mam nic przeciwko ślubom , chrztom, komuniom jestem jak najbardziej za. Ale z tym płaceniem to już przesada. 1000zł to ogromna przesada.Bo się nikt nie zapyta czy ja mam tylko musisz i koniec. To niech się pozniej nikt nie dziwi że ludzie są anty nastawieni do kościoła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry