reklama

Listopad 2009

Hej no własnie, nie ma co wszystkiego na raz kupować. Ja już się rozgladałam za laktatorem, a wczoraj koleżanka zadzwoniła, że znalazła swój avent ręczny i że może mi pożyczyć. Nie wiadomo czy ja będę go potrzebowała od razu, póżniej na pewno bo szkoła co 2 tydzień mi się zacznie więc wtedy na pewno. Ale na rzie kupowac nie muszę :)))
 
reklama
Pomyślec jak my się rodziłysmy nie było nic.Dali troche pieluch tetrowych jakieś spioszki i tyle.I nikomu się nic nie stało.Ale teraz takie wszystko ładne, kolorowe że nasze mamy aż nadziwić się nie mogą i mówią że teraz to łatwiej i wygodniej.wtedy to było wyzwanie mieć dzidziusia :-) zapomniałam dodac ze w tamtych czasach nie było tych dobrodziejstw ale z kasą było lepiej i pracą.Mama sobie mogła być 3 lata na wychowawczym i nikt nie zbiedniał.A teraz...
 
Ajjj dziewczyny przez to forum dostaje takiego lenia ze szok.... hehe
W domu syf! a zawsze tak czysciutko bylo. Obiadu dalej nawet nie zaczelam robic, a listonosza jak nie bylo tak dalej nie ma! Biore sie do roboty. hehe i tak za 5 minut sprawdze czy cos nie pisalyscie :-):-):-) Buziaczki dla wszystkich leniuszkow :-D
 
Przepraszam Cie i wszystkich innych z takimi problemami.
Domyslam sie ze to musi byc ciezka sprawa, Twoja sytuacja jednak o tyle jest inna, ze wierzysz i chesz miec to dziecko wychowywane w swojej wierze a ja mialam na mysli sytuacje, gdy oboje rodzicow decyduje sie, ze nie wierzy i mimo to chrzci dziecko, dla mnie to, jak napisala kolezanka wyzej taka troche hipokryzja.
Zycze Ci wytrwalosci, wiem, ze wielu jest takich ksiezy, ktorzy chca osobom w Twojej sytuacji pomoc, niestety tyle samo jest tych ktorzy nie chca, ale nie poddawaj sie

nie urazilas nikogo..kazdy ma prawo wypowiedzenia sie:tak::-)ja tam staram sie nikogo nie osadzac..poniewaz kazdy ma prawo wyboru a sad ostateczny nie nalezy do nas ...ale przyjdzie na kazdego pora i czas:tak:najwazniejsze by wierzyc i starac sie..a reszta przyjdzie sama:tak:dzieki za potrzymanie na duchu...az mnie wzruszylas tym postem...:zawstydzona/y::tak:
 
:)
dla mnie to jest tak tak jak wszedzie zawsze sa czarne owce ... szkoda ze akurat mialyscie z nimi stycznosc... ale sa tez ksieza z powolania.... ale to chyba nie forum na takie rozwazania :))) ciagnac by sie mogly w nieskonczonosc :happy2:

Oj tam pogadac mozna o wszystkim:-)Jak się dzidziusie urodzą to dopiero ruszy lawina pogaduszek o chrztach, w co ubrac, gdzie zrobić itp itd.:-D
 
nie urazilas nikogo..kazdy ma prawo wypowiedzenia sie:tak::-)ja tam staram sie nikogo nie osadzac..poniewaz kazdy ma prawo wyboru a sad ostateczny nie nalezy do nas ...ale przyjdzie na kazdego pora i czas:tak:najwazniejsze by wierzyc i starac sie..a reszta przyjdzie sama:tak:dzieki za potrzymanie na duchu...az mnie wzruszylas tym postem...:zawstydzona/y::tak:

haha to pewnie przez ciaze;-)
 
Ajjj dziewczyny przez to forum dostaje takiego lenia ze szok.... hehe
W domu syf! a zawsze tak czysciutko bylo. Obiadu dalej nawet nie zaczelam robic, a listonosza jak nie bylo tak dalej nie ma! Biore sie do roboty. hehe i tak za 5 minut sprawdze czy cos nie pisalyscie :-):-):-) Buziaczki dla wszystkich leniuszkow :-D
hehe ja dziś zostałam w domu, nie poszłam do pracy i też nic od rana nie zrobiłam :( siedzę i czytam i piszę :))))
A obiad a sprzątnąć? Echhhhh
 
hehe ja dziś zostałam w domu, nie poszłam do pracy i też nic od rana nie zrobiłam :( siedzę i czytam i piszę :))))
A obiad a sprzątnąć? Echhhhh
Ja też Was przestaję lubić, bo drugi dzień pod rząd spaliłam przez Was garnek (wczoraj patelnię) !!! Koniec, wyłączam kompa, wyskakuję z piżamki i zajmuję się czymś POŻYTECZNYM !! Do wieczorka.... paaa
 
Przeczytałam posty na temat chrztu i aż mi się gorąco zrobiło...Znowu zaczęłam myśleć o tym załatwianiu, a to, a tamto. Dziecko nie jest niczemu winne, ale nie ochrzcimy bo....-czysta obłuda. Dlatego oboje z P jesteśmy nie wierzący, a kościół to mamy wiadomo gdzie. Ślub bierzemy równo za rok(co do dnia, bo dzisiaj 3rocznica;-)) ale tylko cywilny. Chcieliśmy(i nadal chcemy) małą ochrzcić, ale jeśli jakiś ksiądz mi powie, że się będzie za to smażył w piekle, to będę mu życzyć powodzenia w grillowaniu i podziękuję. Bo chcemy to zrobić chyba tylko i wyłącznie dla naszych rodziców(a tym bardziej P. bo oni co niedziela chodzą do kościoła i są dosyć mocno wierzący).

Żaden ksiądz nie będzie robił mi łaski czy ochrzci moje dziecko czy nie, i tylko z tego powodu nie będziemy brali kościelnego.
Nie będą chcieli - łaski bez i na razie :wściekła/y:
masz rację... ksiądz nie powinien być od tego żeby nam życie układać tylko żeby chrzcić nasze dzieci....
a to czy chesz być mężatką czy nie to już twoja prywatna sprawa....
a najbardziej rozwala mnie tekst "co łaska ale najmniej dają po 100zł":wściekła/y:
 
reklama
Wiecie co... ja nie wiem jak to się dzieje ale już czerwiec cały urodził, lipiec w połowie się rozdwoił, zaraz skończy, sierpień ruszy lada dzień, zostaje jeszcze wrzesień i październik i ... ruszamy... ja liczę po swojemu (czyli wyjmuję miesiąc "ryzyka") i jak dla mnie to zostało mi jedynie 3 max 3ipół miesiaca do przygotowań a tu wszysto w proszku - ostatecznie podjeliśmy decyzję że do porodu i parę miesięcy po nim zostajemy w Poznaniu, chałupa nie przygotowana, zakupy nie zaplanowane (a co dopiero kupione...:baffled:) ja nadal pracuję chociaż się zarzekałam że ide na L4 (ale jest chłodno i mi szkoda w chacie siedzieć), koty i pies szaleją ze szczęscia bawiąc się ofoliowanym wózkiem (zwłaszcza jeden z kotów zakochał się w foteliku samochodowym) a ja najchętniej leżę w łóżku i "liczę" kopniaki... :-):szok::baffled:
hehe nie martw się ja też poza koszem na pampersy nie mam nic:-D
czas zacząć się rozglądać:-p

Tak tak.... zbliza sie i na nas czas i to wielkimi krokami!!!! Ja naszczescie najwazniejsze- najdrozsze wydatki mam juz za soba tzn lozeczko i wozeczek. teraz trzeba skompletowac cala reszte, ale to juz od jutra zaczne jezeli dowiem sie plec :-)
Pamietam jak oznajmilam rodzince ze jestem w ciazy byl to jeden dzien od spozniajacej sie @ a tu juz polowa za nami! :szok: dalej nie moge w to uwierzyc :-D
ja pamiętam o oznajmieniu ale jak nie mam brzuszka to nawet nie czuję że jjestem w ciąży.....:zawstydzona/y: nikt go nie widzi tak samo i nie pamiętają.... a jak ktoś pyta i odpowiadam że kończy mi się 5 miesiąc to takie oczy robią:szok: i pytają jak to?:-D
Ja jeszcze nic nie mam!!! :szok: Ani łóżeczka ani wózka... Wszystko dopiero na oku... Najpierw chcemy umeblować do końca całe mieszkanie, a od września zacząć kompletować wszystko... Może to i za późno... Aż zabrałam się za oglądanie łóżeczek, pościelek itp...
nie jesteś sama.....:sorry2:
Pomyślec jak my się rodziłysmy nie było nic.Dali troche pieluch tetrowych jakieś spioszki i tyle.I nikomu się nic nie stało.Ale teraz takie wszystko ładne, kolorowe że nasze mamy aż nadziwić się nie mogą i mówią że teraz to łatwiej i wygodniej.wtedy to było wyzwanie mieć dzidziusia :-) zapomniałam dodac ze w tamtych czasach nie było tych dobrodziejstw ale z kasą było lepiej i pracą.Mama sobie mogła być 3 lata na wychowawczym i nikt nie zbiedniał.A teraz...
tak teraz łatwiej ale i drożej.....hehe....:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry