reklama

Listopad 2009

a ja wrocilam z Augustowa choc nie opalalm sie i staralam sie na sloncu nei siedziec opaliłam sie na ramionach i buzi i nogach eh piec chyba mnie bedzie....

Ja tak tydzień temu się dorobiłam... Krem po opalaniu najpierw włóż do lodówki - będzie lepszy efekt ;-) No i jeszcze spróbuj kefir albo śmietanę - szybciej łagodzą opaleniznę. Tylko skóra po nich będzie śmierdzieć mlekiem, ale da się wytrzymać...


Kaśka k mam nadzieję, że będzie dobrze i nie będziesz musiała jednak jechać do szpitala.
 
reklama
witajcie laseczki
Trochę ostatnio zabiegana byłam a od wczoraj goście w domu więc już zupełnie wypadłam "z obiegu" no ale... do rzeczy;
Słuchajcie, niech mi ktoś wytłumaczy - w czym przeszkadza to że gdzieś sobie wisi wątek "ciężarówki z Koziej Wólki"? :laugh2: Czy naprawdę nie mamy większych problemów...?
Jeżeli nie interesuje mnie jakiś wątek - nie wypowiadam się w nim w związku z czym nie przychodzą mi informacje o dopisanych postach na forum i w ogóle sprawa mnie nie dotyczy!. Wybaczcie, ale osobiście NIE WIDZĘ PROBLEMU!!
Pomijając kwestie personalne, uważam że jedynymi postami jakie powinny być usuwane powinny być posty obraźliwe i wulgarne bo sama wiem, ze czasem ciężko mi było zdecydować się w którym wątku powinnam się wypowiedziec..
np
wróciłam z badania połówkowego w związku z czym powinnam to samo napisać w tematach:
a) samopoczucie listopadówek
b) terminy i wyniki badań
c) listopad
;-)
Jak dla mnie niech ktoś sobie zakłada takie wątki jak chce skoro czuje taką potrzebę...
 
Dzień Dobry:-)
dzisiaj mam wolną chatę :-)

To LEŻ! :-):-p

Dziewczyny , ale kompletnie od kilku dni nie czujecie żadnych ruchów ?
Jak wczoraj byłam na tym usg 3d to lekarz tak mi zmolestował brzuch, że mała strasznie się kręciła-chyba miała dosyć.
Może spróbujcie lekko podrażnic brzusio na leżąco.
Sama nie wiem ...

Ja zastosowała zimny "prysznic" - szklanka bardzo zimnej wody - pomoglo

witajcie laseczki
Trochę ostatnio zabiegana byłam a od wczoraj goście w domu więc już zupełnie wypadłam "z obiegu" no ale... do rzeczy;
Słuchajcie, niech mi ktoś wytłumaczy - w czym przeszkadza to że gdzieś sobie wisi wątek "ciężarówki z Koziej Wólki"? :laugh2: Czy naprawdę nie mamy większych problemów...?
Jeżeli nie interesuje mnie jakiś wątek - nie wypowiadam się w nim w związku z czym nie przychodzą mi informacje o dopisanych postach na forum i w ogóle sprawa mnie nie dotyczy!. Wybaczcie, ale osobiście NIE WIDZĘ PROBLEMU!!
Pomijając kwestie personalne, uważam że jedynymi postami jakie powinny być usuwane powinny być posty obraźliwe i wulgarne bo sama wiem, ze czasem ciężko mi było zdecydować się w którym wątku powinnam się wypowiedziec..
np
wróciłam z badania połówkowego w związku z czym powinnam to samo napisać w tematach:
a) samopoczucie listopadówek
b) terminy i wyniki badań
c) listopad
;-)
Jak dla mnie niech ktoś sobie zakłada takie wątki jak chce skoro czuje taką potrzebę...

Popieram!
 
Hej Dziewczyny, kurcze u mnie taka pogoda, że tylko zaszyć się pod kołderką, szaro, buro i ponuro. Śpiąca strasznie jestem i nóg nie czuję po wczorajszym rajdzie po sklepach za tapetą do pokoju dla Dzidzi

Kaśka k życzę dobrego samopoczucia, odpoczywaj duuuużżżżooooo :-) A ja szpital Raszei i z chęcią również powiększyłabym szeregi na spotkanku, jeżeli mogę ;-)


a ja wrocilam z Augustowa choc nie opalalm sie i staralam sie na sloncu nei siedziec opaliłam sie na ramionach i buzi i nogach eh piec chyba mnie bedzie....

Jak przeczytałam o Augustowie to zaraz mi się mój teść przypomniał z jego szlagierem "Augustowskie noce" hehehhe. To jego rodzinne sytrony. Słyszałam, że bardzo malownieczy region, kurnaśka, a mnie mąż jakoś jeszcze w tam nie zabrał, boooo dalekoooo i czasuuuu bark.;-)

Życzę Wam miłej niedzieli :-)
 
Podpisuję się obiema rękami pod Mary mary, o czym już z resztą pisałam wcześniej!!! A poza tym, to pogoda wreszcie się zepsuła, co bardzo mnie cieszy, bo wreszcie nie jestem cała popuchnięta:tak:
 
reklama
hej dziewczynki! melduję, że wóciłam!
Straszne dużo przez ten tydzień napisałyście. Nie wiem kiedy to doczytam.
Ja jestem wykończona. Dogorywam. Wakacje z małym dzieckiem to istna mordęga, pewnie dla tych co nie są w ciąży też. Wczoraj w samochodzie mimo włączonej klimy myślałam, ze zejdę przez en upał, a dziś z kolei deszczowo i zimno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry