Ja jestem już psychicznie pomału nastawiona na wywoływanie, ale u mnie sytuacja jest trochę inna bo mam cukrzycę i łożysko od jakiegoś już czasu jest 3 stopnia.
Ja też miałam łożysko 3 stopnia już od ok. 38 tygodnia i nie było to podstawą do żadnych działań w kierunku wygonienia dziecka z brzucha. Mój lekarz miał luz aż do 12 listopada, czyli 10 dni po terminie OM.
I 3-4 dni to jest naprawdę niewiele, u mnie akcja ostatecznie sama ruszyła właśnie 3 dni po terminie OM, więc wydaje mi się, ze jeśli KTG nie wykaże nieprawidłowości, to nie powinni na siłę wyganiać dziecka. Jedynie ta cukrzyca może być wskazaniem.