Kochane, witajcie :-) Dawno nie pisałam ale czytam regularnie.
Ania - cudownie, że to już, czy jutro czy w środę ważne, że niedługo Haneczka będzie z Wami :-) Nie martw się niczym, świetnie sobie ze wszystkim poradzisz. Ja przed porodem byłam zielona jak jabłko granny smith ;-) i jakoś daję radę. Powiem Wam, że to forum jest naprawdę pomocne, nawet jak nie znajdziesz tu odpowiedzi na jakąś wątpliwość to na pewno naprowadzi Cię na właściwy trop. Ja - powiem Wam - mam chyba wszystkie możliwe gazety typu "Mamo to ja" itp. z ostatniego roku i czasem staram się tam coś znaleźć jednak podstawą, zarówno jeśli chodzi o forum jak i prasę jest filtrowanie informacji. Pomiędzy wartościowymi zawsze znajdzie się trochę bzdur.
Jola - nawet tak nie pisz, super jest powspominać ten nastrój wyczekiwania i to co napisała któraś - wszystkie rzeczy, które jeszcze możesz, a za chwilę będziesz musiała z nich na jakiś czas zrezygnować. Wszystkie nierozpakowane - trzymajcie się dzielnie!
W Karpaczu jest tyle śniegu, że ruch samochodowy przestał istnieć, przez okno widzę tylko wielką białą plamę, Leosiowi póki co idea chusty nie podoba się wcale więc wyjście oddala się ode mnie wielkimi krokami...
Co do odbijania to w dzień tego bardzo pilnuję, widocznie Leosie tak mają bo tak jak u
Amerie musi się mu odbić bo jak nie to ulewanie w dużych ilościach... Aż się ostatnio przestraszyłam, że mu się ulało więcej niż zjadł, na szczęście chyba ładnie przybiera - waży już 3700g (przy wyjściu ze szpitala było 2670g) i powiem Wam, że czuję to nosząc go na rękach ;-)
Wczoraj spędziliśmy cały dzień sami z Leonardem - R. pojechał na drugi koniec Polski (do Janowa Lubelskiego) żeby zawieźć sunię, którą się tymczasowo opiekowaliśmy do jej nowego domku. Ktoś porzucił jamniczą Staruszkę w Karpaczu - miała wielkie guzy i była w kiepskim stanie, jakiś debil pewnie stwierdził, że piesek już nie jest reprezentacyjny więc trzeba się go pozbyć. Załatwiliśmy operację, Pola bardzo po niej odżyła i znaleźliśmy jej odpowiedzialny domek - nawet nie wiecie jakie to szczęście. Jakby Was takie tematy interesowały to zapraszam na to forum, a tu dokładnie wątek Poli:
Malutka Pola - już w swoim wspaniałym domku!!!!!!
Nie myślcie, że Wam tu spamuję, po prostu ja też trafiłam tam przypadkiem i zobaczyłam jak łatwo można pomóc wspaniałym
psom. Szczególnie polecam ten wątek - ja byłam w szoku, w jakim tempie miłość człowieka może zmienić te psie nieszczęścia -
Metamorfozy
Poza tym jest tam dizał bazarek gdzie można się zaopatrzyć w wiele ciekawych, potrzebnych lub nie rzeczy. Ja ostatnio kupiłam pampersy - cały dochód, pełna kwota idzie na psa dla którego jest zrobiony dany bazarek (zasady jak na Allegro).