Wczesniej pisalas ze do lekarza wybierasz sie 15 marca ale bylas juz i nic nie bylo widac. Lekarz ustalil ci kolena date na 15 marca??? Wlasnie nie wiem czy tez nie isc cos kolo tego terminu....
Lila, u mnie było tak, że byłam u gina 3 tygodnie temu poradzić się co zrobić, żeby zajść. I on mi dał skierowanie na hormony i na USG, więc ja zaraz po wyjściu z gabinetu obliczyłam pracowicie kiedy powinna być @ i kiedy mam wykonać te badania i się pozapisywałam na badania, a potem do niego na wizytę. Los jednak chciał, że w tym właśnie cyklu zaszliśmy i te badania juz mi (do tamtego celu) potrzebne nie były, ale zapisy i skierowania - zwłaszcza na USG - zostały. Więc poszłam do rejestracji i powiedziałam, że chcę przenieść badanie USG na dwa tygodnie później (na 15 marca), a do lekarza chcę iść już, bo test wyszedł pozytywny i chciałabym wyjaśnić swoje wątpliwości, sprawdzić czy wszystko jest ok i takie tam.
I poszłam do niego wczoraj na zwykłą wizytę nie USG, co było dużo za wcześnie. W sumie nie spodziewałam się, że powie mi od razu jaka płeć ;-), ale facet mnie potraktował jakby żadnej ciąży nie było, a moje wyniki i odczucia by były tylko moimi imaginacjami. Rozumiem, że może dla niego to jest nic, ale przecież doskonale wie, że się staraliśmy tyle czasu i że dla nas ma ogromne znaczenie czy mamy szukać przyczyn niepłodności od podstaw - hormony i nasienie, czy też nieco dalej. Nie zlecił mi żadnych badań, poza bhcg na potwierdzenie ciąży, co już zrobiłam sama, do tego skomentował, że na USG to najlepiej jakbym się zapisała w 8 a nawet 9 tygodniu to może już coś będzie widać.
Tak więc już teraz nie będę szła do żadnego lekarza, poczekam do tego USG a potem się zastanowię nad wyborem lekarza prowadzącego. Tego, u którego byłam wczoraj, już nawet nie chcę na oczy oglądać
