reklama

Listopad 2010

Cześć dziewczynki:)
Musze Wam koniecznie opisać co mi się przydarzyło przed chwilą bo jeszcze jestem zdenerwowana i brzuch mnie boli:(
Zawsze rano wstaje jak mój D idzie do pracy. No i dzisiaj tak samo. Wyprawiłam go,zamknęłam drzwi i poszłam robić herbatkę. Nagle słyszę pukanie do drzwi. Myślę sobie, że pewnie telefonu zapomniał. Otwieram a on zgięty wpół i trzyma się za kolano cały blady. Już się wystraszyłam :/ Pytam go co się stało???? W pierwszej chwili pomyślałam, że poślizgnął się na schodach i coś z kolanem:/ Ale patrze, że on ma na spodniach coraz więcej krwi!!!! Pytam znowu co się stało a on mi na to, że się nadział na nóż!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z domu brał śmieci i 3 noże do ostrzenia. Jak wyrzucał śmieci to mu się ten materiałowy worek z nożami jakoś zablokował koło śmietnika i się zahaczył o coś wystającego przy śmietniku i się nadział na ten najdłuższy nóż :/:/:/:/:/ normalnie szok!!! Ja w pierwszej chwili jak zobaczyłam krew to zbladłam i słabo mi się zrobiło bo taki cykor ze mnie na widok krwi:(:( ale jakoś mu pomogłam. Rana na 2-3 cm. Pozaklejałam mu to i twardziel pojechał do pracy. AAA właśnie dzwonił, że był w aptece i babka dała mu jakieś plastry na rany ufff. Ale mówi, że mu ten ból promieniuje na całą nogę ehhh. To nam się dzisiaj dzień zaczął:(
Musiałam się wygadać:)
 
reklama
Witam sie dziewczynki piątkowo :)
Ja zaraz ide sie ogarniac i do ginka lece :) Jakos nie wiem czemu ale sie denerwuje. No coz.
Ojej Goosiek wspolczuje takie poranka, życze szybkiego gojenia się rany twojej miłosci :) Ja tez nie cierpie widoku duzej ilosci krwi, wiec gydyby to mi sie przytrafilo to nie wiem co bym zrobila. U mnie to P zawsze jest opanowany w takich sytuacjach bo ja powiedzmy chisteryzuje :)
 
hi,

Gosiek....bosfhe...aż ciarki mi przeszły, a sprawdzaliście...czy rany głębokie?
Violett..trzymam kciuki za wizytę....

a j drugi dzień się paskudnie czuję, mdli mnie strasznie....no i ten cholerny ból głowy:baffled:
 
Cześć dziewczynki:)
Musze Wam koniecznie opisać co mi się przydarzyło przed chwilą bo jeszcze jestem zdenerwowana i brzuch mnie boli:(
Zawsze rano wstaje jak mój D idzie do pracy. No i dzisiaj tak samo. Wyprawiłam go,zamknęłam drzwi i poszłam robić herbatkę. Nagle słyszę pukanie do drzwi. Myślę sobie, że pewnie telefonu zapomniał. Otwieram a on zgięty wpół i trzyma się za kolano cały blady. Już się wystraszyłam :/ Pytam go co się stało???? W pierwszej chwili pomyślałam, że poślizgnął się na schodach i coś z kolanem:/ Ale patrze, że on ma na spodniach coraz więcej krwi!!!! Pytam znowu co się stało a on mi na to, że się nadział na nóż!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z domu brał śmieci i 3 noże do ostrzenia. Jak wyrzucał śmieci to mu się ten materiałowy worek z nożami jakoś zablokował koło śmietnika i się zahaczył o coś wystającego przy śmietniku i się nadział na ten najdłuższy nóż :/:/:/:/:/ normalnie szok!!! Ja w pierwszej chwili jak zobaczyłam krew to zbladłam i słabo mi się zrobiło bo taki cykor ze mnie na widok krwi:(:( ale jakoś mu pomogłam. Rana na 2-3 cm. Pozaklejałam mu to i twardziel pojechał do pracy. AAA właśnie dzwonił, że był w aptece i babka dała mu jakieś plastry na rany ufff. Ale mówi, że mu ten ból promieniuje na całą nogę ehhh. To nam się dzisiaj dzień zaczął:(
Musiałam się wygadać:)

ja bym zemdlała na bank :)
 
Goosiek, przeczytałam przerażona... A nie są to przypadkiem rany głębokie??? Może warto do lekarza podjechać? Niekoniecznie szycie, ale są takie plasterki sklejające... Kurcze martwię się.
Violett - będzie dobrze, nie denerwuj się.
 
Meryan sprawdzaliśmy ranę. Krew przestała lecieć więc dałam rade. Rana szeroka na 2-3 cm a głęboka 1-2 cm.
Joaś co do lekarza to mówiłam, że ma jechać ale jak grochem o ścianę... był w aptece i kupił właśnie te plasterki sklejające. Mam nadzieje, że będzie ok. Bo oczywiście już pognał dalej do pracy.

Violett - trzymam kciuki:)
 
Wiem wiem Joaś:(:(:( Już do niego dzwoniłam:( Od 9.30 prowadzi szkolenie więc powiedział, że o 12 pojedzie do lekarza żebym się nie denerwowała:) Oczywiście użyłam argumentu, że jestem w ciąży i nie mogę się denerwować :D Boo inaczej to by nie pojechał :/
 
reklama
Dzień doberek :):):)

Lila001 - jeeeeeejuuuuu ale mnie szokło to ze napisałaś :)))) Jak milutko :* Zaglądaj do nas częściej tym bardziej, ze masz wiecej czasu wolnego :) Ale sie wygłupiłam z tą poduszką co nie hehe? Ale cóż będe ukrywać że czasem niespełna rozumu jestem :D Przynajmniej jest troszke weselej hehe :) Trzymam kciuki Kochana żeby wszystko było u Ciebie w porządeczku :*:*:*:*

goosiek - ja też uważam, ze koniecznie do szpitala trzeba to jechać zobaczyć (!)
PS. Patrzcie jaka madra jestem :D A jak z moją stopą trzeba było jechać to zwlekałam kila dni hehe :D Ale ciiiiii :D

I normalnie rewelacją Was powale :D Już mam brzuszek!!! Sialalalala :D Wczoraj tak się z małżowiną pod prysznicem teges ten teges (w sensie mycie) i on mi, ze już naprawde mam brzuszek! A ja mu "dobra dobra już mnie nie pocieszaj" bo zawsze na wieczór jakoś mi tak ten brzusio wyciska... A tu dzisiaj rano patrze - I JEST :D Mały bo mały ale jest :D Już mam fotke zrobioną tylko nie swoim aparatem i nie umie wrzucić go na kompa :/ Idę walczyć dalej :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry