reklama

Listopad 2010

Hej



Mysza trzymam kciuki, żeby było zdrowiutkie i żeby nie było wstydliwe ;-)


A ja własnie w pracy i żeby było mało to naprawde musze popracowac jesli chce wyplate zobaczyc na koncie. Biore sie wiec za robienie listy plac, gdyby nie to że jestem w dalszym ciagu pokomunijnie splukana odlozylabym to na jutro...


Pozdrawiam

milego dnia
 
reklama
Dzień dobry :-)

Pół nocy dzisiaj nie spałam...napierw męczył mnie brzuch jak balon a później zaczęłam myśleć o dzisiejszej wizycie i tak jakoś mi zeszło...Nie wiem jak ja dzisiaj przeżję ten dzień jak w sumie snu było może ze 3 godziny...
Poproszę o kciukasy -> zawsze pomagały.
Odezwę się jutro rano bo pewnie dzisiaj wrócę bardzo poźno.

Miłego dnia!
Mysza ja tez dzisiaj miałam jakas dziwna nocke, pierw nie moglam zasnac, a potem sie caly czas budzilam, ehh. Nie wiem co to bylo, martwilam sie o moje malenstw,myslalam czy wszytsko ok i wogole.
Oczywiscie kciukasy bardzo mocno zacisniete :)

Kasiar ja tez tak susze włoski, i tez tak miałam pare razy, ale mysle ze to od stania, od powiewu suszarki, i własnie moze od rak podniesionych. Dlatego narazie przestalam suszyc tak włoski, schna same :)
 
A i jeszcze jedno pytanie czy ktoras z Was układa włosy na szczotke przy suszeniu ? Ja to robie od dawien dawna , ale ostatnio tak mi sie słabo zrobilo ze dojsc nie mogłam do siebie Moze to wina rąk podniesionych w góre ?

Kasiu ja mam podobnie... mam bardzo długie włosy, niesforne...na dodatek, więc, muszę najpierw wysuszyć na szczocie, nakręcieć na na takie mega grube wałki rzepowe, a potem jeszcze wyprostować...i często tak mam,że albo kręci mi się w głowie, albo kręgosłup tak mi doswiera...brzuch mnie wtedy ciągnie po bokach
lekarz właśnie powiedział mi,żeby unikać dłuższego trzymania rąk w górze, np. przy sprzątaniu, myciu okien....itp:eek:
 
tez tak własnie myslałam :( ale nie wyobrazam sobie pozostawić moje włosy na pastwe losu , niech sie same suszą ;-)
juz tyle lat to robie ze to niczym jak rytuał:-)
moze mojego D naucze to robic :blink:
 
No ja niemam z tym problemu, schna same i sa potem ok:) A wlosy modelowalam szczoteczka w sumie zeby nadac im objetosci i zeby nie byly proste. A teraz poprostu "zyja wlasnym zyciem" ale jest ok:)
 
Mysza trzymam mocno&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Kasiazar mnie ostatnio też dopadaja takie bóle, miałam tez tak poprzednio to jakiś ucisk na nerw ,mozliwe ,ze dzidzia tak sie ułozy i uciska.Moja mama z kążdą ciąża miała nerw kulszowy i brala zastrzyki bo nie mogla nic robić,ból straszny
 
hi,

Mysza...mocno zaciśnięte od samego rana:-), czas szybko zleci:tak:

Modlisiu...kochana, czy ty tez miałaś takie brązowe plamienia( u mnie dosyć intensywne)przy tym krwiaku, tj,że on się oczyszcza?a co Ty brałaś z leków?

Meryan, ja od 6tyg ciązy miałam te plamienia i ustały ok 13tyg-14tyg. Z tyg na tydzień były coraz słabsze ale cały czas miały barwę brązową, beżowo-brazową lub podchodziły krwią. Oczywiście najintensywniejsze były na początku a potem występowały już sporadycznie. Krwiak opróżniał się, tylko, że u mnie on nie był coraz mniejszy tylko krew która w nim była przepływała coraz wolniej. BYło to widać na usg. Ostatnie badanie wykazało już tylko "bliznę" po krwiaku. Najważniejsze aby miejsce które krwawi się zagoiło, a krew która w tym krwiaku sie zebrała z czasem wypłynie albo sie zaskrzepi. Bądź dobrej myśli i uważaj na siebie. Ja mam zakaz do tej pory dźwigania rzeczy o masie powyżej 1kg, pomimo tego, że po krwiaku nie ma juz śladu.
Brałam 3 razy dziennie po 2 tab. luteiny dopochwowo, 3X1 tab. luteiny doustnej ,3X1 tab magnezu, 3X2 tab. nospa. Teraz została mi dawka 3X1 luteinyę+nospę w zaleznosci od występowania skurczów.
Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki , wierzę, że Wam się uda to przetrwać :)

Myszka widzisz ja też jestem okropnie niecierpliwa , ostatnie usg mnie na szczęscie uspokoiło, ale dzidzia trzyma nas w niepewności pod innym względem i jak 10 czerwca znów sie nie uda rozpoznać kto tam u mnie w brzusiu mieszka to chyba będę siedziała pod gab. cały dzień aż da się określić hahah ;)
 
Ostatnia edycja:
Modlisiu...dzięki,
ja biorę podobny zestaw tylko jeszcze dufek+ leki przeciwzakrzepowe...no i steryd,ale za tydzień będzie odstawiony, mam nadzieję
a...no i teraz już feminatal z dha

Kasiu...teraz właśnie mój M. będzie mi prostował, chyba,że odwiedzę moją fryzjerkę i pocieniuje mi tak,żebym z tą niesfornością moje włosy jakoś wyglądały
 
Mysza - kciuki bardzo mocno zaciśnięte :-)

co do trzymania rak w górze to rzeczywiście chwila i robi mi się słabo ... z włoskami na szczęscie nie mam problemu bo totalnie nie mam zdolności manualnych więc z włosami nie robie praktycznie nic poza suszeniem, szczotkowaniem i pleceniem jakiegoś warkocza, z którego robie potem kok :-) ale mam szczęście bo mam włosy straaasznie długie i ciężkie ... ale boję się, że jak w końcu obetnę do ramion, tak jak planuję to już nie będzie tak lekko (ostatni raz miałam takie włosy chyba w 8 klasie podstawówki :-) )
 
reklama
A i jeszcze jedno pytanie czy ktoras z Was układa włosy na szczotke przy suszeniu ? Ja to robie od dawien dawna , ale ostatnio tak mi sie słabo zrobilo ze dojsc nie mogłam do siebie Moze to wina rąk podniesionych w góre ?

Kasiazar, ja mysle, że to wina rąk w górze. Nie od dzisiaj wiadomo, że prace typu mycie okien czy wieszanie firanek na drabince (!) to nie zajęcie dla ciężarnych, bo osłabia się przepływ krwi do mózgu, a to może doprowadzić do omdlenia.
Ja też układam włosy szczotką, ale problem rąk w górze rozwiązałam tak, że robię to na siedząco. No i jak tylko czuję napływające zmęczenie, odpuszczam na chwilę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry