reklama

Listopad 2010

tak tak, ale niestety sa i takie przypadki np. moja siostra cioteczna jak szla do slubu w brzuszkiem to ksiadz pierw nie chcial udzielic jej slubu. Ale ona powiedzialamu ze w takimrazie zmienia parafie bo nie bedzie chodzic do takiego kosciola gdzie ksiadz sobie wybiera komu da slub a komu nie. No i po dlugim zastanowieniu stwierdzil ze jej da ;/

Nie chce sie wypowiadac na temat tego ksiedza, bo nie chce sie wyrazac.... Ale po takiej akcji, to nie czekalabym az sie ksiadz laskawie namysli , tylko juz jedna noga w innej parafi bym byla. Bez laski, nie to nie a pf :)
 
reklama
Te ostatnie USG, ktore kazda kobietka ma standardowo pod koniec ciazy, czemu sluzy? Bo tutaj w Angli to polowkowe to juz ostatnie :/

Z tego co wiem to mierzy się szerokość główki i stosunek szerokości miednicy do szerokości główki. Służy to ocenie czy dziecko da radę normalnie przejść przez kanał rodny. Dodatkowo ocenia się mniej więcej jaką może mieć dziecko wagę urodzeniową.


A co do białej sukni dla ciężarnych... To są, moim zdaniem, sprawy indywidualne. Niemniej ja bym nie poszła do ślubu kościelnego z brzuszkiem. O białej sukni i welonie już nie wspominając. Trochę mi się to kłóci z ideą, ale tak jak napisałam wcześniej... To jest kwestia sumienia każdego i nie mnie to oceniać. Niech każdy robi jak chce.
Natomiast pierwsze słyszę, żeby ksiądz odmówił prawa bycia matką chrzestną ciężarnej kobiecie. Na jakiej podstawie? Nie łamie przecież żadnego z przykazań...
 
Szkoda gadac wogole na temat tych księży. Ja tez uwarzam ze to czy kobieta ciezarna podaje dziecko do chrztu i czy idzie z brzuszkiem w bialej sukni z welonem do slubu to jest naprrawde tylko i wylacznie sprawa osoby zamieszanej. Kazdy robi co chce. Tak jak powiedziała Anbar nie lamie zadnych przykazan. Ja np nie wyobrazam sobie własnego slubu gdybym nie poszla w pięknej lśniąco białej sukni z welonem. Nie obchodzi mnie opinia księdza ze taka suknia nadaje sie tylko dla "czystej" kobiety. Niestety taka prawda ze teraz to ciężko spotkac kobiete która ze straceniem dziewidztwa czeka az do ślubu. Wiekszość je traci majac od 17-19 lat. A ślub biorą dużo później. Czasy sie zmieniaja, a niestety księża zostali na tamtym świecie chyba.


A co do witaminek to ja nie biore, mialam bardzo dobre wyniki badan i ginka powiedziala ze bez sensu zebym brala, powiedziala zebym jadla duzo owocow warzyw i kwas foliowy :)
 
Uwazam, ze do slubu sie idzie z milosci, i jezeli z tej milosci mam w brzuszku dziecko, ktore przez przypadek tam sie nie znalazlo, to mam prawo isc w bialej sukni i welonie, poniewaz biorac slub, dodatkowo robi sie to z mysla o dzidzi, by zapewnic jej rodzine.
Sa rozne opinie, ale uwazam ze lepiej isc z brzuchem do slubu w bialej sukni i welonie, niz urodzic dziecko i (jak sie to czesto zdarza) oddac je, a pozniej NIBY z czystym sumieniem isc do slubu w bialej sukni i welonie. Pewnie nie jedna kobieta , nie bedac w ciazy, ma cos za pazurkiem idac w bialej sukni.
Malo tego, kazda z nas wspolzyla przed slubem ze swoim wybrankiem, wiec rownie dobrze , zadna nie powinna lapac sie za biala suknie, poniewaz jest grzesznica. Bez znaczenia czy jest w ciazy czy nie. Kosciol zabrania wspolzycia z zabezpieczeniem czy bez zabezpieczenia bez slubu.
Wiec na prawde, okazuje sie ze kobiety w bialych sukniach wygina jak dinozaury :)
Bo w bialej sukni moze isc tylko kobieta czysta, czyli bez grzechu.
Amen :)
 
No własnie, jak by tak powaznie na to patrzec to przestali by produkowac biale suknie bo po co?? moze na 100 slubow bylo by 5 kobiet ktore naprawde ida do slubu bez grzechu.
 
I jeszcze jedno, to jest moj slub , wiec ja decyduje o tym co w tej chwili bede miec na sobie. Chce isc w bialej sukni to pojde i zaden ksiadz mi tego nie zabroni, a jesli by tak bylo to ide do innej parafi , i bede szukac tak dlugo az znajde odpowiedniego ksiedza , ktory nie bedzie mial nic przeciwko.
Bo nie wyobrazam sobie, ze ktos moglby decydowac o tym czy marzenie z dziecinstwa o bialej sukni sie spelni czy nie.
To ja decyduje jak wszystko w tym dniu ma wygladac, i chocbym chciala isc w dresie to nic mu do tego, bo slub to nie UBIOR ale przysiega ktora sie sklada drugiej osobie.
 
No własnie, jak by tak powaznie na to patrzec to przestali by produkowac biale suknie bo po co?? moze na 100 slubow bylo by 5 kobiet ktore naprawde ida do slubu bez grzechu.

Nie wiem czy nawet te 5 by sie znalazlo :)
Malo tego, jestem ciekawa ktory ksiadz dotrzymuje swojej przysiegi o czystosci. Pewnie nie jeden bzyka sie po katach.
Ja mam bardzo specyficzne podejscie do kosciola i ksiezy. Ani mnie oni ziebia ani parza, wiec ich poglad mam gleboko.
 
a ja w ogóle wzbudziłam sensancję w kościele, bo poszłam do ślubu w sukni w kolorze cappucino i bez welonu i bez bukietu
i gdzieś miałam, co pomyślą inni...jestesmy katolikami i czuliśmy porzebę związania się sakramentem i to dla nas było najważniejsze...a nie biała suknia czy welon...ale jest to, jak słusznie zauwazyłyście indywidualna sprawa...
 
reklama
[/QUOTE Malo tego, jestem ciekawa ktory ksiadz dotrzymuje swojej przysiegi o czystosci. Pewnie nie jeden bzyka sie po katach.
[/QUOTE]
Hahaha normalnie mnie rozbawilas tym tekstem, ale niestety tak jest. U mnie np byla niezla akcja z moim bierzmowaniem, bo kiedy byly przygotowania juz tak zostalo z 5 spotkan ja sie rozchorowalam i nie chodzilam 2 tygodnie wiec na 4 spotkaniach mnie nie bylo, chociaz mialam zwolnienie od lekarza, moj ksiadz mnie nie dopuscil do bierzmowania ;/ Rozumiecie?? chodzilam wczensiej na kazde spotkanie w kazda niedziele bylam na rozancu tez codziennie w inne swieta tez i co?? Potem poszlam zeby dal mi zgode na przyjecie sakramnetu bierzmowania w innym kociele to mi jej nie dal powiedzial ze tu moja parafia to tu mam przyjac sakramnet bierzmowania. No i cale szczescie zminil sie proboszcz ktory mi dal taka zgode. Ale tego kosciolu juz nie cierpie, juz tam nie chodze. I nawet nie zamierzam brat tutaj slubu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry