reklama

Listopad 2010

reklama
Co do tętna - mi ost gin też zrobiła błyskawiczne usg po to by sprawdzić czy serduszko bije, myślę więc, że jest to na tym etapie ciąży jedyna możliwość badania.

Co do zus - no pewnie, że może skontrolować, czasem jednak to nie stan ciężarnej lecz warunki pracy są wskazaniem do zwolnienia.

Dziś drugi raz byłam na ćwiczeniach dla ciężarnych, poznałam dziewczynę w 26tc - ma niewiele większy brzuch ode mnie, po prostu jej nie rośnie, a dzidzia wg lekarza wymiarowa ;) Ulżyło mi, bo ciągle słyszę, że nie specjalnie po mnie widać, żem w ciąży :)
 
No widzisz, ja mam taki sredni brzuch ale jak jade do mojego P rodziców to tam jego siostra jest w ciazy i tylko o miesiac starsza od mojeje a brzuch ma jak by byla w 7 miesiacu taki wielki. Wiec oni wtedy tez patrzac na jej i moj brzuch mowia ze po mnie nie widac, ale kazdy inny mowi ze widac :)
 
Witajcie dziewczyny!
Ja dziś tylko na chwilunie. Jestem dziś awaryjna, cały dzień boli mnie głowa, ledwo żyje. Ta zmiana pogody i skoki ciśnienia mnie wyjątkowo dobijają. Na szczęście dziś rodzice mnie poratowali i zajmują się córeczką, chociaż i mój żywioł bardzo się zmartwił że mnie boli przyszła i pocałowała mnie i głaskała po głowie. Oj słodka artystka.
Mam nadzieję że już lepiej u Ciebie Meryan i wracasz szybko do zdrowia. Pozdrawiam Was wszystkie. Dobrej nocki papa. Może do jutra się naprawie.
 
Hej dziewczyny, zastanawiam sie ciagle nad jedą sprawą. Czy ZUS może skontrolować ciężarne na zwolnieniu, tak poprostu zapuka pani do drzwi i okaże się, że nie ma mnie w domu, to co wstrzymują mi wypłatę? Czy któraś z was wie jak to wygląda od strony prawnej?

Co do zus - no pewnie, że może skontrolować, czasem jednak to nie stan ciężarnej lecz warunki pracy są wskazaniem do zwolnienia.

Dziewczyny, ze zwolnieniami jest tak, że ZUS zawsze może skontrolować ... najczęściej jednak kontroluje ludzi z małych firm (do 20 osób), samozatrudnionych i jak dostanie prośbę o kontrolę o pracodawcy. Forma kontroli też jest różna, czasami sprawdzają tylko dokumentację medyczną, a jak nie do końca się doszukają powodu to wzywają na kontrolę lub przychodzą (to najczęściej jak jest zwolnienie leżące ...).
Jeżeli kontrola zapuka i osoby z "leżącym" nie ma w domu to musi udowodnoć, że poszła np. do lekarza ...

A co do zwolnień z powodu warunków pracy to w praktyce jasne, że często się wystawia z tego powodu zwolnienia, ale tak teoretycznie nie powinno byc, bo to jest odpowiedzialnością pracodawcy, żeby zapewnić kobiecie ciężarnej odpowiednie warunki pracy, a jak nie potrafi to powinien ją zwolnić ze świadczenia obowiązku pracy i płacić pensję ... wiadomo, że mało kto chce na coś takiego pójść i woli zasugerować, że lepiej będzie jak pójdzie na L4, ale to już wtedy lekarz powinien się postarć o to, żeby w karcie znalazły się wskazania medyczne do zwolnienia ...

Znam osobiście 2 przypadki dziewczyn w ciąży, które miały kontrolę (jedna samozatrudniona, a w przypadkiu drugiej pewnie pracodawca "pomógł"), ale za każdym razem wskazania były ewidentne więc nie mieli się czego czepić ...
 
Przy biurku jak siedze to strasznie mi niewygodnie i szybko zaczyna mnie boleć kość ogonowa i mam wrażenie ze cisnę sobie na brzuch.

O to to. Ja mam ten sam problem. I dlatego od zeszłego tygodnia nie siedzę już w pracy cały tydzień, a jedynie trzy dni, pozostałe dwa w domu. I w miarę przyrostu brzuszka coraz więcej pracy będę wykonywała siedząc w domu.
 
to znaczy ze moze gin chcial posluchac tego tetna ( jak rozumiem wczesniej nie slychac go?przed 15 tyg ) wiec moze rutynowo chciala to zrobic ale sprzet byl zepsuty i mnie wystraszyla zeby mnie uspokoic kazala przyjsc na usg jutro???

Malutka, nie potrzeba włączać dopplera (dźwięku) aby stwierdzić czy serduszko bije czy nie. To widać na badaniu USG od razu. Więc myślę, ze skoro lekarka nic nie powiedziała, to znaczy, że zauważyła bicie serduszka, ale nie mogła go posłuchać aby sprawdzić jego miarowość i dlatego poprosiła Cię o przyjście jutro.
Niestety nie wszyscy lekarze mają adekwatny do swojego zawodu poziom empatii i pomyślunku. Myślę, że to jedyny "problem" tutaj. Naprawdę jestem przekonana, że wszystko się jutro wyjaśni i na pewno będzie dobrze.
 
Na pewno wszystko będzie dobrze i lekarka sprawdzi raz jeszcze dla pewności. Uważam nawet, że lepsze takie zachowanie lekarza niż stwierdzenie e tam na pewno wszystko dobrze. Dzisiaj zobaczy, sprawdzi i upewni się, że wszystko OK.

Je wczoraj miałam fatalny dzień. Wg ostatnich badań weszłam wczoraj w 14 tydzień i normalnie tragedia, bo przez całą ciążę nie czułam się tak fatalnie. Jak pojechałam z mężem na zakupy to supermarkecie kucałam, co chwila i siadałam na czym się dało, bo myślałam, że zaliczę placka na środku, albo zwymiotuje, mój brat patrzył się przerażony. Mój organizm zachowuje się identycznie jak przy pierwszej ciąży w 14 tygodniu tyle, że wtedy był to jedyny dzień, gdy wymiotowałam jak kot chyba z 8 razy wtedy zwymiotowałam, a teraz biegam do toalety. Przeraża mnie to, żeby dalej nie potoczyło się jak poprzednio. Na szczęście we wtorek jadę do lekarza na kontrolę. Niech obejrzy dzidzię i sprawdzi, co z tą moją maciorą, bo ciągle mam skurcze tam lekarz mówił na prenatalnym, że mały się próbuje rozepchnąć. Szczerze to mam nadzieję, że ją tak rozkopie,że zrobi sobie miejsce na rozwój.
 
Czesc!

malamrowka moze samo przebywanie w supermarkecie tak wplynelo na samopoczucie. tam zawsze jest duszno, brak swiezego powietrza i sztuczne oswietlenie itp. nawet jak nie bylam w ciazy to ciezko czasem bylo wytrzymac w centrum handlowym dluzej niz godzine. Mam nadzieje ze to bylo jednorazowe zle samopoczucie!

Mam pytanko czy ubranka dzieci trzeba prac w specjalnym proszku czy normalnie z innymi ubraniami?
 
reklama
Niestety w domu było tak samo :eek: i w sumie nadal tak jest.

Moja teściowa mi powiedziała, że ubranka należy prać w proszku dla niemowląt bez naszych i kupione rzeczy, pościele też należy wyprać przed ubraniem maluszka. Nie wiem, czy tak rzeczywiście jest, ale moja mama też mi o tym wspominała i w jakimś artykule też to wyczytałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry