reklama

Listopad 2010

Mysza - serdeczne gratulacje :-)

Szymonek jest śliczny :-) prezencik tez super dostałaś :-)

Elzu - a co do prania ubranek, to zeby zabić bakterie to ubranka trzeba by nastawiać w pralce na gotowanie (90 stopni), raczej długo by tego nie wytrzymały ... ja mam zamiar jednak prasować choć tego szczerze nienawidzę :-) nie chodzi o to, zeby były slicznie uprasowane i gładziutkie, a bardziej o to, zeby przeciągnąć ze dwa razy gorącym żelazkiem, więc pewnie to nie będzie aż tak uciążliwe ...
 
reklama
Jejciu Mysza MOJE GRATULACJE!!!!!!!!! :*:*:*:*:* Ale Ci zazdroszcze Kochana że już wiesz :))) I jeszcze to Twoje sprawdzone przeczucie!!! :) No nic dodać nic ująć ;) Ja dowiem się gdzieś za 2 tygdonie dopiero... Jeszcze raz WIEEEELKIE GRATKI :*:*:*
 
no właśnie ja też nie wiem, ile cm ma nasz synulek???

Mysza...a klejnociki zauważyłam na 1 fotce...;-);-);-)
a branzoletka cudna, ja mam podobną z apartu,ale nie ma tam wózeczka:(

kochane, a ja mam do Was prosbe, bo usilnie poszukuję takich długich piżamek-koszulek z gumką na końcu i rękawkami-niedrapkami....
jakbyście, gdzieś widziały dajcie cynk, proszę :tak:
miałam przy Miku, takie carters'a i oddałam koleżance....:sorry2:
chyba wygodniejszej bielizny zwłaszcza na początek to nie ma, byłam bardzo zadowolona....zakładałm własnie na noc jako piżamkę i łatwiej było nam w nocy Mika przewijać:-)
 
kobitki, co do ruchów, to lekarz pokazał mi fajne ćwiczenie polegające na maxymalnym dotlenieniu dzieciaczka....
trzeba położyć się prosto na plecach, wykonac]ć mocny wdech nosem...aż brzuchol sie podniesie, przytrzmać powietrze na dłuższą chwilkę, i powoli zrobić wydech, przyłóżcie sobie rękę w dole na brzuchu...na bank poczujecie malucha, jak dotleniony zaczyna brykać...tylko musi być kilka wdechów:tak:
 
Mysza gratulacje dorodnego Szymusia i dobrego przeczucia.Ale długo kazałaś czekac na wieści.Prezencik równiez bardzo ładny!!!!

Meryan - dzięki zaraz zaczynam praktykowanie tego ćwiczenia, mam nadzieje że i u mnie maleństwo troszke sie powierci i w końcu je poczuje.
 
Meryan- noramlnie uwielbiam Cię za ta rade!!!!!
Polozyłam sie zrobiłam jak napisałas i poczułam Anie!!! Zawołałam szybko D zeby tez reke przylozyl ale on mowi ze nic nie czul. A ja wiem ze ja czułam Ale jestem szczesliwa :) mogłabym tak lezec i prowokowac ja do brykania , ale D juz na mnie krzyczy zebym dała jej spokoj :)
 
reklama
o widzę że ja na szarym końcu hehe
Mysza 84 bardzo serdecznie gratuluje synka!!!
oj ja też już się robię niecierpliwa i chciałabym wiedzieć co za kruszynka sobie w brzuszku mieszka. A pewnie dopiero pod koniec czerwca dopiero się dowiem na połówkowym usg oczywiście jak maleństwo odpowiednio się ustawi :)
Dziś dzięki słonecznej pogodzie od razu lepiej się poczułam. Normalnie jestem spragniona słońca jak ryba wody :-)
a wracając do wątku prania ubranek, to ja przy Małgosi prałam w proszku jelp i za pierwszym razem wyprasowałam wszystko. Później już tylko pranie w proszku. Tak przez pół roku a później postanowiłam sprawdzić w zwykłym proszku i prałam ubrania malutkiej w Vizirze sensitiv ale bez płynu do płukania. jak nie ma uczulenia to wtedy spróbowałam po jakimś czasie też z płynem i też było ok. A bardzo śmiesznie prasuje się te maluńkie koszuleczki śpioszki kolorową pościel :) ale bardzo czasochłonne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry