Jeśli chodzi o prasowanie to ja uwielbiam to robić, tylko od kiedy mieszkam z moim partnerem, jakoś tak ciężko mi się zebrać. Wcześniej miałam zasadę, że w każdy niedzielny wieczór prasuję to co się wyprało w ciągu tygodnia. Teraz niestety rzeczy czekają tygodniami aż się zlituję, a potem się złoszczę sama na siebie, że muszę tyle stać. Szczególnie teraz mi z tym ciężko ;-)
Ale z dziecięcymi zobaczę jak będzie, bo mam suszarkę i raczej jej temperatura powinna wystarczyć do zabicia zarazków.
Ale z dziecięcymi zobaczę jak będzie, bo mam suszarkę i raczej jej temperatura powinna wystarczyć do zabicia zarazków.
