ania_ch0
Fanka BB :)
anbar ja miałam dwa okresy kalendarzykowo co do dnia. dopiero 3 sie spoznial i dowiedzialam sie o ciazy.. wczesniej NIC na nią nie wskazywalo, a tym bardziej nie byla planowana, mimo tego ze jestem juz z moim P prawie 4 lata to chcielismy poczekac ze slubem i dzieckiem jeszcze przynajmniej rok, zeby jakos rozpoczac studia bez stresu. No ale wiem doskonale ze sa osoby ktore planuja sobie wszystko i wyczekuja i to pewnie dla nich jest styczniowe i lutowe forum, po prostu zaluje ze ja wczesniej sie nie dowiedzialam 
kornelka88 ja juz jestem starsza siostra
i co najsmieszniejsze jak jestem sama z agata na spacerze, albo w sklepie to wszyscy mysla ze to moje dziecko, znajac zycie to jak bede chodzila z moim to kazdy bedzie myslal ze to rodzenstwo
a co do cesarki to mam nadzieje ze jednak nie bedzie konieczna w Twoim przypadku.. naprawde, jak zobaczylam moja mame po urodzeniu agatki przez cesarke poplakalam sie. wygladala strasznie jak ktos bardzo bardzo ciezko chory :/ byla przykryta kilkoma kocami a z boku wisial jej woreczek na mocz. Nie byl to przyjemny widok, wrecz przeciwnie. Ciagle plakala nie mogla sie ruszac, nie umiala sie cieszyc ze juz po wszystkim bardzo sie nacierpiala, do tego na drugi dzien nogi jej bardzo spuchly i spedzila ponad tydzien w szpitalu. Dlatego dla mnie cesarka to zlo konieczne i marze o normalnym porodzie.
A do szkoly rodzenia napewno nie pojde, jakos nie odczuwam potrzeby, tym bardziej ze agate przewijalam juz pierwszego dnia jak przyjechala do domu i ogolnie wszystko przy niej robilam, bo moja mama nie byla w stanie nawet siedziec, a co dopiero wykonywac jakies czynnosci, trzymalam jej dziecko jak karmila piersia, patrzyla jak ją kapie i mimo tego ze balam sie to nie okazywalam tego, bo wiedzialam ze mnie potrzebuje.
a teraz tak z mniej przyjemnych rzeczy to rano nasiusialam do pojemniczka i zobaczylam znowu mnostwo paproszkow. Albo za krotko biore leki, albo sa za slabe. Tak na dobra sprawe moja super gin nawet nie powiedziala mi co mi jest tylko powiedziala, 'tak czasem sie robi' :| w ogole to jestem w trakcie zmiany lekarza, bo ta pani do ktorej chodze przyjmuje prywatnie i niestety za duzo sobie liczy za wizyty i za badania musialam placic normalnie, ale to wszystko przez to ze jakis rok temu mialam torbiel na jajniku i to tak duzy ze bolalo mnie jak chodzilam, i nie mialam czasu na zapisywanie sie na nfz, od tamtej pory kontrolnie moglam wydac te 50 zl na wizyte raz na 3-4 miesiace, ale teraz jest to juz dla mnie za duzo. Znalazlam bardzo fajna lekarke ktora normalnie pracuje w szpitalu w ktorym chce rodzic, ale niestety na nfz przyjmuje 30 km od mojego miasta w jakims gminnym osrodku zdrowia. No ale trudno bede jezdzic, jesli naprawde jest dobra i bedzie mogla potem odbierac moj porod to tym lepiej.
a tak nam wyrosla agati od lipca tamtego roku
:

kornelka88 ja juz jestem starsza siostra
A do szkoly rodzenia napewno nie pojde, jakos nie odczuwam potrzeby, tym bardziej ze agate przewijalam juz pierwszego dnia jak przyjechala do domu i ogolnie wszystko przy niej robilam, bo moja mama nie byla w stanie nawet siedziec, a co dopiero wykonywac jakies czynnosci, trzymalam jej dziecko jak karmila piersia, patrzyla jak ją kapie i mimo tego ze balam sie to nie okazywalam tego, bo wiedzialam ze mnie potrzebuje.
a teraz tak z mniej przyjemnych rzeczy to rano nasiusialam do pojemniczka i zobaczylam znowu mnostwo paproszkow. Albo za krotko biore leki, albo sa za slabe. Tak na dobra sprawe moja super gin nawet nie powiedziala mi co mi jest tylko powiedziala, 'tak czasem sie robi' :| w ogole to jestem w trakcie zmiany lekarza, bo ta pani do ktorej chodze przyjmuje prywatnie i niestety za duzo sobie liczy za wizyty i za badania musialam placic normalnie, ale to wszystko przez to ze jakis rok temu mialam torbiel na jajniku i to tak duzy ze bolalo mnie jak chodzilam, i nie mialam czasu na zapisywanie sie na nfz, od tamtej pory kontrolnie moglam wydac te 50 zl na wizyte raz na 3-4 miesiace, ale teraz jest to juz dla mnie za duzo. Znalazlam bardzo fajna lekarke ktora normalnie pracuje w szpitalu w ktorym chce rodzic, ale niestety na nfz przyjmuje 30 km od mojego miasta w jakims gminnym osrodku zdrowia. No ale trudno bede jezdzic, jesli naprawde jest dobra i bedzie mogla potem odbierac moj porod to tym lepiej.
a tak nam wyrosla agati od lipca tamtego roku
