reklama

Listopad 2010

reklama
potwierdzam - nie mam objawów cukrzycy, nie należę do żadnej grupy ryzyka, w rodzinie nie mam przypadków cukrzycy, nigdy nawet nie przepadałam za słodyczami, co więcej - byłam nawet przeciwnikiem (naczytawszy się m.in książek typu sugar blues ;)
no i mnie dopadła! Na czczo wyniki mam w normie, a po obciążeniu wyszedł totalny odjazd (a objawem jaki miałam była straszna senność granicząca z utratą przytomności)

mglaczek - najlepszego!

a czy w UK nie można sobie krzywej cukrowej zrobić na własny koszt tak jak u nas? Tak dla świętego spokoju.
 
Ostatnia edycja:
Elzu, lori - niestety nie ma jakichś szczególnych objawów ... może jedynie dojść do nasilenia zwykłych dolegliwości ciążowych (opuchlizna, zmęczenie, ospałość), ale tego nikt nie powiąże z cukrzycą ... po 30 tyg a USG może wyjść, że za szybko przybiera na wadze i ma za duży brzuszek i chyba tyle ...
szkoda, że tego badania nie robią Wam rutynowo, bo ja jestem właśnie takim przypadkiem co nie jest absolutnie w grupie ryzyka, na czczo wyniki super, a cukier po posiłkach trudny do opanowania :-/

a tak btw jeśli znacie kogoś kto ma glukometr albo macie możliwość skorzystania w jakiejś przychodni, to można sobie sprawdzić poziom cukru samemu i zobaczyć czy ok

mglaczek - najlepszego! :-)
 
Ostatnia edycja:
holly - dobrze, że pojechałaś do szpitala i jesteś spokojniejsza. Odpoczywaj i się nie stresuj wiem, ze czasem się nie da ale staraj się unikać tych co cię stresują.

Mglaczek - wszystkiego najlepszego!!!
 
elzu dziewczyny wszystko juz napisaly na temat cukrzycy. Niestety objawow w przypadku takiej cukrzycy jak my mamy nie ma zadnych, chyba ze jest to juz skrajna cukrzyca. No i niestety wynik na czczo nie swiadczy o tym, ze na pewno ta dolegliwosc cie nie dotyczy:-(

joasiu na mam rowniez grupe krwo 0rh-, niestety nic o zadnej szczepionce w 28tc nie slyszalam ani w poprzedniej ciazy ani teraz. Wiem tylko, ze jesli dzidzia dziedziczy po tatusiu czynnik rh dodatni to po porodzie mama dostaje zastrzyk z immunoglobulina.

mglaczek i ode mnie wszystkiego NAJ;-)
 
Więc i ja dołączam do pytania o cukrzycę. U mnie teściowa ma i mają to wpisane w kartę ciążową,natomiast nic nie wspominali,że będą u mnie sprawdzać.
Wiem natomiast,że będę miała jakąś szczepionkę w 28 tygodniu bo sprawdzili mi grupę krwi i wyszło 0 Rh-,czy któraś z Was to przerabiała? Będzie bolało? ;-)

Ja również mam grupę krwi "minusowa" ale też nie słyszałam o szczepionce. Miałam jedynie robione badania na przeciwciała i będę takie badanie miała robione jeszcze w 30-którymś tygodniu.
Może ta szczepionka jest podawana gdy to badanie na przeciwciała wychodzi źle... hm.
 
joasiu na mam rowniez grupe krwo 0rh-, niestety nic o zadnej szczepionce w 28tc nie slyszalam ani w poprzedniej ciazy ani teraz. Wiem tylko, ze jesli dzidzia dziedziczy po tatusiu czynnik rh dodatni to po porodzie mama dostaje zastrzyk z immunoglobulina.

hmm,widac tu w UK jest inaczej. Aż z ciekawości i dla pewności sięgnełam po ulotki,które dostałam na początku ciązy od położnej i faktycznie tutaj też jest napisane,że profilaktycznie podają "injections of a treatment called 'Anti-D' "( czyli w wolnym tłumaczeniu szczepionkę z lekiem o nazwie Anti-D,zapytałam wujka google o to Anti-D i dowiedziłam się,że jest to coś z immunoglobina) dają to w 28 i 34 tyg. Widać co kraj to obyczaj. A do porodu też dostałam karteczkę z info o mojej grupie krwi i położna mnie poinformowała,że mam pod żadnym pozorem tej kartki nie wyjmowac z ksiązki ciązowej bo to bardzo ważne aby przyjmujący poród wiedzieli jaką mam grupę krwi.
 
Cześć Dziewczyny!
Ufff, całkiem solidna chwila musiała minąć zanim dotarłam do ostatniej strony! Super, że tak dużo piszecie!

Holly, ja też się cieszę, że wszystko u Ciebie i maleństwa ok, wypoczywaj! Wypoczywaj! :D

Moja Laura dzisiaj ruszała się ciut więcej...może dlatego, że chłodniej no i cały dzisiejszy dzionek musiałam przesiedzieć przed kompem...więc miałam szansę aby poczuć ruchy :-)

Dziewczyny, widziałyście film Życie przed Życiem? Polecam:
Życie przed życiem - Film Online - VoD w Onet.pl

Pozdrawiam!
 
reklama
Witam się z ranca i zaraz znikam....

Mąż przy tacie, jest od wczoraj w hospicjum, dostaje morfinę, ma krwotoki z nosa i buzi.... Lekarz twierdzi, że to koniec.....
Za szybko i za dobry..... Ledwie 2mce jak jeździ po szpitalach, z pół roku jak się leczy. Rak prostaty z rozległymi przerzutami na wątrobę, nerki i kości.
A ja nie mogę tam być... Pogadać z nim, chociaż podobno nie reaguje, stan otępienia po lekach...
Wczoraj miałam bole brzucha i pleców, jakoś przeszło, nerwy.... Dziś mam wizytę na 13tą. Spytam czy coś mogę wziąć innego niż magnez na tę nerwówkę. Chcialabym być obok niego, koło męża..... On stara się trzymać, ale wszystko na jego głowie. w domu tylko rodzice, mała siostra, druga nawet nie przyjechała, niwiem, chyba myślała, że żartują z powagi sytuacji.... No i babcia po 70ce, ciotka i wuj też. Mąż przez te 2t obrobił ziemię, objjeździł lekarzy, widać bezsilność i zmęczenie....Ech, łzy same lecą.... Nie będę was smucić

Postaram się napisać po wizycie, mam nadzieję że lepiej po tym tygodniu leżenia po szpitalu, chociaż niewiem.... Cały czas mówię sobie trzymaj się, nie denerwuj, będziesz potrzebna mężowi, to dla dobra dziecka, ale to takie trudne...........
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry