reklama

Listopad 2010

reklama
Ja nie zaczepiam, bo nie. Mi to nie sprawia przyjemności, wystarczy jak się ruszy raz na godzinę, żebym wiedziała że nic mu nie jest.
 
Ja również łącze się w bólu z pracującymi. Od początku ciąży czuję się świetnie i nie miałam potrzeby brać wolnego. Zresztą tutaj w UK chorobowe nie jest w ciąży lepiej płatne,dostaje się grosze więc nie ma co kombinować. Ja na szczęście mam lekką pracę i nie męczę się przy tym zbytnio,więc chciałabym pracować jak najdłużej. Dla mnie przeszkoda później może być to,ze ja jestem w ciągłym ruchu- dużo jeżdżę samochodem w pracy (z dużym brzuszkiem potem już może być coraz ciężej), mam też takie dni,ze dużo chodzę a już coraz częściej dostaję zadyszki i zauważam,że mi nogi puchnąć zaczynają więc nie wiem jak dłużej pociągnę-najwyżej poproszę o drobną zmianę-u mnie w pracy raczej nie robią problemów-mi grafik zmienili od razu jak ciążę zgłosiłam:)
 
Trusia jak masz luteinę dowcipnie to normalne że coś ci się przypląta, moja gin jak mi przepisała luteinę to mówiła że mogę coś złapać bo wiadomo przy aplikowaniu tabletki jakieś bakterie mogą się tam dostać.
Ja w ciąży miałam właśnie dowcipnie, natomiast na wywołanie @ miałam pod język i myślałam że umrę to ma straszny smak.

Pewnie masz rację
 
Kochane, późno bo późno ale witam poniedziałkowo :-) My dziś spędziliśmy bardzo miło dzień na zakupach we Wrocławiu. Najpierw kupowaliśmy garnitur dla mojego R. bo niedługo ślub naszych przyjaciół a on z powodu ciąży nie mieścił się w swoje stare ;-) To była duża przyjemność - w każdym wyglądał super - rzadko go w takim stroju oglądam wiec nie mogłam się napatrzeć.

Potem wybieraliśmy sukienkę dla mnie i to już nie było takie fajne - wczęsniej nosiłam rozmiar 34 a teraz w 40 się nie mieściłam :-( Wszystko byłoby ok tylko nie to, że większość sukienek jest na dopasowanych podszewkach a to jest przeszkoda nie do przejścia dla mojego brzunia i biuściku :-)

Jeszcze później przyszedł czas na zakupy dla Leosia - ciuchowe w Bennetonie i pościelowe w Askocie. Jutro wrzucę zdjęcia i się pochwalę w innych wątkach.

Zmęczona jestem totalnie - ale też zadowolona. Po powrocie do domu zastałam paczkę z video nianią i monitorem oddechu - super.

AniaCho - zazdroszczę wycieczki do Kazimierza - uwielbiam to miasteczko, dawno tam nie byłam i stęskniłam się - głównie za francuskimi naleśnikami na Krakowskiej ;-)

Anarien - dobijają mnie tacy ludzie jak Twój szef, mam nadzieję, że następny będzie lepszy - bo na Twoim miejscu nie chciałabym mieć z tym gościem nic wspólnego - nie licząc paru spotkań w sądzie pracy...

Witam kolejną nową mamusię :-)

I jedno pytanko na wieczór - czy wszystkie macie "siarę"? Ja nie zauważyłam u siebie ani kropelki wydzieliny z sutków i w sumie nie bardzo mi tego brakuje ale wolę wiedzieć czy to w porządku.
Jutro idziemy z R. na pierwsze zajęcia w szkole rodzenia - czuję lekki stresik...
 
Holly - siara tylko raz mi pociekła, tak to jak ścisnę pierś to pojawia się parę kropel.

Anarien - znalazłam na innym forum odpowiedź prawnika na podobny przypadek do Twojego, ale mniej ekstemalny (pracodwaca przesyłał L4 z opóźnieniem 2-3 tyg.). Moze Ci się przyda:
"Kwestię przekazania zaświadczenia lekarskiego przez pracodawcę Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych reguluje art. 62 ust.2 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Zgodnie z tym przepisem ubezpieczony obowiązany jest dostarczyć zaświadczenie lekarskie w ciągu 7 dni od daty jego otrzymania płatnikowi składek, który przekazuje je niezwłocznie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podając datę dostarczenia tego zaświadczenia przez ubezpieczonego. Jest to niestety jedyna regulacja prawna określająca w jakim czasie zakład pracy ma przekazać zaświadczenie lekarskie do ZUS-u. Ustawodawca nie zastosował żadnego ścisłego terminu przekazania, a poprzestał jedynie na określeniu, że ma się to być uczynione niezwłocznie. Takie jednak określenie terminu nie oznacza, że można jego długość interpretować dowolnie, albowiem niezwłocznie oznacza bez zbędnej zwłoki, czyli w czasie, kiedy w normalnym toku czynności, nie zwlekając, można wyekspediować do ZUS takie zwolnienie. Przy wysyłaniu dokumentacji zasiłkowej na czynności pracodawcy będzie składało się wypełnienie formularza ZUS Z-3, dołączenie zaświadczenia lekarskiego ubezpieczonego i wysłanie tych dokumentów. Wobec tego, że ww czynności nie należą do skomplikwoanych, niezwłoczne ich wykonanie nie może być rozumiane jako mające być wykonane w terminie 2-3 tygodnie, a nawet dłuższym. W Pani sytuacji okres ten nie powinien przekraczać 2-4 dni.

Zwlekanie zakładu pracy z przesłaniem dokumentacji przez okres 2-3 tygodni jest oczywistym naruszeniem obowiązków płatnika składek z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Niestety, ustawa o świadczeniach pieniężnych, nie przewiduje dla ubezpieczonego żadnych instrumentów, które umozliwiłyby wyegzekwowanie od pracodawcy obowiązku niezwłocznego ich przesyłania, w tym także samodzielnego przesłania zaświadczenia lekarskiego do ZUS-u. Przepisy wyraźnie stanowią, że czynności te wykonuje płatnik składek. Zresztą przesłanie do ZUS-u zaświadczenia lekarskiego samodzielnie i tak nic by nie dało, albowiem dowodami potwierdzającym Pani prawo do zasiłku, po uzyskaniu których ZUS wypłaca świadczenia, jest nie tylko zaświadczenie lekarskie, ale również formularz ZUS Z-3, który może wypełnić wyłącznie płatnik składek, czyli zakład pracy.

W Pani sytuacji jest jednak ewidentne, że pracodawca zaniedbuje ciążące na nim obowiązki z zakresu ubezpieczeń społecznych, narażając tym samym Panią na szkodę, stres, itd. Najlepszym rozwiązaniem w tego typu sytuacji jest zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy o pojawiających się u tego pracodawcy naruszeniach przepisów pracowniczych (tu: w zakresie przekazywania zaświadczeń do ZUS-u).PIP, której zadaniem jest ochrona pracowników i ich praw, dysponuje efektywnymi instrumentami, które umożliwiają wyegzekwowanie od pracodawcy jego obowiązków względem pracownika (kontrola, grzywny, itp.). Praktyka pokazuje, że samo zainteresowanie inspektora pracy sytuacją panującą u danego pracodawcy, bez podjęcia przez niego żadnych konkretnych jeszcze środków, potrafi "uporzadkować" problematyczne kwestie pracownicze panujące w zakładach pracy.

Ponadto, mogłaby Pani również wystąpić z odpowiednim pismem do ZUS-u (ewentualnie dołączając kopie zaświadczenia lekarskiego, które Pani dostarczyła pracodawcy) z prośbą o interwencję. Zgodnie z art.68 ust.1 pkt 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, do zakresu działania ZUS należy m.in. kontrola wykonywania przez płatników składek obowiązków w zakresie ubezpieczeń społecznych. W ramach tego ustawowego zadania, inspektorzy ZUS są uprawnieni do przeprowadzenia kontroli u płatnika składek w przedmiocie sprawdzania prawidłowości dokonywania przez niego czynności z zakresu ubezpieczeń społecznych. Przesyłanie przez pracodawcę do ZUS-u dowodów potwierdzających prawo ubezpieczonego do zasiłku chorobowego taką czynnościa oczywiście jest. Podobnie jak w przypadku PIP, samo zainteresowanie ZUS-u sytuacją panującą w danym zakładzie pracy często jest wystarczające, ażeby dokonywane przez niego wcześniej naruszenia więcej się nie pojawiały.

Dodać warto, że gdyby przewłoka z wypłatą świadczenia naraziła Panią na konkretną szkodę, zawsze można wystapić do sądu o odpowiednie odszkodowanie wobec zakładu pracy (tutaj jednak istnieje konieczność wykazania i wyliczenia poniesionej przez Panią szkody). W przypadku zaś, gdyby nieprzekazywanie tych dokumentów miało istotny wpływ na stan Pani zdrowia, ewentualnie mozna byłoby się zastanowić nad sądowym dochodzeniem roszczeń o ochrone dóbr osobistych (tutaj zdrowia) i związanego z naruszeniem zdrowia zadośćuczynienia (konieczne byłoby wykazanie związku przyczynowego pomiedzy naruszeniem zdrowia a naruszeniem obowiązków przez płatnika)."
 
Dzień dobry wszystkim..

Jak spałyście?

Ja nie spałam prawie całą noc.. czułam się taka podekscytowana.. i sama nie wiem czym:rofl2:
Maluch dodatkowo mnie gniecie i w każdej pozycji do spania jest mi niewygodnie..

Podobno powinno się spać na lewym boku- a jak na nim leże, to kręgosłup nie daje mi zasnąć. Strasznie boli!:no: Na plecach niewygodnie.. na prawym nie lubie a i chyba też nie jest wskazane.. a na brzuchu się nie da
:crazy: I tak oto całą noc obracam się z boku na bok, a w przerwach siku średnio kilka razy w nocy..

Co do siary.. ja mam już od ok 15 tc.. i to naprawdę sporo.. czasem takie ilości, że czuje "ciepełko" w staniku.. i normalnie mi się wylewa:/ Dlatego wkładki laktacyjne to u mnie norma od pewnego czasu..:eek::eek:

Oliwier jest baardzo aktywny. Już się nawet zastanawiam czy nie za bardzo, bo jak zaczyna swe harce to brzuch mi się trzęsie jak galaretka:-p

Moja mama jest już w szpitalu... Jak chyba wiecie ona też zaszalała z prokreacją i tym sposobem będę miała brata w wieku mojego synka ;-)
Do szpitala pojechała dzisiaj rano.
Na wczorajszej, ostatniej wizycie u ginekologa okazało się, że mały waży już ponad 4kg;-) No ale i tak jest zaplanowana cesarka razem z wycięciem mięśniaka, który znacznie jej urósł w ciąży.. no i przez to wszyscy są pełni obaw jak to będzie:nerd:

Pochwalę się nowym mężczyzną w domu, jak już wrócą:tak:

Czy któraś miała już robiony yy odczyn Wassermana i próbę krzyżową? Bo ginekolog zaznaczył mi to w książeczce, ale nic nie powiedział.. i nie wiem czy to zrobić, czy jest już odpowiedni moment na to..?
 
reklama
Dzień Doberek :)


Czy któraś miała już robiony yy odczyn Wassermana i próbę krzyżową? Bo ginekolog zaznaczył mi to w książeczce, ale nic nie powiedział.. i nie wiem czy to zrobić, czy jest już odpowiedni moment na to..?

A co to jest w ogóle? Nie mam pojęcia.....
Edit. Zgooglowałam to i już wiem co to jest, ale mi na ten temat ginka nic a nic nie mówiła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry