reklama

Listopad 2010

reklama
Ja pierwsze słyszę o czymś takim... Będę dziś u gina, to może podpytam.

A siary na szczęście jeszcze nie mam. Jakoś mi nie spieszno do mokrego stanika. Ale kto wie kiedy się pojawi :)
 
Dziewczyny, a propo's samochodu- prowadzicie jeszcze auta? Mnie mały strasznie kopie jak mam zapięty pas- widocznie biedaczka uciska za bardzo. Ale bez pasów boje się jeździć.
Póki się mieszczę za kierownicą to normalnie jeżdżę. Zobaczymy za miesiąc ;)
 
Kasia_B Dziękuję bardzo. Właśnie złożyłam do ZUS-u takie pismo o interwencję i zajęcie stanowiska. Zrobiłam kopie zgodności z oryginałem zwolnień lekarskich i im dołączyłam. Do tego w PIPie odpowiednie pisemko dołączyłam i teraz zobaczymy co z tego wyjdzie. Kurczę nadal mnie martwi ten mój brzuch - kartofel, ale tak głupio do szpitala jechać a panie w nim popukają się w głowę, że z taką głupotą przyjeżdżam...
 
podgrzybek mimo że ja nie mam prawka, to mój lekarz powiedział żeby w tak zaawansowanej ciąży już nie prowadzić, ponieważ w pozycji siedzącej uciska się na jakieś nerwy i chyba tętnicę, i może dojść do niedotlenienia i omdlenia, a wiadomo jakie mogą być tego konsekwencje.
Anarien trzymam kciuki żebyś w końcu otrzymała te pieniążki, w końcu Ci się należą. Jeśli nadal niepokoi Cię brzuszek to jedź albo do lekarza, albo do szpitala.
Mój wiecznie wygląda jak galaretka :)
 
Anarien - jedź do lekarza albo szpitala - uspokoisz się, uwierz mi - ja się zamartwiałam i taka wizyta bardzo dużo mi dała. A poza tym właśnie o to chodzi żeby to była taka "głupota" a nie coś poważniejszego :-)

Trzymam kciuki i daj znać co i jak...
 
reklama
Cześć Dziewczyny,
nie było mnie ostatnich kilka dni...

TRUSIA: ogromnie mi przykro...tulę Cię mocno....

ANARIEN: współczuję Ci...ZUS w tym kraju z przyjemnością wyciąga pieniądze ale z naszego portfela...a jak już maja płacić....sama poszłam na zwolnienie 2 mce temu a teraz zanim zus mi wypłaci to kazał przygotować stertę dokumentów.....hmmm ciekawe, czego nie każą przygotowywać tej sterty jak im się co miesiąc płaci składki....ech :-(
jestem pewna, że swoje pieniądze odzyskasz...coprawda pewnie będzie musiało minąć jeszcze trochę czasu ale odzyskasz - zobaczysz :-) tylko ciekawa jestem czy pracodawca nie "zemści" się za to, ze poprosiłaś ZUS i PIP o wsparcie....ludzie w tym kraju bywają nieobliczalni....

A jeśli chodzi o jazdę samochodem....muszę Wam powiedzieć, że w ciąży jeżdżę jak szatan! i póki co, ani mi się myśli przestać kierować :-) jeszcze mieszczę się z brzuchem :-) tylko moja bratowa obiecała mi pożyczyć adaptor do pasów, żeby nie uciskać mojego skarba :-)

miłego dzionka Kochane!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry