Mikado właśnie się zapisałam do lekarz na usg, u którego robiłam wszystkie usg w ciąży. Cale szczęście były jeszcze wolne miejsca. Ciśnienie mam w Ok i zawsze jak się tylko gorzej poczuje to sobie mierze. Mały rusza się ale ostatnio mało. Ma teraz tak, że się kręci przez godzinę non-stop a potem np. przez 3 godziny jest cisza. Też mam spuchniętą twarz, a brzuch jak siedzę to leży mi na kolanach i czuję jak gniecie mi coś żebra, aż mnie bolą. Najwygodniej mi jest leżeć. Brzuch mam cały twardy jak skała i normalnie jak się go dotyka to czuć małego.
Też już bym chciała, żeby coś zaczęli robić, żeby się urodził. Strasznie się denerwuje, ale tych konowałów to nie obchodzi. Twierdzą, że pewnie miałam źle termin wyznaczony. Ale chyba po to daje się kobiecie okres porodu 38-42 tyg żeby ten błąd zniwelować.
Rozbroiło mnie dziś stwierdzenie położnej na ktg, że z tak prostym wykresem od skurczy to może na wigilię uda mi się urodzić. Oni sobie jaja robią i nie potrafią zrozumieć, że ja umieram ze strachu o swoje dziecko.
Też już bym chciała, żeby coś zaczęli robić, żeby się urodził. Strasznie się denerwuje, ale tych konowałów to nie obchodzi. Twierdzą, że pewnie miałam źle termin wyznaczony. Ale chyba po to daje się kobiecie okres porodu 38-42 tyg żeby ten błąd zniwelować.
Rozbroiło mnie dziś stwierdzenie położnej na ktg, że z tak prostym wykresem od skurczy to może na wigilię uda mi się urodzić. Oni sobie jaja robią i nie potrafią zrozumieć, że ja umieram ze strachu o swoje dziecko.
trzymam kciuki za poradnie kochana &&&& ;-)