reklama

Listopad 2011

Hejka Mamuśki i Brzuchatki
Ja nadal 2w1. Dziś byłam na kolejnym KTG i ponieważ wg OM jestem już 13 dni po terminie to dziś wzbudziłam w szpitalu większe zainteresowanie. Lekarz i położna po raz pierwszy zaczęli oglądać wszystkie wyniki badań i USG. Po czym lekarz stwierdził, że miałam źle wyznaczony termin porodu, wg niego powinna mieć na 24 listopada (a nie na 17). Więc wg 2 terminu porodu jestem 6 dni po terminie i nie ma co panikować :eek:.
Już nie wiem co o tych lekarzach myśleć:crazy:.

2mycha1 trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo &&&&&.
Czy ktoś wie co się dzieje z Sarą, ona też była jeszcze 2w1 a już od paru dni się nie odzywa. Może też już tuli swoje Maleństwo.
 
reklama
Hallo:)
Zorilla myślałam dzisiaj o Tobie a konkretnie co powiedzą w szpitalu, jestem w szoku że jeszcze nic nie robią. A skąd ten drugi lekarz ma pewność że źle był wyznaczony termin, a może on się myli a tamten ma rację? Ja bym oszalała, może jedź do innego szpitala jak masz możliwość.

Sara odezwij się co u Ciebie bo może juz jesteś rozpakowana i zostałyśmy z Zorillą tylko we dwie:)
2mycha1 trzymam kciuki za szybkie rozpakowanie&&&&&&&&&&&&&&&.

Ja nadal 2w1 i brak objawów, w piatek mam lekarza i nie mogę się doczekać co powie. Może mały jest już tak duży że da skierowanie do szpitala? Coś o tym ostatnio mówił ale zobaczymy co teraz z tego wyjdzie. W sumie termin mam na dzisiaj to może kazać mi jeszcze pochodzić z brzuchem z tydzień, ale ja już nie daje rady, dzisiaj dziwnie mnie bolą plecy, mały się tłucze jakby chciał wyjść przez pępek:) A na dodatek ten wszawy katar nie mija i zaczynam kaszleć jak gruźlik.
 
Patusia jadę jeszcze dziś prywatnie na usg, bo w szpitalu nie podjęli decyzji, że należy zrobić. Podpytam więc lekarza z USG, co on o tym wszystkim sądzi. No i zobaczymy co wyjdzie na USG.
Ja mieszkam pod Warszawą, więc szpitali u nas dostatek, tylko, że straszna znieczulica w tych szpitalach i nikt się niczym nie przejmuje.
Muszę być dobrej myśli. Wiem jedno, lepiej jest urodzić w 38 tygodni niż po 40 i przeżywać ten cały stres.

Ja trzymam kciuki, żeby u Ciebie jak najszybciej się coś rozkręciło, obyś nie musiała tak długo czekać.
 
zorilla ciekawe z tymi datami masz a lekarze widac jacys niezdecydowani i malo wtemacie sa :eek: wspolczuje Ci kochana ale musisz byc silna i cierpliwa,dobrze ze idziesz jeszcze dzisiaj na USG to sie upewnisz co i jak,trzymam kciuki kochana :tak:
AnnaJ007 z tego co widzialam to Julianna_Szcz byla aktywna wczoraj na forum ale nic nie pisala,pewnie zajeta jest dzieciaczkiem i ma malo czasu na BB ;-)

A Ja sie zastanawiam jak tam nasz agutek?? dlugo sie juz nic nie odzywa.....

A u mnie pogoda sie poprawia tzn wietrzysko jakos ucichlo na moment wiec jest szansa ze jak sie syncio zbudzi to gdzies wyjdziemy na spacerek:tak:
 
Ssabrina dzis akurat rozmawiałam z agutkiem (ona mi kiedyś polecała doradcę laktacyjnego) i chyba wsio ok u nich. Musiałam kończyć rozmowę bo mała się darła...

Mnie zastanawia co u naszej angie i jej córeczki....
 
reklama
Tez sie zastanawiam co tam u nich,nic sie nie odzywa a Ja niechce pisac i byc jakas nachalna ,mysle ze jak bedzie miala jakies wiesci do nas to sie sama odezwie :tak: ale czesto o nich mysle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry