Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Margana mam taką nadzieję, że coś się rusza powoli te skurcze ma juz dobrą godzinę ale mogą się też wyciszyć prawda? Chyba nie ma tak pięknie że pierwszy raz są skurcze i od razu zaczyna się akcja Mierzę czas i zobaczymy co z tego wyjdzie
Dziewczyny a po jakim czasie mogą się zmienić skurcze? tzn przez godzinę były co 12-10 minut a teraz 2 ostatnie były co 8 minut, czy to tak szybko idzie? Juz chyba lepiej jak odejda wody bo przynajmniej wiadomo kiedy jechać To chyba niemożliwe żeby od pierwszego skurczu tego co 10 minut mineła godzina i sa co 8 minut. Chyba za szybko, ale jestem zdezorjentowana, a jestem sama w domu póki co bo mąż wróci a godzinę dopiero.
patusia nic się nie martw.. Ja całą ciążę miałam 2 skurcze ale w łydkach:-) Potem pewnej soboty dostałam skurczy, trwały cały dzień ale były delikatne (na szczęście) a w niedzielę rano Majeczka już była w moich ramionach:-) Gdyby nie dziewczyny z BB może wcale bym nie wiedziała że to skurcze. Najpierw czulam lekki ból od krzyża a potem na chwilę twardniał mi brzuch, nie raz właśnie od podbrzusza też coś bolało.. Także kochana licz i mierz te skurcze Oby przyniosły wyczekiwane szczęście!!!
A więc zapisywałam sobie te skurcze i jest tak:
18.48
18.58
19.08
19.17
19.25
19.33
19.43
19.52
trwa to juz od około godziny 17.30 a wczesniej przez cały dzień bolał mnie kręgosłup. Dobrze, że mam Was i mogę się spytać co tu robić Mój mąż to ciężko wystraszony juz by chciał jechac na IP
Patusia widać, że się chyba zaczyna:-) nie wiem jak daleko masz do szpitala, ale możecie się chyba spokojnie szykować. Zawsze też możesz zadzwonić na porodówkę i zapytać czy już jechać, czy jeszcze poczekać. Trzmam kciuki i życzę spokojnego porodu!!!!
Też często myślę co u Angie, mam nadzieję, że jest choć maleńka poprawa.
Patusia ja całą ciąże nie miałam skurczy.i jak leżałam na patologi to od 2 w nocy zaczęły mi się skurcze i odrazu były co 7 minut i później się Zosiek urodził, więc może też coś jest na rzeczy
nadal mierze te skurcze i tak:
19.52
20.00
20.09
20.14
20.20
20.28
20.35
20.43
20.50
20.59
slurcz trwa tak około minuty, jechać już na IP czy nadal czekać? jak chodzę to nie odczuwam ich tak mocno, gorzej jak siedzę.
patusia82 mi sie wczoraj zaczeły skurcze o 18, już miałam nawet co 6 min przez godzinę i niestety w nocy się wszystko wyciszyło,ale dzisiaj od ok 15 znowu się zaczęły i to 200% mocniejsze niż wczoraj, na razie mam co 8 min więc czekam na dalszy rozwój i mam nadzieję że nie ucichną tak jak wczoraj
ale każda przechodzi inaczej poród więc u Ciebie może to już :-)
no więc trzymam kciuki