reklama

Listopad 2011

mi chodziło o elektryczna suszarkę do ubrań, a takie stojące to mam 2 bo z 1 to nie starczyło miejsca aby pranie wysuszyć, ja praktycznie codziennie pralkę prania wstawiam, albo nawet 2 :szok:
 
reklama
Dzieki za opinie na temat plynow do prania i plukania :)
Zakupie sobie taki plyn tylko przyznam ze nie jest latwo znalesc te Dzidziusiowe przynajmniej w mojej okolicy.

a jak chodZi o ubior to u mnie tez kroluja dresy, ale mojemu mezowi to nie przeszkadza bo on tez chodzi w takich wygodnych ubrania po domu ;)
 
Ja mam suszarke lektryczna ale synka ubranek nie susze wole na kaloryfer powiesic i tak teraz sie ogrzewa wiec szybko schna takie ubranka a dodatkowo dzieki temu wszedzie ladnie pachnie :tak: susze jedynie nasze ubrania,sa wieksze i ciezsze i dluzej schna na suszarce normalnej :-)
nimfii moj A. tez po domu tylko w dresach i jemu tez nie przeszkadza jak Ja jestem w dresie :-)

Inne zapytanie dziewczyny :
Brzuszek wiszacy,tzn te nasze flaczki to Ja jeszcze rozumiem,bylam przygotowana ze bedzie brzuszek flakowaty przez jakis czas ale co z pepkiem:sorry: moj pepek ma nadal zabarwienie brazowe tak jak w ciazy i do tego nadal mam ta prege przez cala dlugosc brzucha :confused2: kiedy to zniknie?? i czy wy tez tak macie laseczki??
 
sabrina ja też mam brązowy pępek i mocno widoczną pręgę, więc dołączam się to twego pytania :tak:a mój brzuch to niezupełny flaczek a raczej sprężysty 4 miesiąc ciąży :-D ale może jeszcze kiedyś będzie płaski. A póki co to się zaopatrzę w majty uciskowe, może będzie lepiej :-)
 
margo ja też ciągle piorę mój mąż brudzi się też jak maleństwo :-) co ubierze to zaraz brudne

ssabrina,nimfii, margo- ja też mam pręge na brzuszki i pępek taki dziwny
 
a ja do tego całego majdanu piorę jeszcze koce mojej suczki Kabi, bo mamy 4 letnią labradorkę i ona też lubi mieć czyściutkie posłanie :-D właśnie zaraz nastawię pralkę, już 3 dziś :szok:
 
Hej maminki:-)
My już po spacerku. Maja leży w łóżeczku i po cichutku coś opowiada, myślę że powinna usnąć niedługo:tak: W nocy spała super. Oczywiście bujaliśmy się z zasypianiem. U nas nie ma bujania na rękach, czy wożenia w wózku (stelaż z wózka stoi na klatce na parterze). Dziennie wieczorem jest wielki krzyk. zawsze 2 razy małą przystawiam do cyca, bo ona sama nie wie czego chce.. Wczoraj znów była akcja... w końcu mój D. poszedł do niej, złapał ja za raczki i zaraz usnęła:-)

Nimfii
Silan sensitive kupisz w większości drogerii chyba. Ja go używam do płukania ciuchów naszych i małej i jest ok.
Dziewczyny co do kreski to ja też mam.... fakt faktem- zbladła trochę ale jeszcze ją widać. A co do pępka to mój też był brązowy i nie myślcie sobie że ja jestem brudas czy co, bo kąpię się 2 razy dziennie ale ostatnio wzięłam i go mocniej potraktowałam podczas kąpieli i brązowe zeszło;-) Więc myślę że może spróbujcie...
 
Hej dziewczyny :)
dawno tutaj nie pisałam, staram się czytać Was regularnie, ale brak mi czasu na pisanie :/ jak zwykle... ale parę dni temu maż mi kupił laptopa, i teraz będę mogła częściej do Was zaglądać i pisać bo nie będę musiała czekać aż mała zaśnie i iść do komputerowego i ciągle nasłuchiwać czy się nie obudziła.... nie mam za bardzo możliwości, żeby siedzieć z Julcią w komputerowym, to chyba jedyne pomieszczenie w domu, gdzie mała nie ma jakiegoś swojego miejsca, (leżaczka czy kołyski) a jak próbowałam wjechać tam z nią wózkiem, to zaraz się wybudzała... nie wiem o co chodzi z tym pokojem :/
Ale teraz postaram się więcej pisać :)

Ja też ciągle chodzę w dresach, nawet na spacer zdarza mi się wychodzić w dresach i sportowej kurtce, mieszkam zaraz koło lasu, więc czasem po prostu wylatuje z klatki z wózkiem, i lecę do lasu, żeby mnie nikt nie widział :P trochę źle się czuję z tymi dresami, ale wiem, że jeszcze przez jakiś czas jestem na nie skazana... do figury sprzed ciąży jeszcze mi daleko, a po domu przy Niuni tak najwygodniej...

U mnie od jakiegoś czasu doby się jakoś unormowały... w dzień Julcia śpi ok 6 godz (oczywiście nie na raz:) a w nocy pobudki są między co 4-8 godzin, z czego te przerwy 8 godzinne na razie zdarzyły się tylko parę razy, aż byłam w szoku jak się obudziłam, ale fajnie by było, jakby się Julcia do tego przyzwyczaiła :D i po takim 8 godzinnym śnie, mała zjadła i szła dalej spać jeszcze na 2-3 godzinki :) ahhh :) obym nie zapeszyła :P

U nas koli już się skończyły, podaję Bobotic i sprawdza się rewelacyjnie, bączki uciekają
same z siebie, podczas snu, czy zabawy :)

Ogólnie myślę, że powoli zaczynam wracać do żywych ;) oczywiście wiem, że to jeszcze trochę potrwa, ale czuję się już dużó bardziej ogarnięta ze wszystkim :) No i Julia współpracuje i jakoś dajemy rade pomimo, że praktycznie całymi dniami siedzimy same w domku.
Do tej pory Julka spała albo ze mną w łóżku, albo w wózku, wstyd się przyznać, ale jeszcze ani razu nie spała w swoim łóżeczku ( w pierwszym miesiącu kładłem ją do kołyski bo mogłam ją sobie pod samo łózko podsunąć i miałam nad wszystkim kontrole, ale po pewnym czasie wróciła do mnie do łóżka. Wczoraj stwierdziłam, że czas na naukę spania w łóżeczku, w końcu ma 2 miesiące i będzie już tylko coraz trudniej. Myślałam, że będzie z tym problem, a tu jak położyłam małą do łóżeczka o 22 (i jeszcze sama zasnęła:szok:) to ładnie spała z jedną przerwą na jedzonko do 7 rano... potem 2 godz przerwy i od 9 do 11 też w łóżeczku :) jestem mega szczęśliwa, i mam nadzieję, że już tak będzie ładnie spać w tym łóżeczku, widać spodobało jej się tam bardzo :) teraz już codziennie będę ją tam wkładać, tak się bałam, a tu taka niespodzianka :)
ależ się rozpisałam, przepraszam, że tak tylko o sobie...

Mam pytanko, czy Wasze maluszki trzymają już w rączkach świadomie zabawki? czy wkładają je sobie do buzi? czy łapią je same? bo w jakiś tam kalendarzach rozwoju dziecka przeczytałam, że dzieciaczki na tym etapie już powinny to robić a Julcia jest dopiero na etapie wkładania sobie piąstek bo buzi i bawienia się swoimi rękami, a zabawkę jak jej włożę do rączki to chwilę potrzyma i zaraz puszcza... chyba nawet nie wie, że coś w ogóle miała w ręku :P
 
reklama
Lilly moja młoda też narazie piąstki wkłada. Zabawkę my jej wkładamy ale chyba nie kuma że ma coś w rączce. myślę że jest jeszcze czas:tak:

Zapomniałam napisać ze po tym trudnym zasypianiu Majka spala od ok 23 do ok 7:40, przy czym ostatni raz jadła ok 21. Przed 8 rano pojadła i poszłyśmy razem dalej spać gdzieś przed 9 i wstałyśmy o 11.. rozpusta;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry