Hej dziewczyny

dawno tutaj nie pisałam, staram się czytać Was regularnie, ale brak mi czasu na pisanie :/ jak zwykle... ale parę dni temu maż mi kupił laptopa, i teraz będę mogła częściej do Was zaglądać i pisać bo nie będę musiała czekać aż mała zaśnie i iść do komputerowego i ciągle nasłuchiwać czy się nie obudziła.... nie mam za bardzo możliwości, żeby siedzieć z Julcią w komputerowym, to chyba jedyne pomieszczenie w domu, gdzie mała nie ma jakiegoś swojego miejsca, (leżaczka czy kołyski) a jak próbowałam wjechać tam z nią wózkiem, to zaraz się wybudzała... nie wiem o co chodzi z tym pokojem :/
Ale teraz postaram się więcej pisać
Ja też ciągle chodzę w dresach, nawet na spacer zdarza mi się wychodzić w dresach i sportowej kurtce, mieszkam zaraz koło lasu, więc czasem po prostu wylatuje z klatki z wózkiem, i lecę do lasu, żeby mnie nikt nie widział

trochę źle się czuję z tymi dresami, ale wiem, że jeszcze przez jakiś czas jestem na nie skazana... do figury sprzed ciąży jeszcze mi daleko, a po domu przy Niuni tak najwygodniej...
U mnie od jakiegoś czasu doby się jakoś unormowały... w dzień Julcia śpi ok 6 godz (oczywiście nie na raz

a w nocy pobudki są między co 4-8 godzin, z czego te przerwy 8 godzinne na razie zdarzyły się tylko parę razy, aż byłam w szoku jak się obudziłam, ale fajnie by było, jakby się Julcia do tego przyzwyczaiła

i po takim 8 godzinnym śnie, mała zjadła i szła dalej spać jeszcze na 2-3 godzinki

ahhh

obym nie zapeszyła
U nas koli już się skończyły, podaję Bobotic i sprawdza się rewelacyjnie, bączki uciekają
same z siebie, podczas snu, czy zabawy
Ogólnie myślę, że powoli zaczynam wracać do żywych

oczywiście wiem, że to jeszcze trochę potrwa, ale czuję się już dużó bardziej ogarnięta ze wszystkim

No i Julia współpracuje i jakoś dajemy rade pomimo, że praktycznie całymi dniami siedzimy same w domku.
Do tej pory Julka spała albo ze mną w łóżku, albo w wózku, wstyd się przyznać, ale jeszcze ani razu nie spała w swoim łóżeczku ( w pierwszym miesiącu kładłem ją do kołyski bo mogłam ją sobie pod samo łózko podsunąć i miałam nad wszystkim kontrole, ale po pewnym czasie wróciła do mnie do łóżka. Wczoraj stwierdziłam, że czas na naukę spania w łóżeczku, w końcu ma 2 miesiące i będzie już tylko coraz trudniej. Myślałam, że będzie z tym problem, a tu jak położyłam małą do łóżeczka o 22 (i jeszcze sama zasnęła

) to ładnie spała z jedną przerwą na jedzonko do 7 rano... potem 2 godz przerwy i od 9 do 11 też w łóżeczku

jestem mega szczęśliwa, i mam nadzieję, że już tak będzie ładnie spać w tym łóżeczku, widać spodobało jej się tam bardzo

teraz już codziennie będę ją tam wkładać, tak się bałam, a tu taka niespodzianka

ależ się rozpisałam, przepraszam, że tak tylko o sobie...
Mam pytanko, czy Wasze maluszki trzymają już w rączkach świadomie zabawki? czy wkładają je sobie do buzi? czy łapią je same? bo w jakiś tam kalendarzach rozwoju dziecka przeczytałam, że dzieciaczki na tym etapie już powinny to robić a Julcia jest dopiero na etapie wkładania sobie piąstek bo buzi i bawienia się swoimi rękami, a zabawkę jak jej włożę do rączki to chwilę potrzyma i zaraz puszcza... chyba nawet nie wie, że coś w ogóle miała w ręku
