reklama

Listopad 2011

Nie było mnie kilka dni. Widzę, że też cierpicie kochane.
Ja w piątek wylądowałam w szpitalu, dostałam dwie kroplówki i no spe, bo wymiotowałam od tygodnia, mój żołądek NIC nie przyjmował i już nie miałam sił chodzić o własnych siłach :-(
Przez ponad tydzień schudłam prawie 4 kg.
Weekend wypoczęłam ,dziś poszłam na badania a jutro do lekarza.
Dziś już nie wymiotuję, ale jestem strasznie słaba i ledwo chodzę, a muszę w pracy siedzieć!!!! Paranoja.
Od jutra chyba na L4 pójdę.

Życzę Wam powodzenia i zdrówka, musimy to przetrwać. Trzymajcie się!
 
reklama
Nie było mnie kilka dni. Widzę, że też cierpicie kochane.
Ja w piątek wylądowałam w szpitalu, dostałam dwie kroplówki i no spe, bo wymiotowałam od tygodnia, mój żołądek NIC nie przyjmował i już nie miałam sił chodzić o własnych siłach :-(
Przez ponad tydzień schudłam prawie 4 kg.
Weekend wypoczęłam ,dziś poszłam na badania a jutro do lekarza.
Dziś już nie wymiotuję, ale jestem strasznie słaba i ledwo chodzę, a muszę w pracy siedzieć!!!! Paranoja.
Od jutra chyba na L4 pójdę.

Życzę Wam powodzenia i zdrówka, musimy to przetrwać. Trzymajcie się!

Przykro mi, że musiało się szpitalem skończyć, nio ale przynajmniej już lepiej się czujesz!

Sara dbaj o siebie i najlepiej odpocznij na L4,
szybciutkiego powrotu do zdrówka!
 
Hey dziewczyny, oj biedne wy spotkania z Wc macie, u mnie nie jest, aż tak tragicznie ja to tylko mam mdłości bardzo mnie męczą czasem najgorsze jest to co mam zjeśc , bo jak podchodzę do lodówki to się zastanawiam, bo jak patrze na nie które rzeczy odrazu mi się odechciewa wogóle nie lubię lodówki otwierać, bo te zapachy się mieszają i odrazu mi nie dobrze.
A z seksem to ja teraz nie mam wogóle ochoty jakoś zresztą chyba bym się bała po trzech poronieniach.
 
Witam wszystkich... :happy2:

Ja miałam taki dzień też w piątek... do południa porobiłam trochę rzeczy... zjadłam pizzę bo mnie naszła ochota... potem poszłam spać... :happy2:

Jak się przebudziłam, to czułam się jakbym wypiła 2h wcześniej 0,7l... (jedną ścianę w pokoju mam wytapetowaną w duże kwiaty... nie wiedziałam na który patrzeć... bo wszystkie wirowały... :baffled:) No i skończyło się w kibelku... :zawstydzona/y:

Ale na szczęście oddałam co miałam... odczekałam trochę i przeszło w miarę... ale na wieczór wypiłam jeszcze mix: meliskę z rumiankiem... i powiem Wam, że pomogło... Uspokoiło żołądek...

Co do seksu to też troszkę lipa... :-( ale może się zmieni... :cool2:
 
Ostatnia edycja:
Witam was dziewczyny :-)
Oj widze ze niektore z was nadal sie mecza,oj jest to na prawde meczace mi sie zdazylo tylko raz a wy macie caluski czas,dzien w dzien,obyscie szybko doszly do siebie.
Sara przykro mi ze musialas odwiedzic szpital no ale chociaz troszke Ci pomogli,a z tym L4 w Twoim przypadku nie byloby takie zle,odpoczniesz sobie.
U nas wczoraj bylo slicznie i cieplutko i tak spedzilismy cale popoludnie za domem :-D ale przyjechalam taka zmeczona ze zasypialam na siedzaco :-D
A co do przytulanek to mysmy mieli wczoraj :tak: ja mialam tak srednio ochote no a moj A. jak to facet :-D no ale u nas to jedynie w weekendy tylko bo przez tydzien to moj jest zmeczony po pracy i silowni no i jakos tak oboje nie mamy wtedy ochoty :-)
 
Ssabrinaa masz racje facet jak facet potrzebuję mój teraz biedny ma post nie wiem jak wytrzyma hehe, bo myśmy w sumie zawsze, że tak nazwe nie wyżyci seksualnie jesteśmy w dzień w dzień po parę razy, no a teraz nic to ja mu się nie dziwie w sumie, a może jeszcze będzie moment taki w ciąży, że ja zaczne mieć znów ochote na seks nie wiadomo :) No niestety każdy facet powinnien się liczyć z tym, że jak kobieta zajdzie w ciąże to może tak być. Mój jest kochany rozumie :) wogóle kochanego mam męża.
 
bo myśmy w sumie zawsze, że tak nazwe nie wyżyci seksualnie jesteśmy w dzień w dzień po parę razy.

Ładnie... my też byliśmy "aktywni"... ale mój mężczyzna jest maksymalnie wyrozumiały... z resztą sam sobie wkręcił, że teraz nie można (:confused:) i nie ma z tym najmniejszego problemu... (a ja jak mam ochotkę się "przytulić" to to robię... a wtedy nieoponuje... ;-) tylko pyta czy aby na pewno można... :-p)
 
andrzelika podobno zwieksza sie chec na przytulanki w 2 trymestrze ciazy,wtedy kiedy mijaja nasze wszystkie dolegliwosci no i podobno mamy sie wtedy lepiej czuc,no i w tedy szyjka jest bardziej wrazliwa i bardziej ukrwiona co zwieksza podniecenie nawet u kobiet :-D wiec glowa do gory, jeszcze przyjdzie taki dzien kiedy nie wyjdziecie z sypialni :-D
 
Mój też rozumie, on to się tak mną teraz martwi żeby nic się nie stało mówie pogłaszcz mnie po brzuszku, a on mówi, że się boi hehe że za mocno mi na ciśnie, a tak z głaskaniem po brzuchu to ja nie wiedziałam, że może mieć to niegatywne skutki.
 
reklama
Ja tez kiedys nie wiedzialam ale wiesz czasem sie zdarzy glaskac i mysle ze nic sie nie stanie,moj to na samym poczatku podchodzil z dystansem do ciazy i powiedzial ze nie bedzie sie tym razem zbytnio angazowal bo nie chce przezyc tego poraz drugi jesli by sie cos stalo...Ale troszczy sie o mnie,pomaga mi i jest kochany :-) i cos mu to nie angazowanie nie wychodzi juz :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry