ponko
Fanka BB :)
Hej dziewczyny "nowe" i te "stare" (hehe wiem, że starsznie brzmi, nie odbierajcie tego do siebie ;-)). Mnie się dzień zaczął bardzo przyjemnie, świeci słonko, ja w dobrym humorze, od rana się wygłupiam i śmieję. Poprawa z wczoraj kiedy razem z A. zrobiliśmy sobie dłuuuuuuuuugi wykład na temat tego, co robi jego mama. Na szczęście mnie zrozumiał i obiecał z nią pogadać. Niestety jednak uwielbia jej obecność i wczoraj znowu się z nią widzieliśmy wieczorem i dzisiaj też. Na szczęście dzisiaj wyjeżdża na parę dni - będę miała spokój. Naprawdę potrafi być sympatyczna, ale moją mamę uwielbiam a nie spędziłabym z nią każdego wieczoru przez ponad tydzień, a co dopiero z czyjąś matką... ehhh... lekki maminsynek mi się trafił... 
Martwię się trochę o Andżelikę, mam nadzieję, że wszystko w najlepszym porządku i po prostu została na obserwacji. Trzeba być dobrej myśli

Martwię się trochę o Andżelikę, mam nadzieję, że wszystko w najlepszym porządku i po prostu została na obserwacji. Trzeba być dobrej myśli
do lekarza trzeba mieć zaufanie, bo inaczej można zwariować. Ja na początku miałam bardzo dużo obaw, zorientowałam się o ciąży bardzo szybko, już po tygodniu sikałam na test
i później martwiłam się ile rzeczy może pójść nie tak, bałam się cieszyć wiedząc za dużo. Na szczęście moja lekarka "przemówiła mi do rozsądku", za co jestem jej bardzo wdzięczna.