Witajcie kobiety! Melduję, że u nas lepiej i ból kręgosłupa mam już za sobą , więc znowu mogę podnosić dziecko i robi wszystko czego nie mogłam przez kilka ostatnich dni. W każdym razie 5 dni rehabilitacji zdziałały cuda. W każdym razie teraz trudno mi Was nadrobić, bo trochę tutaj nie zaglądałam. Korzystamy z pogody, chociaż u nas od 2 dni (Szczecin) są upały nie do wytrzymania, ja nie cierpię, jak jest taki upał, więc nie mam na nic siły i cieszę się tylko, ze nie muszę dodatkowo pracować...
Ale w domu też przydałoby się gruntowanie wszystko ogarnąć, ale chęci brak.
Igor za to ostatnio ma problemy z zaśnięciem ( moze to te upały) i trochę trzeba się nagimnastykować w dzień, zeby zrobił sobie drzemkę, nawet jak jest bardzo śpiący. No i co zaśnie to chyc na brzuszek i to go wybudza. Za to coraz więcej czas spędza na macie na podłodze i na razie porusza się do tyłu i na boki, pupką pracuje ale jeszcze nie ruszył do przodu.
No i ciągle mamy problem z butelką, parę razy wypił do dna, ale większość razy wypluwa, to samo z niekapkiem. próbuję go chociaż łyżeczką dopajać. Za to dietę rozszerzyliśmy na razie o marchewkę i jabłka, i jest ok. Bez szału, bo ani to ani to mu za bardzo nie smakuje, ale zje trochę codziennie. MArchewka chyba bardziej.
Maggipka - ja podaje kaszkę manne z łyżeczki, dość gęstą, nie ma problemu z jej zjedzeniem, generalnie lekarz kazał dawać łyżeczkę dziennie (gluten) ale ja czasem daję więcej i jest ok. Ale takich kaszek mleczno ryżowych nie podawałam jeszcze to nie mam doświadczenia.
Aneczka - wsyzstkiego najlepszego dla Zosieńki
winki - niezłe miałaś przygody w drodze do Polski, no i pewnie zła bylaś na męża, no nic najważniejsze że dojechaliście w końcu bezpiecznie do Poznania.
mirelka aneczka - ja z tych nieobowiązkowych to chcę po roku na meningo zaszczepić, a tak to na pneumokoki jesteśmy już po 3 dawkach.
Jest jeszcze jedna sprawa z którą nie wiem co robić, i czy wogóle coś robić, więc proszę powiedzcie mi jak to jst u wAs. Mianowicie: od jakiegoś czasu Igor chce i potrafi zasypiać i spać tylko na jednym boku, ja staram się go przekładać na drugi, ale to już nie noworodek i nie jest łatwo bo szybko wraca na ten pierwszy, no i zauważyłam, ze na brzuszek też tylko z tego boku się przewraca. Tak jest gdzieś od dwóch tygodni, i nie wiem czy interweniować w jakiś sposób? Dodam, ze na rękach noszony jest zazwyczaj ( jeśli usypiamy go z głową na ręku, brzuszkiem do mnie) na drugim boku, tym na którym nie chce układać się do snu. Teraz jak go nosze a w zasadzie usypiam to staram się na tym drugim, ale różnie z tym bywa, fakt że nie jest to często, ale zawsze. Co o tym myślicie?