Heloł mamusie
ponko - i u nas ostatnio suche liście na tapecie, Pola wybitnie lubi liście, stokrotki i koniczynę

Ale żywe sreberko z WAszego Filipka! Kurcze, zaczęło się : upadki, potknięcia, guzy i guziory :/

Na szczęście w większości wszystko niegroźne
Margana - kochana, my też nie na swoim i mieszkamy z rodzicami, w ciągu kilku m-cy i kredyt poszedł się pier.... i wszystko inne też, musimy zaczynać od nowa.
onanana - Zawsze jest nabardziej przykro jak ginie młody człowiek, który miał jeszcze przed sobą całe życie...
Trzymam kciuki za Twojego tatę!! Daj znać, jak już coś bę∂ziecie wiedzieć! Moja mama też miała podawaną krew, bo ciągle wymiotowała krwią przy tych wrzodach...
Tak, to była babcia od strony mojego taty, czyli teściowa mojej mamy - mama do dziś powtarza, że dała jej więcej ciepła niż rodzona matka, no i dziadziuś do dziś jest dla Niej jak tata(to ten od wierszy ). Co do naczyniaka Mai - mam nadzieję, że w końcu sytuacja jakoś się wyklaruje, najgorzej jak jeden lekarz mówi co innego, a drugi jeszcze coś innego! Można zgłupieć!

Super Wasza młoda waży i mierzy sobie

Polcia waży ok 8500 (ważona tą wagą elektroniczną dla dzieci w domu), nie wiem jaka długa, jak mierzyłaś Majcię??
nimfii - kochana, jakie Ty specjały będzoesz robić! To prawda, każda ciąża, każde dziecko inne.
mycha- ambitny masz plan, trzymam kciuki za powodzenie!

Choć uważam, że wyglądasz super.
Filipkowamama - my do siebie to mamy rzut beretem! Nie znam S-wca ale gdzie miekszakasz? (obczaję na google maps)
Anek - zgadzam się z onananą, franca ma pewno krzywe żółte zęby, dupę jak stodoła, no to chociaż ulży sobie nie dając Ci wolnego :/ Ech... Moja kumpela jak zdjęła aparat i nam się pokazała, to musiałyśmy szczenę z podłogi zbierać, no żesz kutwa ząbki jak gwiazda ! Musisz świetnie wyglądać!!Super, że się zdecydowalaś

Cieszę się, że sprawa z nianią po części załatwiona
Aneczka - zdrówka dla Zosi!!! Dzielna dziewczyna!
Ssabrinko - może to jeszcze nie koniec lata?

Pogoda w UK potrafi zadziwiać, mam nadzieję, że jeszcze do WAs wróci ciepełko. U nas w nocy też 2 karmienia, ale ja niestety się nie wyspałam!
Laski, jak nie urok to sraczka, byłam wczoraj w Cieszynie, wracając czuję , że auto mi dosłownie nie reaguje na gaz - dobrze, że był ze mną tata, bo bym spanikowała:/ Nie wiem czy to wina filtra paliwa, czy coś z ropą nie tak...
D. odpicowuje ciężąrówę na sparzedaż, podonisi kabinę a tam jeb jakaś uszczelka puściła i fontanna na 10 cm, znowu pewno koło 1,5 tysiaka pójdzie, chyba , że uda się samemu w miarę możliwości zrobić
Polcia mi śpi od 9:50 - ż ponad 2 godz, pozamiatałam, pozmywałam w całej chałpie, umylam wlosy - wlasnie wykrakałam, bo wstała

Buziaryyyyy :*