Witajcie, ja dziś miałam fajny dzień, bo wyjatkowo, pierwszy raz od nie wiem jakiego czasu poszalałam na zakupach i w końcu sobie coś kupiłam do ubrania. Kurde ale to mnie odstresowało, takie łazenie, którego nawet nie lubię na co dzień. Widać, tego mi bylo trzeba, od razu jakoś lepiej się czuję i jakby troche lepiej wyglądam.
gola - ale cię wzięło na wspominki, ja też tak czasami mam, a gunsów lubiłam jak była jeszcze zupełnie mała, potem to już tylko punkowałam i tak czasami sobie myślę, ze dobrze, że człowiek nie popłynął. Wszystko co dobre szybko się kończy, ale to też jest dobre
nimfi - inne czasy racja, szkoda tylko, ze dla tych dzieciaków, jednak dużo dużo uboższe, bo ja w dzieciństwie byłam szczęśliwa bez powodu, kasy i kompa, a teraz to chyba niemożliwe.
niuniunia - to spróbuj też jutro, zobaczysz że będzie lepiej. Ja włączyłam ją, ale jak zobaczyłam ile gada to już do ćwiczeń nie doszłam
pepsi - Wszystkiego naj dla Lenki. To może wrócicie do nas??
potworek - ostatni raz na koncercie, który wspominam najmilej to suzanne vega, kobieta orkiestra, cudowna, chociaż na codzień jej nie słucham, jednka co muzyka na żywo to na żywo. Jak masz okazję to korzystaj, chociaż ja znam takie to zrób kilka fot przy okazji i kończy się na tym, ze człowiek nawet koncertu nie obejrzy bo napierdziela foty tyłem do sceny.
sabrina - biedny maluch. oby jutro już zapomniał o wszystkim, nas też to czeka, aż mnie pot oblewa jak sobie pomyslę co mój panikarz zrobi.
mirelka - no toś mi ćwieka zabiła...
cocca - trzymaj się kochana, pisz na priv jak bęziesz chciała pogadać czy coś. Przytulam