czesc dziewczyny,
ja nie wiem juz jak sie nazywam, zaraz ide troche posprzatac bo w domu makabra, na nic nie mam czasu.
W pracy brakuje mi czasu, zwlaszcza teraz jak wiekszosc tygodnia jestem tylko pol dnia, z jednej strony fajnie bo jestem zaangazowana w fajne projekty ale z drugiej strony zaczyna mi brakowac czasu. W poniedzialek jade na caly dzien do Dublina na spotkanie z klientem z Finlandii.
Kinga juz prawie doszla do siebie, jeszcze do srody posiedzi w domu, mam nadzieje ze do tego czasu juz bedzie calkiem zdrowa bo ja na wiecej wolnego nie bede mogla sobie teraz pozwolic.
Wczoraj mialysmy spotkanie z dietetyczka ale nic nowego to nie wnioslo. Kinga nadal roznie z jedzeniem, jak zwykle najgorzej z obiadkami.
helenka mam nadzieje ze w koncu skoncza sie u was te problemy zdrowotne.
niuniunia zdrowka dla Wiki, zeby goraczka szybko minela
Angun wam tez zycze zdrowka i pozbycia sie tej alergii.
onanana oj biedna ta twoja Maja. Szkoda by bylo gdybyscie musieli zrezygnowac ze zlobka, w koncu musi nabrac odpornosci i przestac chorowac, oby jak najszybciej. Nie placz kochana, dasz rade ze wszystkim i na pewno w koncu bedzie dobrze.
cocca i jak tam u was? ciche dni minely? mam nadzieje ze samopoczucie juz lepiej
maggipka niezle ci mala spi, Kinga w ciagu calego dnia spi ok 2h i dzieli to na dwie drzemki, pierwsza zazwyczaj tylko pol godziny. Oj i zazdroszcze tego apetytu