Witajcie drogi mamuśki!
Wczoraj wróciłam padnięta z tego kursu, jedyne o czym marzyłam, to spać! Padłam przed 22, dziś po południu dosypiałam. Artur po powrocie jakoś nie rzucil mi się na szyję, ale on jest jeszcze chyba za mały i nie ma takiego poczucia czasu. Przytulaski były dopiero po dobrych 10 min. jak odsapnęłam i usiadłam, dopiero zauważył, że mama wróciła i chciał się przytulać i mnie miętolić (strasznie to lubi a mnie boli

!!)
Wrocław ładny, duży, ale nie miałam czasu na zwiedzanie, pogoda nie dopisała. Strasznie się cieszę, że udało nam się spotkać z
Maggipką i Amelką, dzięki dziewczyny za spotkanie, było fajnie pogadać przy tym pysznym mrożonym jogurciku!
Przepraszam, że nie jestem na bierząco i nie poodpisuję wszystkim, ale jutro postaram się zajrzeć i popisać.
Gola cieszę się, że mama dobrze przeszła zabieg i szybko wróci do siebie!
Buziaki wieczorne kochane maminki i bobiki!