ponko
Fanka BB :)
Hej dziewczyny! Mam postanowienie: olewam teściową. Tylko się drażnię i dobrze to na mnie nie wpływa. Mam nadzieję, że jakoś mi się uda, ale oczywiście najpierw porozmawiam o tym z A, żeby widział, że w ogóle problem jest. Ale trzymajcie kciuki, będzie dobrze 
Znowu nachodzą mnie chrupki orzechowe, po prostu marzę o nic kolejny dzień. Idę dzisiaj do mamy i po drodze chyba sobie kupię caaaałe dwie paczki, bo przecież na jednej nie dam rady całego dnia wyżyć
Poxo, cały czas zazdroszczę Ci tego ślubu, ale A. się boi, że po ślubie zmienię się w potwora. Nasłuchał się biedaczyna historii, jak to strasznie zmienia życie, a moim zadaniem jest wyprowadzenie go z błędu i pokazanie, że to też może być dobrą zmianą. Ale życzę Wam jak najlepiej, cały czas oglądam sukienki, myśląc o tym, że kiedyś chciałabym którąś z nich założyć... ehhh
Piszącym prace życzę owocnego dnia.
Ja zmykam do sklepu po chrupki =]

Znowu nachodzą mnie chrupki orzechowe, po prostu marzę o nic kolejny dzień. Idę dzisiaj do mamy i po drodze chyba sobie kupię caaaałe dwie paczki, bo przecież na jednej nie dam rady całego dnia wyżyć

Poxo, cały czas zazdroszczę Ci tego ślubu, ale A. się boi, że po ślubie zmienię się w potwora. Nasłuchał się biedaczyna historii, jak to strasznie zmienia życie, a moim zadaniem jest wyprowadzenie go z błędu i pokazanie, że to też może być dobrą zmianą. Ale życzę Wam jak najlepiej, cały czas oglądam sukienki, myśląc o tym, że kiedyś chciałabym którąś z nich założyć... ehhh

Piszącym prace życzę owocnego dnia.
Ja zmykam do sklepu po chrupki =]

z czego jestem bardzo zadowolona, bo chciałabym, że było coś po mnie widać. Do tej pory moja posiada oponka była mało ciążowa
I co najważniejsze, mam wrażenie, że od jakiś dwóch dni moja cera się poprawiła i promienieje
mogłabym tylko przestać mieć nudności i wymioty, bo mam tego zdecydowanie dosyć. A co dziwniejsze całkowicie odrzuciło mnie od mięsa (gotowanego, grillowanego, pieczonego, nie licząc wędlin), nie mogę nawet czuć jego zapachu, a kilogramami bym jadła owoce i warzywa. Czyżby mój syn miałby zostać w przyszłości wegetarianinem?
