hej
tomka witaj po przerwie
agalodz najważniejsze że z dzidzią ok , a leki lepiej żebyś brała bo lekarz wie co robijeszcze troszkę i dzidzia będzie z toba a przecież ważne żeby była zdrowa i dobrze rozwinięta
kati82 współczuje podejścia teściowej do wnuczki , nie jestem w stanie zrozumieć jak ona może chcieć palić przy dziecku?? po prostu szok , a jak ty jesteś u niej albo ona u ciebie to pali przy tobie?? mój szwagier jak nieraz do nas przyjdzie i czuć że palił do się mu nie wolno do Kuby zbliżyć , ostatnio czytaliśmy że mieszkając w bloku to się te substancje przez ścianę potrafią przedostać ,moja mam w życiu nie paliła ale przebywała z palaczami i ma gorsze płuca niż mój wiecznie palący tato (jego też nie dopuszczam do młodego jak jest po fajce)
co do imienia to mi się podoba i wcale nie przejełabym się zdaniem teściowejw końcu to ja będe z moim dzieckiem spędzać większość czasu
nimfii myślę że jak będziesz w domu to maleństwo większość czasu będzie leżało albo w łóżeczku albo w leżaczku czy na macie i będzie ci łatwiej okiełznać starszaka, bo wiadome że na takich imprezach to trochę inaczej jest
,chyba problem się będzie pojawiał jak będziesz chciała do kogoś w gości iść
Justynka powodzenia na wizycie
u mnie dzisiaj mała tak strasznie szaleje że ledwo chodzę ,dobrze że mój w domu to chociaż tyle dychnę od młodegobo mój się nim więcej zajmie , a na obiad idziemy do teściów bo teściowa wczoraj przyjechała więc mam z głowy gotowanie[/QUOTE
JAK zaszłam w ciąże to na początku przy oknie paliła i kręciła się po domu - teraz pali przy mnie otwarła by okno ile się da ale nic , zressztą nie wyobrażam sobie takiego malucha cuchnącego dymem , już nie wiem czy ona tak gada by mnie denerwować czy jest tak głupia i bezmyślna .. dziś staram się być wyluzowana i nie myśleć ale tak leżę na tarasie i analizuje wczorajszy dzień i nie mam światła w tunelu tej całej sprawie . Wczoraj byłam dumna z siebie bo przemilczałam jej wywody z imieniem itp i poszłam do domu, ale są to dyskusje niepotrzebne i mnie dobijające.
ps.wiem że jest wózkowy wątek ale mam pytanko bo nie wiem ile z Was tam zagląda wiec pozwolę sobie tu pytanko zadać macie już wózki na oku jak tak to jakie? bo ja walcze od 2 mc w tym temacie ale jeszcze nie podjęłam decyzji
Padnięta jestem, bo sporo połaziliśmy. Nie mam siłki poczytać nawet, ale od jutra znów będę na bieżąco. 

Też jak wstaję w nocy to podjadam:/ (a budzę się codziennie,ehh)
Mam parę spraw na głowie, ale nie będę Was zadręczała. Miłego dnia, babeczki i dla wszystkich pozdrowienia!