Witajcie,
mnie to tutaj dopiero długo nie było... Dobre kilka miesięcy...
Chyba nawet nie będę próbowała nadrobić wszystkich postów z tego okresu.
U mnie już 30 tydzień za pasem. We wtorek lecę w ostatnią w tej ciąży podróż służbową (tym razem z mężem, bo córcia u babci na wakacjach). Mam nadzieję, że nie będę miała problemów z wejściem na pokład samolotu

.
Potem intensywniejszy wrzesień, ale już bez wyjazdów i obiecałam sobie, że w październiku się uspokoję, choć wyłączenie się z pracy mam zaplanowane na koniec października, więc jakieś max 10 dni przed porodem. Wtedy też przeniosę się do Łodzi do rodziców.
Ta ciąża mija mi znacznie szybciej od poprzedniej, gdy całość praktycznie siedziałam na zwolnieniu. Nawet jakoś nie śledzę faktycznej liczby tygodni lub tego, co aktualnie dzieje się z maluchem. Młody tylko szaleje tak, że od dwóch miesięcy sypiam na siedząco z powodu wszechobecnej zgagi, którą mam już chyba po wszystkim. Pewnie będzie galancie owłosiony

. Przy córce też tak miałam i położne robiły jej irokeza na głowie

.
Trzymajcie pion i dbajcie o dobry nastrój. Cokolwiek by się nie działo i tak na samym końcu wszystko będzie dobrze.
Agalodz: Cordafen jest podawany przy jakichkolwiek zagrożeniach ciąży do podtrzymania.
Jeśli przepisali Ci, to bierz, krzywdy ani Tobie ani maluchowi nie zrobi.
Brałam go w poprzedniej ciąży z powodu nadciśnienia, a i w tej już byłam na Cordafenie w czasie pobytu w CZMP i przez tydzień po.
Miłej nocki.