Dziękuję Wam kochane za słowa otuchy

Jeszcze się okazało, że prawdopodobnie będę musiała jechać po chłopów i potem ich zawieźć.... masakra. Teściu miał wszystkich pozbierać, ale jak sie okazało że mój tata będzie i brat to ten zaś zły bo się ani piwa nie napije... a ja w 8 m-cu mam ich wozić ożartych po nocy..
Właśnie wróciłam z zakupów obładowana jak wielbłąd. Byłam w 3 sklepach i tylko w jednym stanęłam pierwsza do kolejki- bo byłam jedyną klientką;-) W biedronce kolejki jak nie wiem ale oczywiście nikt nie widział mojego brzucha (chyba zaraz Wam aż zdjęcie zrobię żeby pokazać jak mój brzuchol jest niezauważalny...)
Biorę się zaraz za przyrządzanie przekąsek, chociaż doszłam do wniosku, że oni będą imprezować a ja nie dość że im nagotuję to jeszcze mam ich wozić-normalnie czuję się wykorzystana!! Zaplanowałam nugetsy z kurczaka z dipem czosnkowym, skrzydelka z kurczaka, sałatkę grecką i szałot, myślę że sobie pomaszkiecą;-)
Margana masakra z tym co piszesz!! Mam nadzieję że będziesz miała jednak męża na noc.
Ja chciałam wyslac mojego D. z bratem na walkę ale jak zobaczyłam ceny biletów to mi sie lekko slabo zrobiło, a i tak musimy zaplacić 40 zl za obejrzenie walki w TV..