• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2011

nimfii: w zależności od tego o jakiej porze wypadnie godzina zero pojedziemy albo Turowicza, koło Tandety w prawo na rybitwy, most Wandy i jakoś tam już na Hutę, albo Turowicza, Nowohucką, na plac centralny albo od razu na obwodnicę i most wandy
Takj naprawdę na to samo wychodzi, mąż będzie decydował :-)
 
reklama
Witajcie mamunie,
ja od poniedziałku zalatana jestem,biegam,załatwiam całą wyprawkę,urządzamy pokoik(tzn wnękę dla Nadii) i zaczyna mnie boleć coraz bardziej brzuch niestety i odczuwam lekkie skurcze,ale mam nadzieje że to jeszcze nie to :)

dzisiaj byłam w Lidlu na zakupach obiadowych i podchodzę do kasy z moim D. a pani do nas ....
"ooo widzę że to już sama końcówka" ja mówię "nie no jeszcze ponad miesiąc" a ona "no nie byłabym taka pewna,daję pani max 2 tyg brzuszek ma pani tak nisko wiec myślę że dłużej niż 2 tyg pani nie wytrzyma" :szok:
wiem że nie powinnam brać do siebie takich opinii,ale jakoś mnie ta pani kasjerka przeraziła :szok:
 
Margana bidulko już niedługo i będziesz tulić maleństwo w ramionach - to jest dla nas najlepsza nagroda! Trzymaj się dzielnie, już niedługo!
Ja się objadłam teraz na maxa, niedobrze mi: najpierw pół opakowania ptasiego mleczka (czekolada mój jedyny nałóg w ciąży:-D), potem jabłko, rosołek i zapiekanka - dość !Koleżanka ze SR urodziła dziś synusia (trzeciego):)
 
Anek mam nadzieję że nie jesteś na mnie zła że tak mi się przyśniło.... może mogłam nie mówić że to Ty... ech kurcze teraz mam straszne wyrzuty sumienia:no:
Margana bidulko, już niedługo a wszystkie ciążowe dolegliwości i cierpienia będą Ci wynagrodzone:tak:
Mycha ja od bardzo dawna słucham ze długo nie ponoszę- nawet mój szef jakieś 2 m-ce temu stwierdził że wyglądam jakbym lada chwila miała rodzić a jakoś trzymiemy się w dwupaku cały czas:tak: także kochana nic się nie martw, babeczka pewnie musiała sobie pogadać;-)
Gola niezły masz spust hehe, swoją droga ja dziś na obiad zrobiłam krem cebulowo-serowy, d tego grzanki z piekarnika a zaraz będę robić naleśniki ze startymi jablkami w cieście bo mam smaka:-D tylko szkoda że na moim wyglądzie i wadze to obżarstwo się odbija a na Twoim wcale:crazy:
 
margana dobrze ze juz jestes w domu i ze sie z nami dzielisz swoimi odczuciami :tak: Odpoczywaj jak najwiecej, bo ci sie to nalezy. Nameczylas sie juz sporo, a jeszcze troche przed Toba. Najwazniejsze jest miec wsparcie od najblizszych i wiedziec ze mozna na kims polegac :tak: Zdrówka!




katerinka
to ja bym tylko Nowohucka sie nie wybierala.... Qrcze zawsze jak pomysle o tej ulicy to mnie ciarki przechodza - ilez ja tam czasu spedzilam w korkach to nie zlicze :eek: Kolo Tandety sie teraz dobrze jezdzi po nowej drodze :tak: My tamtendy zazwyczaj wracamy z Bonarki - to jak kojarze sa twoje rejony?


mycha nie bierz do siebie takich postronnych opini ;-) Ja juz miesiac temu uslyszalam od pielegniarki ze moge urodzic w kazdej chwili wg mniej, a wczoraj gin mi potwierdzil ze raczej doczekam terminu :-p
Szkoda sie niepotrzebnie stresowac, a obniżony brzuszek to tylko jeden zwiastun przedporodowy. Jest cala masa innych. A ja np mam brzuszek nisko cala ciaze ;-)
 
onanana no takimi naleśnikami to bym nie pogardziła! :laugh2: a teraz gadałam z koleżanką przez telefon i dostałam takiej zadyszki, że aż wstyd kobity! a dupskiem siedziałam na szafce, żebym chociaż stała!
 
Gola zapraszam!!! Daleko nie masz;-) Ja tez tak dyszę, a najczęściej długo gadam z mamą przez telefon to mama sie zawsze pyta co ja to robię hehe
Swoją drogą jak u Was z jazdą samochodem?? Wypuszczacie się jeszcze w jakiejś dalsze trasy- chodzi mi o te które same prowadzą??
Do mnie niedawno dzwoniła szwagierka żebym ją jutro gdzieś zawiozła i powiem Wam że nie wiem czy miałabym jeszcze sumienie prosić kobietę w 9 m-cu o to żeby mnie gdzieś zawiozła tym bardziej, ze musiałabym tam na nią czekać jakąś godzinę minimum. Nie jadę z nią bo idę do pracy pomóc moim dziewczynom, ale zaś mam wyrzuty sumienia...
 
Gola zapraszam!!! Daleko nie masz;-) Ja tez tak dyszę, a najczęściej długo gadam z mamą przez telefon to mama sie zawsze pyta co ja to robię hehe
Swoją drogą jak u Was z jazdą samochodem?? Wypuszczacie się jeszcze w jakiejś dalsze trasy- chodzi mi o te które same prowadzą??
Do mnie niedawno dzwoniła szwagierka żebym ją jutro gdzieś zawiozła i powiem Wam że nie wiem czy miałabym jeszcze sumienie prosić kobietę w 9 m-cu o to żeby mnie gdzieś zawiozła tym bardziej, ze musiałabym tam na nią czekać jakąś godzinę minimum. Nie jadę z nią bo idę do pracy pomóc moim dziewczynom, ale zaś mam wyrzuty sumienia...

Ja jeżdżę tylko króciutkie odcinki i to w ostateczności. A co będzie jeśli nawet pojedynczy skurcz mnie chwyci przy 80km/h ? (akurat taką dozwoloną prędkość mam na drodze spod bloku) gdzie się zatrzymam i wogóle... Nie mówiąc o jakiś odchodzących znienacka wodach czy faktycznej akcji porodowej. Przecież rodzić możemy w każdej chwili.
Na dłuższą trasę absolutnie. A co do prośby szwagierki... Chyba się dziewczyna nie zastanowiła, bo ja bym się z taką 9 miesięczną ciężarówką jak ja za kierownicą nie chciała wozić :) Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia - to ciebie trzeba wozić kochana a nie ty innych :)

Idę zrobić naleśniki
Zrobiłaś mi smaka
Napisz coś o nadzieniu???
 
reklama
kasiek jedz poki mozesz jesc takie smakolyki ;-) Karmiac piersia juz nie bardzo....
Ja w pierwszej ciazy czesto odwiedzialam KFC (zreszta to mój pracodawca) i McDonalda. Teraz mam smaki tylko na slodkie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry