och tak zachęcacie gołąbkami,ze i mi się zachciało

Musze mamę poprosić,bo ja kompletnie nie mam czasu sie bawić,a ona robi taaakie pyszne z sosem grzybowym.O ludzie już bym zjadła
A tak poza tym strasznie źle się czuję.Jestem ospała,zmęczona i ciągle mnie mdli.
Nie mam jak odpoczywac ,bo starszak mnie wykańcza,mąż wraca z pracy wieczorami,a ja już z pracy ledwo co przychodze przytomna.Jeszcze studia...hmm nie wiem czy nie zrezygnuję,bo połowa semestru za pasem ,a ja w lesie i nie mam kiedy siąść żeby cokolwiek nadgonić.A jak pomyślę o zajęciach w sobotę od 8 do 18 to już mi nie dobrze,w niedzielę nie lepiej,a to są jedyne dni,kiedy moga odpocząć,bo mąż w domu to się młodym zajmuje.
wiem,ze takie uroki ciąży,ale w pierwszej się o niebo lepiej czułam ,a że teraz jest jak jest to się martwię czy aby wszystko w porządku.W piątek mam pierwszą wizytę i mam nadzieję,ze już usłyszę serduszko

w pracy powiedziałam naczelniczce,a jutro będzie rozmowa z dyrektorem,oj trochę się boję ,chociaż naczelniczka mówi,ze nie mam się czym martwić.
Ech...ponarzekałam
Miłego popołudnia.